Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

kkwpk

Żenujący zegarek Strojnego.

Rekomendowane odpowiedzi

A ja myślę, że nie ma co dalej karmić.

Jeśli odezwie się jeszcze ktoś z firmy Pana Strojnego i napisze coś sensownego, to przeczytamy.

Jeśli post W.Czc.P. Eneasza to jedyna odpowiedź firmy, to przecież wszystko jasne - przynajmniej jeśli chodzi o stosunek firmy do naszego Klubu


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie może być wypowiedź człowieka który z racji wykonywanego zawodu powinien być choć odrobinę inteligentny.

Myślę że to marna prowokacja któregoś z forumowiczów albo kogoś od "konkurencji".

A sam zegarek jest brzydszy od kupy.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

No to ja śmigam pod prąd i zapytam Was... czego się spodziewaliście ?. Jeździcie po gościu jak po łysej kobyle i oczekujecie, że ktoś będzie odpowiadał z kurtuazją i ważył słowa ?. Skoro w Klubie czasem trudno o stonowane wypowiedzi, to i reakcja jest taka jaka jest, a jest adekwatna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Firma Strojny i P. Eneasz produkują zegarki dla siebie i dla jeleni. Oraz kasy.

Wydaje mi się, że sprawa została wyjaśniona i nie ma co się nad tym faktem rozwodzić.

Pozostaje mieć nadzieję, że nie skrzywdzą zbyt dużo osób swoimi wyrobami. A i może znajdzie się ktoś mądry, kto po zakupie odda sprawę do sądu. O wyłudzenie :)

pozdrawiam


ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie i Panie, jako laik-dyletant zrozumiałem, iż sprzedawane obecnie zegarki szwajcarskie z wyłączeniem kilku marek, wszystko robią maszynowo (zatem, wielce prawdopodobne, że m.in kilkunastu AHCI jak i niszowe oraz topowe manufaktury również), z czym polemizować, wobec wszechwiedzy geniusza i jego mistrza nie śmiem.

 

Teraz przejdźmy do "Rozmów w Toku" - ... prowadzi... do meritum, to nieważne...

 

Mamy niebywałą okazję nabyć prawdziwe dzieło sztuki za jedyne 3000pln i...

 

Nie jesteśmy w stanie "ogarnąć" majestatu dzieła wielkiego, szanowanego twórcy-zegarmistrza z tradycją oraz jego "podwładnego", a może należałoby rzec

?nadwornego? 'geniusza', który swoimi jakże cennymi i wartościowymi radami pozwolił nas "zaspokoić".

 

 

EOT: Ilu spośród nas posiada szwajcarski zegarek o cenie detalicznej powyżej 3.000pln ?

 

Czy każdy z nas przepłacił 20x ?

 

Dziękuję za 'nie'uwagę,

oraz wyrażam głęboką nadzieję, że w związku z zasłyszaną 'nie'kompetencją oraz językiem wprost z trybun sejmowych w ramach akcji społecznej 'nasze szwajcarskie dennoquality' oddamy w ramach przeglądu w "lepsze ręce", a nasze potencjalne (i nie tylko) zakupy skierujemy w przeciwnym kierunku. Zaoszczędzone pieniądze (a przede wszystkim NASZ CZAS) w ramach solidarności proponuję skierować na inny, szczytny cel. Ktoś ma propozycję ? :)

 

Pozdrawiam


"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem

Może coś przeoczyłem a może nie znam sam siebie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to ta odpowiedź jest prowokacją. Jeśli do poniedziałku na adres Stowarzyszenia nie wpłynie oficjalna odpowiedź od pana Strojnego osobiście wywalę w kosmos te obraźliwe i prymitywne teksty.

Rzekłem.


rXQHFG4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieje ze rowniez swiss made straci na wartosci.

 

Też mam taką nadzieję. Wtedy będę mógł taniej kupować dobre zegarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie - powoli

 

po pierwwsze nie możemy nikomu stawiać ultimatum typu - odpowiedź do poniedziałku

po drugie , wysyłam print screen wypowiedzi parnitorcik do firmy Strojny , ponieważ jest tam użyte imię i nazwisko pracownika tejże, z zapytaniem o potwierdzenie bądź zaprzeczenie autorstwa postu.

 

 

Dopiero wtedy można będzie coś usuwać ( jeśli bezprawnie zostały użyte czyjeś dane ) bądź nie.

Wypowiedź została zarchiwizowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I porobiło się... :o

Po zasięgnięciu informacji u osób związanych z firmą Strojny mam pewność, że:

- tekst ten napisał Eni. Nie jest to oficjalne stanowisko właścicieli firmy tylko opinia prywatna. Chyba nie macie wątpliwości co kierowało nim pisząc ten tekst... Ja sam nie wiem jakbym się zachował po solidnej dawce kopnięć jakie zaserwowali niektórzy forumowicze. Co niektórzy nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że słowa jakie padły w tym wątku po prostu bolą osoby których to dotyczy. Eneasz to równy gość którego pasją jest sztuka i zegarki. Nie jest on wyuczonym zegarmistrzem - dopiero pobiera nauki. Solidnie naprawia każdy zegarek, doskonale operuje narzędziami i przeprowadza śwetne renowacje kopert (polerowanie, szlifowanie, matowienie). Znam osobiście Eniego, pracowałem z nim dłuższy czas więc jestem prawdopodobnie nieobiektywny w swej opinii na jego temat. Jestem jednak przekonany że nie zasłużył na tego typu traktowanie.

- oficjalna odpowiedź Wojciecha Strojny powinna pojawić się w przyszłym tygodniu tutaj na forum. Moim zdaniem niepotrzebnie, gdyż i tak sensownej dyskusji w tym wątku nie da się prowadzić.

- ktoś moim zdaniem celowo kopie dołki pod tą firmą gdyż okazało się, że rozsyłane są miale do dystrybutorów (m.in do Prezesa Swatch Group Polska) z odnośnikiem do dyskusji na forach, prośbą o wycofanie się z dystrybucji zegarków w firmie Strojny i stwierdzeniem że trzeba na tych ludzi uważać bo następnie przerobią markę którą oficjalnie mają w ofercie :blink:

Czy ktoś ciągle uważa że temat wyszedł przypadkowo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz dużo racji w tym co piszesz i nie mam powodów wątpić ,ze Pan Eneasz to fajny gość i mógł sie zdenerwować i mogły te opinie , częstokroć niewybrednie formułowane zaboleć zarówno pomysłodawców projektu , wykonawców jak i Pana Eneasza osobiście.

Co jednak nie zmienia faktu ,ze wybór Parnisa kiedy sprzedaje sie IWC jest delikatnie rzecz biorąc niezreczny... A w świetle pisanych na stronie firmy peanów nt sztuki zegarmistrzowskiej etc tym bardziej . I tu jest pies pogrzebany ,a nie w takim czy innym napisie na tarczy.

 

Przy okazji Stowarzyszenie poza wystąpieniem do firmy Strojny nie pisało ŻADNYCH pism, maili czy donosów ani do Swatch Group ani do Pana Stanleya ani do IWC.

Zarząd nie był rownież inicjatorem takich pism ani nie był poinformowany ani o zamiarze ich powstania ani wysłaniu.

Stanowczo proszę nie łączyć Stowarzyszenia z jakimiś tego typu inicjatywami.

Wysłałem oficjalne stanowisko KMZIZ do firmy Strojny i tyle. Czekamy na ustosunkowanie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Masz dużo racji w tym co piszesz i nie mam powodów wątpić ,ze Pan Eneasz to fajny gość i mógł sie zdenerwować i mogły te opinie , częstokroć niewybrednie formułowane zaboleć zarówno pomysłodawców projektu , wykonawców jak i Pana Eneasza osobiście.

Co jednak nie zmienia faktu ,ze wybór Parnisa kiedy sprzedaje sie IWC jest delikatnie rzecz biorąc niezreczny... A w świetle pisanych na stronie firmy peanów nt sztuki zegarmistrzowskiej etc tym bardziej . I tu jest pies pogrzebany ,a nie w takim czy innym napisie na tarczy.

 

Dlaczego niezręczny ?. Skąd możesz wiedzieć ile firm szwajcarskich zaopatruje się w części w Chinach ?. Przecież np. ETA ma tam swoje fabryki, a firma IWC przez dłuższy okres swojej historii pchała do wielu swoich zegarków kalibry ETA. Czy wszystkie ich podzespoły były wykonane w Szwajcarii ?, tego na pewno się nie dowiemy. Przynajmniej ja takiej pewności nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do Forumowiczów KMZiZ ,Chinawatches oraz innych

.

 

Witam Państwa

 

(...)a nie PIEPRZCIE GŁUPOT .

 

Pozdrawiam Was-- Eneasz Droździewicz

 

P.S. a tu są bracia Torcika –GOBLIN i CZARNY oraz boczek prototypu TORCIKA

http://imageshack.us/photo/my-images/16/goblintarcza.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/443/goblinkn.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/198/czarnymt.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/204/boczeka.jpg/

 

Bracia sa chyba jeszcze bardziej koszmarni - to zielone coś :blink: to jest zegarek :unsure: ??? Bo IMO wygląda tak ohydnie, żezal patrzeć - może i to jest jakaś artystyczna wizja, ale wygląda paskudnie! Z kolei ten mechanzim nie pociapany tym zielonym szlamem - nawet znośnie wyszedł i tu byłbym juz skłonny uznać, że jest to jakaś forma sztuki - dziwna, bo dziwna, ale jakiejś wizji można się dopatrzeć. Co do poziomu wypowiedzi jest stosunkowo niski niestety, natomiast skoro Parnis jakościowo wygrał z produktami szwajcarskimi, to wieszczę rychłą śmierć szwajcarskiego zegarmistrzostwa, albo... to ściema - miało być tanio po prostu! Zwłaszcza, ze przy opisywanej ilosci poprawek niezbędnych do "uzdatnienia" tego mechanzimu - z prewnością jego jakość nie mogła być najwyższa :P . A co do zegarka Strojny - można się obrazac, ale dało się to zrobic o wiele lepiej. Drut czy flamaster, z zastosowaniem płyty chodnikowej, czy nie - wyszło cos okropnego, co łączy cechy chińskiej podróbki (z "limitacją" na deklu) z marnie zrealizowaną artystyczną wizją rozkładającego sie juz tortu urodzinowego. Pomysł może i nie jest zły, ale wykonanie jest opłakane, a sprzedawanie tego wynalazku za takie kwoty... to wszystko nie tak ma wyglądać po prostu...


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś ciągle uważa że temat wyszedł przypadkowo?

 

Mysle, ze nie ma najmniejszych powodow zeby doszukiwac sie spiskowych teori dziejow i watplic, ze temat wyszedl przypadkowo. Jako portal tematyczny jego uzytkownicy maja prawo wypowiadac sie w tego typu kwestiach i jest to jedna z wiekszych wartosci dodanych istnienia tego forum i przyczynia sie do krzewienia swiadomosci "zegarkowej". Jezeli mielibysmy kalkulowac za kazdym razem konsekwencje poruszenia danej kwestii to nigdy bysmy nie mogli zaczac wiekszosci z tematow. Uwazam, ze dyskusja zostala jak najbardziej slusznie rozpoczeta i kontynuowana. Cieszy, ze podobne rzeczy nie przechodza niezauwazone.

Co do odpowiedzi Pana Eneasza to po czesci moge zrozumiec jej emocjonalnosc, ale nie powinien on jednak sie obrazac gdyz cala kwestia jest wynikiem "niefortunnego" (nazwijmy to delikatnie) wyboru bazy zegarka i "kontrowersyjnej" (ponownie delikatnie)stylistyki i calej otoczki zwiazanej z powstaniem zegarka. Mysle, ze Pan Eneasz moze wyciagnac pozyteczne wnioski z tej dyskusji, ktore pomoga mu ustrzec sie podobnych bledow w przyszlosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ostatnim odcinku tego serialu:

 

- Wojciech Strojny uświadamia sobie błąd jaki popełnił. Rozdaje cały swój majątek ubogim. Przywdziewa zgrzebne szaty i postanawia resztę żywota spędzić w murach klasztornych, na modlitwie i medytacji.

 

- Eneasz wyrusza do Kraju Środka na zaproszenie PWC  (Parnis Watch Company) . Tam zostają docenione Jego zdolności i niezwykła kreatywność. Chwilę później Parnis wypuszcza na rynek limitowany model " ENE-ASH", który przez wiele lat będzie wyznaczał nowe standardy w światowym zegarnistrzostwie. 


"Poprawna polszczyzna źródłem sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...) że rozsyłane są miale do dystrybutorów (m.in do Prezesa Swatch Group Polska) (...)

prośbą o wycofanie się z dystrybucji zegarków w firmie Strojny i stwierdzeniem że trzeba na tych ludzi uważać bo następnie przerobią markę którą oficjalnie mają w ofercie

 

To raczej nikt od Nas, zobacz opinie w tym temacie, to ktoś zdecydowanie przychylny firmie Strojny. Przecież oczywistym jest że taka przeróbka podniosłaby prestiż czy to Omegi czy IWC - masówek, wystarczy przeczytać raz jeszcze wypowiedż Eneasza. Na mój gust niedługo można się spodziewać rewolucji w zegarmistrzostwie a szczególnie w zdobieniach werków, sprzedaży "replik" (juz nie podróbek) przez dystrybutorów i otwieraniu się na wschód w celu czerpania całymi garściami z tamtejszej tradycji zegarmistrzowskiej, a i My Polacy tutaj nie pozostajemy w tyle co pokazał Pan Eneasz i chwała Mu za to, powinniśmy być dumni zamiast wypisywać niewybredne opinie niejednokrotnie grubymi nićmi szyte, a oczywistym jest jaka propaganda kryje się za tymi nićmi.

(wykorzystałem fragment znanego polskiego filmu z dopasowanie do wypowiedzi aby miała sens)


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem wszystkie 12 stron opinii i dla mnie jednak trochę ta dyskusja jest jałowa. Otóż

ja to widzę tak. Jeśli idziecie do lekarza specjalisty oferującego wam jakiś poziom usług

medycznych i umiejętności to oczekujecie, że tak będzie - to samo dotyczy sprzętu medycznego.

Gdybym zakupił chiński echokardiograf za 20 tys złotych i wymazał z niego chińskie napisy i napisał że jest to polski ale innowacyjny sprzęt warty 200 tys złotych to potraktowalibyście to jako oszustwo. To samo jeśli ktoś podaje się za specjalistę i twierdzi a nim nie jest to też jest oszustwo. Jeśli zegarek który jest sprzedawany jako innowacyjny polski przez znanego zegarmistrza jest parnisem czyli zegarkiem chińskim z wymazanymi napisami marki chińskiej i drobnymi przeróbkami nie mającymi ani technicznego ani artystycznego znaczenia to jest to oszustwo. To, że taki zegarek został sprzedany na aukcji charytatywnej na szczytne cele nie zmienia faktu, że jest to oszustwo - co więcej niestety taka aukcja charytatywna jest też promocją takiego zegarka czyli osoba sprzedająca w sposób nieuczciwy uzyskuje korzyść w postaci promocji i reklamy także telewizyjnej, co może jej się opłacać, gdyż wykupienie standardowych reklam mogłoby być jeszcze droższe.

 

Nie jest to prawdą, że jest to zegarek dla jeleni i nie jest dobrze jak środowisko kolekcjonerów i stowarzyszenie tylko uśmiecha się. Tak jak pacjent nie musi być w stanie

ocenić kompetencji lekarza i do tego jest rejestr lekarzy, gdzie każdy może sprawdzić czy dana osoba jest lekarzem i jaką ma specjalizację, co więcej może zwrócić się czy do izby lekarskiej czy do konsultanta wojewódzkiego w danej dziedzinie z zapytaniem czy oferujący lekarz daną usługę jest kompetentny ją świadczyć tak samo osoba chcąca kupić zegarek mechaniczny, przyzwoity - ma prawo wiedzieć, co kupuje. Co więcej wykorzystywanie pewnego rodzaju nastrojów partriotycznych - o to mamy wreszcie polskie zegarki dorównujące szwajcarskim jest żenujące. Zapytajmy siebie czy mamy faktycznie niezależnych zegarmistrzów robiących określone modele zegarków z polskimi werkami, kopertami, szczegółami albo chociażby z werkami ety jako kalibry bazowe ale na tyle modyfikowanymi aby można uznać, że taki zegarek w całości spełnia kryteria czegoś innowacyjnego

 

Moim zdaniem w Stowarzyszeniu (którego akurat nie jestem członkiem) jest wiele osób, które powinny zająć stanowisko (nie wiem jaki jest statut towarzystwa ale pewnie jakieś zapisy o dbałość o wiedzę na temat zegarków i rozpowszechnianiu takiej wiedzy jest) i publicznie to stanowisko przedstawić. Ktoś może w dobrej wierze kupić taki zegarek bliskiej osobie ze swojej rodziny np. dziadkowi z jakiejś okazji uważając, że skoro kupuje w renomowanej firmie to jest to wyrób wyjątkowej jakości ... Nie jestem więc zwolennikiem tego aby takim praktykom przyglądać się biernie

 

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jeśli zegarek który jest sprzedawany jako innowacyjny polski przez znanego zegarmistrza jest parnisem czyli zegarkiem chińskim z wymazanymi napisami marki chińskiej i drobnymi przeróbkami nie mającymi ani technicznego ani artystycznego znaczenia to jest to oszustwo."

Nie tak szybko, to nie były drobne przeróbki, pozatym asiaunitas to bardzo dobry mechanizm a z tymi przeróbkami może być lepszy od swojego pierwowzoru, zwłaszcza, że w wersji "surowej" potrafi być dokładniejszy od unitasa/były na forum pochlebne opinie/.

Walory artystyczne mogą być problematyczne, ale pod względem technicznym te sekowane zegary nie są takie złe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- Wojciech Strojny uświadamia sobie błąd jaki popełnił. Rozdaje cały swój majątek ubogim. Przywdziewa zgrzebne szaty i postanawia resztę żywota spędzić w murach klasztornych, na modlitwie i medytacji.

Może po prostu wystarczyłby rzetelny opis sprzedawanego przedmiotu na wspomnianej stronie www. Że jest to twórcza modyfikacja modelu istniejącego już na rynku (no bo jest). Po prostu informacja. Nawet można okrasić informację natchnionymi marketingowymi tekstami o otwarciu się na wschód, o poprawianiu parametrów, polerowaniu czopów, likwidowaniu luzów, ble, ble, ble... Gdyby taka informacja była od początku nie byłoby całego smrodu. No może byłyby głosy oburzenia w stosunku do ceny, ale nikt nie mógłby zarzucić próby oszustwa czy wyłudzenia...

Po prostu Kupujący sam ocenia, czy jest gotów zapłacić 200zł za zegarek plus 2790zł za twórcze modyfikacje pana Eneasza.

 

Tylko tyle i aż tyle, jedna krótka informacja:

"Prezentowany zegarek jest modyfikacją zegarka Parnis Special@6 [nr ref]"

Jak się robi moda, to trzeba to po prostu napisać. I nikt nie każe się szczegółowo spowiadać. Czy ten zegarek jest doskonały, czy nie jest doskonały. Czy wyprodukowany w Chinach, czy w Szwajcarii, czy w Wenezuelii... To sprawa kupującego. Jak będzie chciał znać szczegóły, to niech sobie szuka.

.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko tyle i aż tyle, jedna krótka informacja:

"Prezentowany zegarek jest modyfikacją zegarka Parnis Special@6 [nr ref]"

Jak się robi moda, to trzeba to po prostu napisać. I nikt nie każe się szczegółowo spowiadać. Czy ten zegarek jest doskonały, czy nie jest doskonały. Czy wyprodukowany w Chinach, czy w Szwajcarii, czy w Wenezuelii... To sprawa kupującego. Jak będzie chciał znać szczegóły, to niech sobie szuka.

.

 

zgadzam się, to byłoby rzetelne i uczciwe. Takie informacje choć nie wszędzie znajdują

się czasami w tzw. niemieckich "manfakturach" zegarkowych - znalazłem kiedyś taką -

mniej więcej w tłumaczeniu "w zegarku zastosowaliśmy mechanizm chronografu

wyprodukowany przez firmę Sea Gull w Chinach oparty na mechanizmie Venus 170"

pod tym była informacja, że firma Sea Gull jest firmą chińską produjującą zegarki

od wielu lat itp. - zdziwiło mnie, że informacja była prawdziwa i na dodatek rzetelna

 

a co mamy w opisie zegarka Pana Strojnego:

 

""Kiedy byłem małym chłopcem, wieczorem, gdy mój Tata kończył pracę,

 

wsiadaliśmy razem do tramwaju numer osiem i jechaliśmy do Borku Fałęckiego.

 

Jechaliśmy tam, aby zamówić u najlepszego tokarza w Krakowie wykonanie

 

koperty do zegarka, który mój Tata tworzył jako pojedynczy egzemplarz, na

 

zamówienie specjalnego klienta. Dzisiaj już nikt nie podejmuje się wykonania

 

takich zegarków, ale czy na pewno nie jest to możliwe? Po konsultacji ze swoimi

 

współpracownikami, a w szczególności z Enim Droździewiczem, który jest

 

najmłodszym w naszej firmie, ale bardzo uzdolnionym zegarmistrzem,

 

postanowiliśmy wykonać limitowaną edycję zegarków marki STROJNY."

 

tekst ten jednoznacznie sugeruje, że to jest autorski produkt... hommage

dla ojca zegarmistrza, który wykonywał takie unikatowe cacka a części

do nich zamawiał w Polsce u najlepszych specjalistów (tokarza w Borku

Fałęckim) a nie w Chinach. Zegarek więc ma mieć wyjątkowy charakter ...

 

co więcej w innej części strony internetowej firmy Strojny czytamy:

 

(zegarmistrz radzi - http://zegarki.krakow.pl/zegarmistrzradzi)

 

"Przenigdy nie kupujmy " podróbek'' wyrobów znanych firm zegarmistrzowskich. Lepiej posiadać oryginalny zegarek firmy o mniejszej renomie niż złożony w Chinach najlepszy "szwajcarski'' czasomierz."

 

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To oficjalna odpowiedź ze strony Pana Strojnego? Jak tak to jej poziom jest równy samemu zegarkowi o którym mowa.

 

w każdym bądź razie niezależnie czy to tylko odpowiedź Pana Eneasza

czy oficjalna Strojnego chyba następnym zegarkiem jaki kupię

- jeśli w ogóle - bo na razie nie planuję będzie właśnie ten Parnis.

W ten sposób będę miał pierwowzór czołowego polskiego zegarka

firmy Strojny i będzie to na pewno wielki zaszczyt.

:P:rolleyes:

 

Skoro to tak dobry mechanizm i zegarek to po co płacić 3000

za jakieś wyrżnięta w mechanizmie "esy-floresy" Pana Eneasza?

 

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze kilka postów na temat werka tego Parnisa i zaczę się zastanawiać czy to nie jest lepszy zegarek od mojego orienta ;)


Nie ma rzeczy których nie da się naprawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Dle laika np. ja taki opis jednoznacznie mówi o tym że zegarek P. Strojnego to oryginał, co zachęca do kupna ewentualnie do zastanowienia się nad kupnem. Po nabyciu i znalezieniu takiego opisu na Forum krew by mnie zalała że zostalem wy.......ny. Bez względu na renomę firmy takie działania powinny być piętnowane i oficjalnie nagłaśniane, takie jest moje zdanie. Uważam że Stowarzyszenie jako organizacja społeczna ma prawo zabierać oficjalnie głos w takich sprawach.

Pzd be-ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"zgadzam się, to byłoby rzetelne i uczciwe."

 

Super podsumowanie .To jest clou całej "tej sprawy z torcikiem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja swojego Parniaka sprzedałem za dwie stówy :angry:

Teraz dopiero zaczną osiągać ceny :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja swojego Parniaka sprzedałem za dwie stówy :angry:

Teraz dopiero zaczną osiągać ceny :P

 

 

Mogłeś napisać na tarczy swoje nazwisko + wiek, a na werku wyrzeźbić coś scyzorykiem, to sprzedałbyś go nie za 2 stówy a za 20 kawałków :D


Nie ma rzeczy których nie da się naprawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.