Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
roberto266

Nasze Budziki

Rekomendowane odpowiedzi

To jest dosłownie ten punkt:

Tu sygnowany jest tylko werk na płycie: Made In Germany. Nie jest to nic nadzwyczajnego, może świadczyć o koperacji między Ameryka i Europą. Przykładem takie kooperacji jest firma z popularnym wśród kolekcjonerów skrótem HAU, z 1 dekady XX w.

Jako wytrawna kolekcjonerka powinna o tym wiedzieć:

 

https://www.corneliuslehr.com/f1120-hamberg-amerikanische.php

 

Inny przykład. Czy w Lublinie przed wojną produkowano Fortuny pod wskazanym adresem?  Przypuszczam, że nie. Zegarmistrz sprowadzał części i montował sam, dając swoje logo. Pokazuje fortunę "lubelską" i fabryczną. Podobnych budzików z nazwami zakładów zegarmistrzowskich jest wiele. Znane są też  "grudziądzkie" budziki

a przecież tu nie było firmy produkującej zegary, tylko fabryka gazomierzy, która z budzikami nie miała nic wspólnego.

Pozdrawiam.

Czy jeżeli sprzedaje się wyrób za granicę to jest kooperacja?

Czy naprawdę nie słyszałeś o budzikach reklamowych na tarczy których reklamowali się miejscowi zegarmistrze lub firmy?

Czy uważasz że naprawy starych budzików wykonywane są z użyciem części zapasowych zgromadzonych przez zegarmistrza?

Czy uważasz że gwarancje na naprawę uzyskuje się na podstawie daty produkcji nabitej na płycie mechanizmu a nie na podstawie dokumentu zakupu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ niechcący wywołałem tę dyskusję, to aby dołożyć staranności rozebrałem jedyny budzik "travel" jaki mam. Zegarek mojej ŚP cioci angielskiej, kupiony przez nią w 1964 roku. Gdzieś nawet miałem rachunek, bo ciotka nic nie wyrzucała, była dosyć skrupulatna. Został, rodzinny i niech se stoi. Działa, cyka, daje radę. 

Na tarczy napis ESTYMA. W dole FOREIGN- wówczas brytole kazali zaznaczać import. 

Zdumiony teoriami kolegi postanowiłem bidoka rozebrać. I oto efekt. Na płycie jest wybite (żaden grawer) 11. Jedenaście! Czy moja ciocia ŚP kupiła Estymę z zapasów z 1911 roku? Na to wygląda. Wybity numer (nie grawerowany) dowodzi, że w 1911 roku wyprodukowali ten budziol i zachomikowali do 1964. 

Szkoda, że nie na kamieniach. 

Myślę, że mój budzik podróżny został zaprojektowany na cześć "Lusitani". która rozbiła się 18 kwietnia 1911 roku niedaleko Cape Point. https://en.wikipedia.org/wiki/SS_Lusitania

post-39092-0-54723700-1574626760.jpg

post-39092-0-76588400-1574626817.jpg

post-39092-0-75046500-1574627062_thumb.jpg

post-39092-0-64101800-1574627093_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z całą esty... to znaczy z całym szacunkiem dla Kolegi interpretacji. Jest to typowy budzik oficerski, wyprodukowany dla armii Napoleona przed planowaną inwazją na Rosję. Ze względu na duże zapotrzebowanie, produkcję uruchomiono w roku 1811. Celem zmylenia rosyjskich szpiegów, biegle zwykle władających językiem francuskim, napisy uczyniono w mniej popularnym języku.


Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ niechcący wywołałem tę dyskusję, to aby dołożyć staranności rozebrałem jedyny budzik "travel" jaki mam. Zegarek mojej ŚP cioci angielskiej, kupiony przez nią w 1964 roku. Gdzieś nawet miałem rachunek, bo ciotka nic nie wyrzucała, była dosyć skrupulatna. Został, rodzinny i niech se stoi. Działa, cyka, daje radę.

Na tarczy napis ESTYMA. W dole FOREIGN- wówczas brytole kazali zaznaczać import.

Zdumiony teoriami kolegi postanowiłem bidoka rozebrać. I oto efekt. Na płycie jest wybite (żaden grawer) 11. Jedenaście! Czy moja ciocia ŚP kupiła Estymę z zapasów z 1911 roku? Na to wygląda. Wybity numer (nie grawerowany) dowodzi, że w 1911 roku wyprodukowali ten budziol i zachomikowali do 1964.

Szkoda, że nie na kamieniach.

Myślę, że mój budzik podróżny został zaprojektowany na cześć "Lusitani". która rozbiła się 18 kwietnia 1911 roku niedaleko Cape Point. https://en.wikipedia.org/wiki/SS_Lusitania

A świstak na to...

 

Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ niechcący wywołałem tę dyskusję, to aby dołożyć staranności rozebrałem jedyny budzik "travel" jaki mam. Zegarek mojej ŚP cioci angielskiej, kupiony przez nią w 1964 roku. Gdzieś nawet miałem rachunek, bo ciotka nic nie wyrzucała, była dosyć skrupulatna. Został, rodzinny i niech se stoi. Działa, cyka, daje radę. 

Na tarczy napis ESTYMA. W dole FOREIGN- wówczas brytole kazali zaznaczać import. 

Zdumiony teoriami kolegi postanowiłem bidoka rozebrać. I oto efekt. Na płycie jest wybite (żaden grawer) 11. Jedenaście! Czy moja ciocia ŚP kupiła Estymę z zapasów z 1911 roku? Na to wygląda. Wybity numer (nie grawerowany) dowodzi, że w 1911 roku wyprodukowali ten budziol i zachomikowali do 1964. 

Szkoda, że nie na kamieniach. 

Myślę, że mój budzik podróżny został zaprojektowany na cześć "Lusitani". która rozbiła się 18 kwietnia 1911 roku niedaleko Cape Point. https://en.wikipedia.org/wiki/SS_Lusitania

 

Gratuluję staruszka. Może chcesz go odsprzedać, bo rocznik ten sam co mój?  ;)  :lol:

Teraz zauważyłem...ale co mi tam. Sześć dekad nie robi mi różnicy  ;)


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starszych i mądrzejszych (bardziej doświadczonych) warto czasami posłuchać...


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kpina w postach świadczy o braku argumentacji.

 

Pokażcie identyczny egzemplarz.

 

Co do postu mechanika. Warsztaty  zegarmistrzowskie sprowadzały budziki  często w częściach i sami składali. Tak było taniej. Nawet Rosjanie, jako zabawkę dla nastolatków w latach 70 wypuszczali Slavy w częściach. Można było je kupić w Składnicach Harcerskich. W tłumaczeniu na język polski to była nazwa Młody Zegarmistrz. Była tam polowa płyty bez sekcji budzenia.

Co do postu fibio, , to nie Europy.

Kasiu MF, pochwal się swoim składakiem sprzed 3 lat, tarcza GF  a werk jakiś tam,  już wypucowany.

Proponuję zawieszenie dyskusji do czasu, jak ktoś pokaże identyczny egzemplarz.

Pozdrawiam

Edytowane przez Marek Szajerka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kpina w postach świadczy o bezsensie dysputy z wybujałym ego, nie przyjmującym jakichkolwiek innych, poza samodzielnie wytworzonymi argumentami...


Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kpina w postach świadczy o bezsensie dysputy z wybujałym ego, nie przyjmującym jakichkolwiek innych, poza samodzielnie wytworzonymi argumentami...

Jeszcze raz ponawiam, pokażcie identyczny egzemplarz Europy. Czy to jest wybujałe ego?

Zalogowałem się po latach na tym forum dla skonfrontowania swoich  wiadomości i spostrzeżeń. Jeśli pokazuję jakiś egzemplarz to naturalną reakcją byłaby odpowiedź kogoś, kto taki ma i pokazuje też mam taki. Tu natomiast bez pokazania konkretnego drugiego egzemplarza kpiny, że to niemożliwe. Na innym portalu naprawdę specjalista od historii budzików skrócił produkcję Junghansów o ok.30 lat. Przy tym powołał się na literaturę przedmiotu, po prostu powielił czyjś mylny pogląd.

Edytowane przez Marek Szajerka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę uwierzyłeś że ta Europa jest z1901r?Jeszcze miałem nadzieję że sobie z nas robisz jaja a ty na poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz przyjdzie leśniczy...


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechanizm budzika Europa, datowany wg Kolegi na rok 1901 lub 1911

post-6402-0-81887800-1574680657.jpg

 

Płyty budzików producenta Europa - Uhrenfabrik Senden (DGFCh), zwracam uwage na nr 83.

post-6402-0-08019800-1574680815_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Panie Marku.

 

Od jakiegoś czasu przyglądam się Pańskiej dyskusji na tym forum.

I pozwoli Pan zauważyć że posiadanie kilkudziesięciu budzików nie

czyni z Pana eksperta w temacie budzików. Zszedłem do garażu

i zrobiłem zdjęcie jednego tylko kubła z budzikami które posiadam :)

 

post-27334-0-33709900-1574687625_thumb.jpg

 

na wierzchu są Pana ulubione podróżne i niech Pan uwierzy że 

jest to jeden z wielu kubłów z budzikami - ale nie czyni to ze mnie eksperta.

 

Koledzy z forum którzy z Panem polemizowali moim zdaniem nie chcieli

Panu "dopiec" ale jako że też się tym pasjonują i zbierają - to dyskutowali

podając sensowne argumenty na niezgodność datowania.

 

Z Pana wykształceniem i wiekiem powinien Pan doskonale znać cyrylicę

i nie mylić 18Б z 185.

Niech Pan uwierzy że podobnie jak Pan wielu z nas miało swoje eksponaty

na wystawach w muzeach chociażby ostatnia rewelacyjna wystawa zegarków

z Błonia zrobiona przez Kol. "kopernik18".

A Piotr twórca tej wystawy jest bardzo miłym i skromnym człowiekiem i mimo że

wiele mógłby powiedzieć o tych zegarkach to nigdy nie pretenduje do roli eksperta.

 

Pozdrawiam

Roman

Edytowane przez Kieszonkowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechanizm budzika Europa, datowany wg Kolegi na rok 1901 lub 1911

attachicon.gifpost-111033-0-74239600-1574612853.jpg

 

Płyty budzików producenta Europa - Uhrenfabrik Senden (DGFCh), zwracam uwage na nr 83.

attachicon.gifWecker348.jpg

 

Z pełnym szacunkiem dla Kolegi, ale jest jeszcze coś takiego jak licencje. Można prosić o lin do tej grafiki?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pełnym szacunkiem dla Kolegi, ale jest jeszcze coś takiego jak licencje. Można prosić o lin do tej grafiki?

Pozdrawiam

To  sa skany  z  opracowania  niemieckiego  kolegi ktory  zwymiarowal  bardzo  duzo  plyt  budzikow  celem ich  poprawnego  rozpoznania i datowania,ten rodzaj  plyty  nie mogl  powstac  wczesniej  niz  ta  fabryka  rozpoczela  jego produkcje,wydaje  mi  sie  ze  nalezy  uwierzyc  kolegom ze maja racje  co  do  datowania  i  zbierac  dalej budziki bo  jest  ich  naprawde  duzo i  nie  o  wszystkich  jeszcze  pisano


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To  sa skany  z  opracowania  niemieckiego  kolegi ktory  zwymiarowal  bardzo  duzo  plyt  budzikow  celem ich  poprawnego  rozpoznania i datowania,ten rodzaj  plyty  nie mogl  powstac  wczesniej  niz  ta  fabryka  rozpoczela  jego produkcje,wydaje  mi  sie  ze  nalezy  uwierzyc  kolegom ze maja racje  co  do  datowania  i  zbierac  dalej budziki bo  jest  ich  naprawde  duzo i  nie  o  wszystkich  jeszcze  pisano

Dziękuję za informację. Proponuję zawiesić dyskusje na tym modelem do czasu, aż ktoś pokaże identyczny model. Na stan obecny uważam, że nie jest to produkt finalny firmy niemieckiej, założonej  po II wojnie światowej a produkt Bulovy.

Pozdrawiam

Edytowane przez Marek Szajerka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Budzikoznawcy!

 

Wypadałoby mieć choć jeden budzik dla złamania monopolu na wiszące i kominkowe. Przeglądając wątek dostałam oczopląsu z poplątaniem :blink:

Może ktoś podpowie - kupując jeden budzik - jaki model wypadałoby mieć? Esencja budzikowa? :D (kareciaki serca mi jakoś nie porywają), a budżet ok szysta (300) naszej waluty mam wyskrobane po pugilaresach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jakiegoś kryształowego-plastikowego ruska warto by było przygarnąć?

Emblematyczne są zdecydowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy się Majaka? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No koszmar dzieciństwa mojego ...;)


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Budzikoznawcy!

 

Wypadałoby mieć choć jeden budzik dla złamania monopolu na wiszące i kominkowe. Przeglądając wątek dostałam oczopląsu z poplątaniem :blink:

Może ktoś podpowie - kupując jeden budzik - jaki model wypadałoby mieć? Esencja budzikowa? :D (kareciaki serca mi jakoś nie porywają), a budżet ok szysta (300) naszej waluty mam wyskrobane po pugilaresach ;)

Dla mnie archetypem budzika jest okrągły blaszak z dzwonkami na dachu... :) Taki jak te w drugim rzędzie. Sądzę, że jesteś w stanie znaleźć budzik z reklamą jakiegoś "Koschalińskiego" zegarmistrza sprzed wojny...

5ce4ab98-9b6a-11e6-918e-ca8c0aa4849d.jpg

 

Sprzedał bym Ci ale mam tylko Dolny Śląsk, Polskę centralną, jakiś Śląsk i Wielkopolskę... a jeszcze Nalaskowski z Torunia...

 

post-27317-0-92196700-1575192852_thumb.jpg

 

 

Edytowane przez kiniol

Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oszz.. serce mnie do tych blaszaków rwie się, z tymi dzwonkami (zwłaszcza dwoma). Ale nie chciałam wyskakiwać przed szereg i się wymadrzać, a tu się okazuje że to kwintesencja budzioli ;)

 

Budzika z reklamą Koslin'skchiego zegarmistrza pewnie do śmierci nie znajdę.

Uwaga - uderzam na priv! ;)

Edytowane przez Yodek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oszz.. serce mnie do tych blaszaków rwie się, z tymi dzwonkami (zwłaszcza dwoma). Ale nie chciałam wyskakiwać przed szereg i się wymadrzać, a tu się okazuje że to kwintesencja budzioli ;)

 

Budzika z reklamą Koslin'skchiego zegarmistrza pewnie do śmierci nie znajdę.

Uwaga - uderzam na priv! ;)

No , mam takie blaszaki Junghansowe , ale z zegarmistrzami z miasteczek fińskich .  :( 

Myślę , że coś znajdziesz z niemiecką nazwą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No koszmar dzieciństwa mojego ... ;)

 

No to wspólczuję rzeczywiście. Wtedy wstawianie tego do domu to był faktycznie koszmar.

Ale teraz to może funkcjonować jako żart z socrealizmu,..., chyba?

Edytowane przez DEMEL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.