Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

13 godzin temu, beniowski napisał(-a):

...Co do bezpieczeństwa w mieście to ja mam inne zdanie od tego pana sprzedawcy, ale każdy ma swoje. 

No nie wiem czy Twoje podejscie nie jest zbyt luzne do tego co sie dzieje na swiecie. Do naszego pilkarza (Milik) podjechal skuter i z wyciagnieta bronia mu grozili w jego samochodzie - zegarek stracil. Ostatio Lando Norris rowniez na Euro zostal okradziony ze swojego RM. Teoretycznie mozna to zanotowac jako przypadek czy zly traf, ale jesli kradna Milikowi zegarek wart kilkaset tys. mniej niz jego samochod, to cos sie pozmienialo w swiecie gangow i wola zwinac zegarek niz fure. Myslisz, ze chodzac po miescie w bialy dzien z Pepsi czy biala Daytona mozesz czuc sie bezpiecznie? Pal licho zegarek - zdrowie wazniejsze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, artme napisał(-a):

No nie wiem czy Twoje podejscie nie jest zbyt luzne do tego co sie dzieje na swiecie. Do naszego pilkarza (Milik) podjechal skuter i z wyciagnieta bronia mu grozili w jego samochodzie - zegarek stracil. Ostatio Lando Norris rowniez na Euro zostal okradziony ze swojego RM. Teoretycznie mozna to zanotowac jako przypadek czy zly traf, ale jesli kradna Milikowi zegarek wart kilkaset tys. mniej niz jego samochod, to cos sie pozmienialo w swiecie gangow i wola zwinac zegarek niz fure. Myslisz, ze chodzac po miescie w bialy dzien z Pepsi czy biala Daytona mozesz czuc sie bezpiecznie? Pal licho zegarek - zdrowie wazniejsze...

Mariusz, to co Ty zrobisz, jak odbierzesz swoją? Spacery tylko dookoła salonu?  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Mariusz, to co Ty zrobisz, jak odbierzesz swoją? Spacery tylko dookoła salonu?  ;)

A myslisz, ze sie nad tym nie zastanawiam? Mialem juz taki przypadek, ze w bialy dzien chodzilem po Lidlu i 2 gosci typu kark kilkukrotnie sie kolo mnie krecilo non stop spogladajac na zegarek (Pepsi). Wreszcie jeden z nich wyszedl a drugi stal przed kasami przed wyjsciem i caly czas rozmawial przez telefon obserwujac kasy - samochod mialem na zewnatrz i musialem do niego troche dojsc. Uwierz - to nie sa ludzie, ktorzy podejda do Ciebie i grzecznie poprosza - oni z tego "zyja" i jak nie dostaniesz metalowa rurka w leb albo kosa pod zebra, to w najlepszym wypadku cie obiją/polamia. Pytasz sie co wtedy myslalem? Moze i absurd, ale nie jest to mile uczucie jak widzisz, ze ktos na ciebie moze "polowac"... 😐

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minut temu, artme napisał(-a):

No nie wiem czy Twoje podejscie nie jest zbyt luzne do tego co sie dzieje na swiecie. Do naszego pilkarza (Milik) podjechal skuter i z wyciagnieta bronia mu grozili w jego samochodzie - zegarek stracil. Ostatio Lando Norris rowniez na Euro zostal okradziony ze swojego RM. Teoretycznie mozna to zanotowac jako przypadek czy zly traf, ale jesli kradna Milikowi zegarek wart kilkaset tys. mniej niz jego samochod, to cos sie pozmienialo w swiecie gangow i wola zwinac zegarek niz fure. Myslisz, ze chodzac po miescie w bialy dzien z Pepsi czy biala Daytona mozesz czuc sie bezpiecznie? Pal licho zegarek - zdrowie wazniejsze...

Milika napadli w Neapolu (a dokładnie pod Neapolem). Ja rozumiem obawy o zdrowie i bezpieczeństwo, ale czy to oznacza że mam zegarki w sejfie trzymać i ew. wyciągać na kolacji ze znajomymi czy nosić po domu tylko? Kupuję je żeby się nimi cieszyć i normalnie je użytkować. Nie oznacza to oczywiście że coś złego nie może mi się przytrafić oraz że żyję w idealnie bezpiecznym miejscu. Zgadzam się, że jest coraz więcej napadów na posiadaczy (drogich) zegarków i sam nie chciałbym paść ofiarą takiego procederu. Była tu już dyskusja na ten temat i paradoksalnie uważam że w Polsce z Rolexem bezpiecziej, bo i tak ludzie albo się nie znają albo myślą że to fejk. Szczgólnie gdy ktoś, jak ja, porusza się głównie rowerem i komunikacją miejską (vide: ostatnie posty tutaj o pokazywaniu Aventadorów przez posiadaczy Rolexów; czytaj: ma R. to musi milionerem być). W Mediolanie też niestety zdarzają się napady, ale ja staram się o tym nie myśleć, inaczej bym chyba zwariował.

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, beniowski napisał(-a):

Milika napadli w Neapolu (a dokładnie pod Neapolem). Ja rozumiem obawy o zdrowie i bezpieczeństwo, ale czy to oznacza że mam zegarki w sejfie trzymać i ew. wyciągać na kolacji ze znajomymi czy nosić po domu tylko? Kupuję je żeby się nimi cieszyć i normalnie je użytkować. Nie oznacza to oczywiście że coś złego nie może mi się przytrafić oraz że żyję w idealnie bezpiecznym miejscu. Zgadzam się, że jest coraz więcej napadów na posiadaczy (drogich) zegarków i sam nie chciałbym paść ofiarą takiego procederu. Była tu już dyskusja na ten temat i paradoksalnie uważam że w Polsce z Rolexem bezpiecziej, bo i tak ludzie albo się nie znają albo myślą że to fejk. Szczgólnie gdy ktoś, jak ja, porusza się głównie rowerem i komunikacją miejską (vide: ostatnie posty tutaj o pokazywaniu Aventadorów przez posiadaczy Rolexów; czytaj: ma R. to musi milionerem być). W Mediokanie też niestety zdarzają się napady, ale ja storm się o tym nie myśleć, inczej bym chyba zwariował.

Zgadzam sie z Toba, dlatego staram sie nie myslec, cieszyc kazdego dnia i dla swietego spokoju nie kusic losu. Jednak nie zmienia to faktu, ze to co kiedys nie bylo niebezpieczne, teraz przez chore ceny na rynku wtornym i braku dostepnosci w salonach stalo sie zwyczajnie ryzykowne. Ok - piszesz, ze to bylo w Mediolanie, ale myslisz, ze do Polski nie przyjdzie? Przyszedl koronawirus, to przyjda i tacy "zarobkiewicze" - pamietaj, ze w Trojmiescie nie tylko "zwykli" obywatele sie bawia i ja bym wieczorem po miescie raczej z takimi zabawkami nie biegal.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, artme napisał(-a):

A myslisz, ze sie nad tym nie zastanawiam? Mialem juz taki przypadek, ze w bialy dzien chodzilem po Lidlu i 2 gosci typu kark kilkukrotnie sie kolo mnie krecilo non stop spogladajac na zegarek (Pepsi). Wreszcie jeden z nich wyszedl a drugi stal przed kasami przed wyjsciem i caly czas rozmawial przez telefon obserwujac kasy - samochod mialem na zewnatrz i musialem do niego troche dojsc. Uwierz - to nie sa ludzie, ktorzy podejda do Ciebie i grzecznie poprosza - oni z tego "zyja" i jak nie dostaniesz metalowa rurka w leb albo kosa pod zebra, to w najlepszym wypadku cie obiją/polamia. Pytasz sie co wtedy myslalem? Moze i absurd, ale nie jest to mile uczucie jak widzisz, ze ktos na ciebie moze "polowac"... 😐

Jak się sytuacja zakończyła, oczywiście jeśli to nie tajemnica?

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, RysiekOchodzki napisał(-a):

Jak się sytuacja zakończyła, oczywiście jeśli to nie tajemnica?

Oczywiscie, ze nie. Robilem wtedy zakupy dosc dlugo i jak tylko gosc z telefonem wyszedl jednym wejsciem, to poszedlem innym a do samochodu juz na okolo tam gdzie wiedzialem, ze sa kamery, choc jak sie pozniej zastanowilem, to i tak by to wiele nie dalo, bo jakby faktycznie czekali na mnie i sie tym "zawodowo" zajmowali, to by obstawili 2 wyjscia i po ptokach... Trzeba pamietac rowniez, ze COVID tego procederu nie utrudnia gosciom, bo czapka baseballowa, ciemne okulary i maseczka na twarzy nie wydaje sie niczym dziwnym na ulicach przed sklepem a wtedy i kamery nie pomoga...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, artme napisał(-a):

Zgadzam sie z Toba, dlatego staram sie nie myslec, cieszyc kazdego dnia i dla swietego spokoju nie kusic losu. Jednak nie zmienia to faktu, ze to co kiedys nie bylo niebezpieczne, teraz przez chore ceny na rynku wtornym i braku dostepnosci w salonach stalo sie zwyczajnie ryzykowne. Ok - piszesz, ze to bylo w Mediolanie, ale myslisz, ze do Polski nie przyjdzie? Przyszedl koronawirus, to przyjda i tacy "zarobkiewicze" - pamietaj, ze w Trojmiescie nie tylko "zwykli" obywatele sie bawia i ja bym wieczorem po miescie raczej z takimi zabawkami nie biegal.

Oby nikt nie padł ofiarą takiej napaści! 

Z drugiej strony, zadam naiwne pytanie: skoro ktoś te zegarki kradnie, to ktoś je kupuje. Czy kupując w miarę nowy zegarek bez papierów, pudełka etc. w dość podejrzanym miejscu klienci nie przyczyniają się sami do eskalacji napadów? Czy to nie jest jak kiedyś z giełdami części samochodowych w Polsce, gdzie przy skali kradzieży ludzie chełpiący się tym że "trafili" część w dobrej cenie nie kupowali swoich wcześniej ukradzionych części? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minut temu, beniowski napisał(-a):

Oby nikt nie padł ofiarą takiej napaści! 

Z drugiej strony, zadam naiwne pytanie: skoro ktoś te zegarki kradnie, to ktoś je kupuje. Czy kupując w miarę nowy zegarek bez papierów, pudełka etc. w dość podejrzanym miejscu klienci nie przyczyniają się sami do eskalacji napadów? Czy to nie jest jak kiedyś z giełdami części samochodowych w Polsce, gdzie przy skali kradzieży ludzie chełpiący się tym że "trafili" część w dobrej cenie nie kupowali swoich wcześniej ukradzionych części? 

Oby - tak jak pisalem - pal licho zegarek, ale utrata zdrowia, to juz niefajnie jak w przytaczanym kiedys przykladzie:

https://www.dailymail.co.uk/news/article-7972823/Mayfair-gang-stabbed-man-55-115-000-Breguet-Tourbillion-watch.html

 

A co do kupowania, to coz - tak jest ze wszystkim kradzionym bez dokumentow czy pudelka - ludziska szukaja okazji, aby moc sie plawic w luksusie niekiedy za wszelka cene i bez wiekszego myslenia. Wielu nie interesuje fakt, ze kupujac "bardzo tani" rower jakiemus moze biednemu dziecku, ktore dostalo go np. na komunie ktos zeby powybijal... ale coz - lajf...

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek to mała rzecz o dużej wartości, łatwo przewieźć przez granicę, łatwo sprzedać popularne modele etc. Policja jak cię zatrzyma nie będzie ci sprawdzała zegarka, numer nadwozia auta tak. O ile z Exem jeżdżę wszędzie, to przy Pepsi, Daytonie czy nawet Subie nowym dwa razy bym się zastanowił w pewnych miejscach. To bardzo charakterystyczne zegarki, do tego ceny na rynku wtórnym wiemy jakie są. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, tbn napisał(-a):

...czy nawet Subie nowym dwa razy bym się zastanowił w pewnych miejscach.

A jestes w stanie patrzac na reke z pewnej odleglosci ocenic czy nowy czy jeszcze starsza referencja?? No podziwiam - chyba, ze po AR 😜

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, artme napisał(-a):

Oczywiscie, ze nie. Robilem wtedy zakupy dosc dlugo i jak tylko gosc z telefonem wyszedl jednym wejsciem, to poszedlem innym a do samochodu juz na okolo tam gdzie wiedzialem, ze sa kamery, choc jak sie pozniej zastanowilem, to i tak by to wiele nie dalo, bo jakby faktycznie czekali na mnie i sie tym "zawodowo" zajmowali, to by obstawili 2 wyjscia i po ptokach... Trzeba pamietac rowniez, ze COVID tego procederu nie utrudnia gosciom, bo czapka baseballowa, ciemne okulary i maseczka na twarzy nie wydaje sie niczym dziwnym na ulicach przed sklepem a wtedy i kamery nie pomoga...

To chyba miałeś farta... wszystkie Lidle, które ja kojarzę mają tylko jedno wejście/wyjście. Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, RysiekOchodzki napisał(-a):

To chyba miałeś farta... wszystkie Lidle, które ja kojarzę mają tylko jedno wejście/wyjście. Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło.

Aaaaaa widzisz - dokladnie tak jak piszesz - chyba, ze wyjdziesz wejsciem, bo ludziska wchodza 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, artme napisał(-a):

A jestes w stanie patrzac na reke z pewnej odleglosci ocenic czy nowy czy jeszcze starsza referencja?? No podziwiam - chyba, ze po AR 😜

Zależy od oświetlenia. Ale w niektórych sytuacjach byłem pewien, że nowy, a z bliska wyszło ze stary. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, RysiekOchodzki napisał(-a):

Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło.

Dobrze - choc uwierz mi, ze cieplo sie robi a niesmak zostaje jeszcze dlugo z przemysleniami nt. noszenia sie ze swoim marzeniem na reku... 😐

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze tylko do LIDLa chodzę dla niepoznaki, ale teraz bezpiecznie już chyba tylko w Biedrze xD. Nie ogarniam po co komu zegarek o który by się musiał martwić żeby go zabrać np. wieczorem na miasto. W życiu bym nie nosił rzeczy, która powoduję że muszę się przejmować otoczeniem chodząc po mieście w którym mieszkam. Nie wiem po co ludzie sobie to robią, w Polsce to się najczęściej objawia kupnem samochodu ponad stan, na którym każda ryska wywołuje palpitacje serca.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
10 minut temu, nicon napisał(-a):

Ja zawsze tylko do LIDLa chodzę dla niepoznaki, ale teraz bezpiecznie już chyba tylko w Biedrze xD. Nie ogarniam po co komu zegarek o który by się musiał martwić żeby go zabrać np. wieczorem na miasto. W życiu bym nie nosił rzeczy, która powoduję że muszę się przejmować otoczeniem chodząc po mieście w którym mieszkam. Nie wiem po co ludzie sobie to robią, w Polsce to się najczęściej objawia kupnem samochodu ponad stan, na którym każda ryska wywołuje palpitacje serca.

Ciesze sie, ze chodzac wieczorami ze swoim subem masz spokojna glowe i nie martwisz sie o nic. Coz - ja w tym nic dziwnego nie widze. Kiedys wysadzali z rowerow na potege (gorale), pozniej wyrywali radia z samochodow (sporo ludzi mialo wyjmowane na tzw. szuflade i zabierali je ze soba), byl czas, ze czarny Golf czy Passat nie mowiac juz o E klasie, Audi czy BMW byly praktycznie non stop kradzione a nawet ludzi potrafili na swiatlach wysadzac w bialy dzien (slawetna strzelanina w Warszawie przy rondzie z palma), ale coz - jak widac byli i tacy co sie nie przejmowali a taki Linda jak mu juz ktores luksusowe Audi buchneli sam dla bezpieczenstwa zakupil sobie Subaru - ale to zwykly cykor jest i kto go tam zrozumie 😊

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie, stresował się i kupił coś tańszego, mniej rozpoznawalnego i ma problem z głowy. Gdybym miał się przejmować, to właśnie tak bym zrobił. Po co mi Rolex za X tys. zł, jak wszędzie "na miasto" zakładam Certinę czy innego Tissota, albo w ogóle chodzę bez zegarka, ale wtedy znowu stres że z mieszkania ukradną, no nic się wyluzować nie można.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
Posted (edited)

Znowu temat bezpieczeństwa. Rozkręca się ciekawie. Myślę I śmiem podejrzewać ze w Polsce już są osoby które zajmują się głównie kradzieżami zegarkow I typują sobie do tego zamożne łatwe cele, także Panowie uważajcie na siebie.

 

 

Edited by KapoPi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ok @nicon - to moze inaczej - jestes od wielu lat milosnikiem zegarkow, kombinujesz, wymieniasz, cieszysz sie z kazdego nowego nabytku jak dziecko, bo ci to zwyczajnie sprawia przyjemnosc. Czasem na cos zbierasz latami a czasem nawet na cos czekales pare lat i gdy wreszcie przychodzi moment, ze to sobie kupujesz okazuje sie, ze jest zwyczajnie niebezpiecznie na miescie. Rozumiem, ze bez zadnego zalu sprzedajesz i kupujesz sobie np. Casio i problem masz z glowy, tak? Uwazasz, ze latwo jest pogodzic sie z chora rzeczywistoscia? Mysle, ze rozsadniej jest sie pogodzic z takim faktem, ale zachowac zdrowy rozsadek. Mozna zalozyc np. fajnego Pama, ktory daje rowniez sporo radosci tak samo jak zaklada sie Casio na rower, aby zwyczajnie nie uszkodzic mechanizmu - wg mnie to jest zdrowe podejscie a nie od razu - "jak sie boisz, to po co w ogole trzymac".

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie 30 lat temu w tunelu przed Warszawą Centralną obrobiono z Seamastera - poczucie wstydu, wściekłości, bezradności - krótko mówiąc wqrwu - bezcenne. Od tego czasu gdy wybieram się "w miasto na wódkę", wychodzę z wakacyjnego resortu "w murzyńską wioskę" albo nawet na rower wzdłuż wałów nad Wisłą to Rolka zostawiam.

Znajomemu porfel i "trzysetkę" ukradli w szatni w gymie. Też szczęśliwy nie był.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 minut temu, mroova napisał(-a):

Mnie 30 lat temu w tunelu przed Warszawą Centralną obrobiono z Seamastera - poczucie wstydu, wściekłości, bezradności - krótko mówiąc wqrwu - bezcenne. Od tego czasu gdy wybieram się "w miasto na wódkę", wychodzę z wakacyjnego resortu "w murzyńską wioskę" albo nawet na rower wzdłuż wałów nad Wisłą to Rolka zostawiam.

Znajomemu porfel i "trzysetkę" ukradli w szatni w gymie. Też szczęśliwy nie był.

I to mnie nie dziwi. Taki jest swiat i zawsze znajda sie tacy, ktorzy zamiast cos uczciwie zarobic postawia na szybki i latwy zysk. Jednak jak moja sw pamieci Matka mowila - nie kus losu... i nie chodzi tu o trzesienie d...pą czy nie wychodzenie z domu, tylko o zwykly rozsadek a nie "twardzieli" z siebie robic a jakby przyszlo co do czego, to pierwszy by w gacie narobil - ale z mojej strony EOT - niech kazdy robi wedle swojego uznania, tylko jakby cos sie wydarzylo (czego nikomu nie zycze), niech "dumnie" pogodzi sie z faktem, ze nosil i lał na wszystko a nie pozniej biadoli na forum... ot taka rada dla "odwaznych" - milego dnia 😊 

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tbn napisał(-a):

Zegarek to mała rzecz o dużej wartości, łatwo przewieźć przez granicę, łatwo sprzedać popularne modele etc. Policja jak cię zatrzyma nie będzie ci sprawdzała zegarka, numer nadwozia auta tak. O ile z Exem jeżdżę wszędzie, to przy Pepsi, Daytonie czy nawet Subie nowym dwa razy bym się zastanowił w pewnych miejscach. To bardzo charakterystyczne zegarki, do tego ceny na rynku wtórnym wiemy jakie są. 

Zgadzam się, ale bywa, że i Exa zostawiam w domu i ubieram Balla.

Dlatego też planując zakup droższego garniturowca chyba zapomnę o PP i kupię ALS licząc, że marka mało znana. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Czytałem kiedyś o zamożnym gościu, który nosił Suba. Jego znajomy, obeznany z zegarkami, zauważył, że to podróba. Facet na to: tak, podróba. Mogę ją nosić dumnie i bez obciachu, bo oryginał trzymam w sejfie w domu. Może to jest sposób na chodzenie po mieście z Rolexem🤣?

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, beniowski napisał(-a):

Czytałem kiedyś o zamożnym gościu, który nosił Suba. Jego znajomy, obeznany z zegarkami, zauważył, że to podróba. Facet na to: tak, podróba. Mogę ją nosić dumnie i bez obciachu, bo oryginał trzymam w sejfie w domu. Może to jest sposób na chodzenie po mieście z Rolexem🤣?

Dobra podroba tez pare tysi kosztuje 😜

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.