A ja tym razem nietypowo, bo nie zegarek, a pasek. Znalezienie fajnych, stylowych pasków do rusków bywa trudne więc znalazłem w Łodzi mega ogarniętego człowieka, który na zamówienie szyje dla mnie różne wynalazki. Z dzisiejszą dostawą przyszedł między innymi projekt znaleziony kiedyś gdzieś przy okazji szukania ruskich pasków i powielony przez Pana Czarka. W oryginale było to coś takiego:
U mnie wygląda to tak:
i druga, wcześniejsza sztuka, bardziej zbliżona do pierwowzoru:
Ten z dzisiaj jest bardzo udany, skórka "pokruszona" wygląda super stylowo. Oczywiście, nie jest to rozwiązanie do każdego ruska, bo może znacznie przekroczyć wartość zegarka, ale jeśli ktoś nosi swoje okazy, lubi żeby całość była spójna i efektowna...
A tutaj reszta moich dzisiejszych "wpadesów" ale to już z przeznaczeniem na "nieruski":