Korloff fajny, ale na drugim końcu spektrum. Jeśli jednak w grę wchodzą różne klimaty, to ciężko nie podsunąć również polecanych już do porzygu (a jednak wciąż dobrych) Benteleyów, czyli Intense i Absolute. Do tego Encre Noire A L'extreme (najlepszy z całej linii moim zdaniem), taniusieńka Zara 9.0 (może i nieco wtórna i jakościowo lekko odstająca od protoplastów, ale wciąż naprawdę przyjemna) i Gucci Guilty Absolute. Z zaznaczeniem, że tego ostatniego koniecznie trzeba przetestować „globalnie", bo z papierka lub z samego nadgarstka pachnie to zupełnie inaczej. Oczywiście wciąż zakładam, że budżet to maksymalnie jakieś 150 PLN.