pmborek, ale uważasz, że tak powinno być, bo istnieje jakaś podstawa? Czy uważasz, bo uważasz? Jest różnica między co? z mianownika i co? z biernika. I dlatego „Mam Rolex” nie brzmi Ci dobrze - tak nie jest poprawnie. Tak samo nie powiesz, że masz Toyota czy masz Ford. Żeby być fair, przyznaję, że również nie do końca miałem rację. Doedukowałem się przed momentem i okazuje się, że istnieje zasada dotycząca nazw wytworów przemysłowych różnego rodzaju. I tak: W Wielkim słowniku ortograficzny PWN mamy zatem 2 definicje słowa Rolex: *Tu dochodzi chyba jakaś nowa zasada pozwalająca na zapis w stylu rolexa, rolexie itp. Mnie jeszcze nie tak przecież dawno uczono, że takie wypadki piszemy wyłącznie przez ks. Ale mniejsza o to w tym momencie. W każdym razie poprawne będą takie zapisy: Mam zegarek marki Rolex. Mam zegarek marki Panerai. Mam samochód marki Ford. Mam roleksa/rolexa. Mam paneraia. Mam forda. Nic nie zmienia się natomiast w temacie apostrofu - w przypadku tych konkretnych firm nie ma dla niego miejsca. [EDIT] O, wnioski zostały już wysnute. Co do paska w dieslu* i zegarka w automacie, to już inna historia. Są to formy baaardzo potoczne i na bank niepoprawne, ale jakoś mnie nie gryzą. Na pewno nie tak jak mam instagrama czy mam facebooka (tu wg mnie dochodzi jeszcze semantyka i może dlatego mam z tymi przypadkami większy problem). *A może w dieselu? To też jest ciekawy temat, bo nawet poradnia językowa PWN nie orzeka jednoznacznie. Niby "w słowach często używanych na ogół głoska e wypada". Czyli dieslu. Ale z drugiej strony zalecają trzymanie się formy pikselu. Ech, gramatyka. Muszę kiedyś w końcu się tego nauczyć, bo w sprawie technikaliów zawsze byłem kompletnym neptykiem i robiłem wszystko na wyczucie. Dobra, koniec tych dywagacji. Wróćmy do tematu.