loco50, a widzisz! Co do Prady, to jest to zapach czysty, jasny, biało-błękitnawy taki. W otwarciu irys w wersji z lekka marchewkowej, po chwili przechodzi w fazę dobrego mydła, później bardziej w stronę świeżości w typie zapachu świeżego prania/proszku do prania z tym irysowym podpiciem. Trwałość chyba z 7 (?) godzin, projekcja to raczej coś na zasadzie obecności - przez pierwszą godzinę zauważalnie wyczuwalny, przez drugą lżej, później to tu zapachnie, to tam, ale potrafi się pojawić. Raczej indoorowy, bo wczoraj gdy tylko wysiadałem z auta czy wychodziłem z jakiegoś budynku, przestawałem go czuć (chyba, że wiater zawiał, to mi zapachł). Czytałem coś, że na wysokie temperatury to on nie tego, więc może to wina wczorajszej aury. A w sumie to kupowałem go z myślą właśnie o słońcu i jakichś 20 stopniach w cieniu. Zobaczy się jeszcze i poczeka, aż butelka trochę powietrza złapie - może nabierze nieco animuszu. Podsumowując: lekki, czysty i nieinwazyjny, ale zdecydowanie ma swój urok. W tamtym roku się nie przemogłem, ale teraz bardzo mi podchodzi. Żona twierdzi, że męski, to się nie sprzeczam. Walter_87, tak, to opakowanie od zestawu z żelem pod prysznic. W środku osławiona wersja 78%, więc się skusiłem, bo niektórzy to podobno daliby się pokroić. Co do samej wersji 78%... Wczoraj miałem tylko godzinę na wstępny test. Nie ukrywam, że po cichu liczyłem na moc, zło, mrok, bagno i inne wilgotne lochy, ale się przeliczyłem. Drzewny, cyprysowo-zielony i miękki. Miękki też w projekcji - po prostu czuć, że sobie pachnie. Może w połączeniu z tym żelem będzie nico solidniejszy. Wczorajsza aura niby mu nie sprzyjała, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że na letni wieczór (zwłaszcza taki ciepły i wilgotny po burzy) spokojnie by się to nadało. Ale od tego - i nie tylko od tego - mam już w sumie Sporta. Za to przy niższych temperaturach nie rozwodni i nie wysłodzi mi się chyba jak rzeczony Sport, więc jestem na tak. No i w porównaniu z tym, co sprawdzałem kiedyś w Douglasie, nie ma słoika kiszonych ogórów, więc zdecydowanie sukces. Jeszcze tylko A L'Extreme brakuje do kompletu, ale to nie teraz. Poza tym na razie planuję raczej część flakonów jakoś wyekspediować, bo niektóre stoją i kurz zbierają li tylko, albo aż tak dobrze mi nie robią.