Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

brz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez brz

  1. Może i antyrefleks słaby, ale ta płynąca sekunda...
  2. zielony.m, bardzo fajna jest ta seria Timeksa.
  3. brz

    Orienty forumowiczów

    radekzaj, i szkło wyjąłeś dla lepszego chłodzenia.
  4. brz

    Perfumy

    Eee, 10 stopni i deszcz to nie ta pora? Wyobrażałbym sobie, że wprost idealna. DPD zrobiło psikus i zamówienie z całą trójeczką EN dziś do mnie nie dotarło. Dotarła natomiast odlewka Bentleya Absolute i - szczerze mówiąc - jestem mocno rozczarowany. Naprawdę tyle hałasu o zapach pudełka kredek? :| No nic, w kałamarzach jutro taplać się niestety nie będę, więc Benek otrzyma drugą szansę. Może jakoś inaczej mi się objawi.
  5. brz

    Perfumy

    Powiem tak: dziś znów testowałem i albo jest wybitnie kapryśny, albo moja skóra go nie lubi. Trwałość jest, ale projekcji niemal zero. Od początku siedzi przy skórze. Wiem, że na niektórych ta partia zjada obecne wypusty z palcem wiadomo gdzie, więc to chyba kwestia czysto osobnicza. Chyba będę ten zestaw puszczał dalej, bez dotykania żelu. Zamówiłem dziś sobie 3 pięćdziesiątki - po jednej z każdej wersji (EN, ENS I ENALE). Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam wrażenie, że mniejsze pojemności jakoś lepiej działają, choć w sumie nie jest to regułą i pewnie to tylko moje urojenia. A z A L'extreme pamiętam przelotne niuchanie w Douglasie i na początku bliżej mu raczej do Bvlgari Man in Black. Zdam relację jak przyjdzie. Jak zazwyczaj. A z prywaty: https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/2U7z3/
  6. brz

    Perfumy

    Loco50, coś w tym pewnie jest. Irys do tej pory mnie odrzucał, ale teraz przechodzę jakąś fazę lekkiego zauroczenia.
  7. brz

    Perfumy

    A ten Black Touch to nie w stronę Terre d'Hermes raczej?
  8. brz

    Perfumy

    loco50, a widzisz! Co do Prady, to jest to zapach czysty, jasny, biało-błękitnawy taki. W otwarciu irys w wersji z lekka marchewkowej, po chwili przechodzi w fazę dobrego mydła, później bardziej w stronę świeżości w typie zapachu świeżego prania/proszku do prania z tym irysowym podpiciem. Trwałość chyba z 7 (?) godzin, projekcja to raczej coś na zasadzie obecności - przez pierwszą godzinę zauważalnie wyczuwalny, przez drugą lżej, później to tu zapachnie, to tam, ale potrafi się pojawić. Raczej indoorowy, bo wczoraj gdy tylko wysiadałem z auta czy wychodziłem z jakiegoś budynku, przestawałem go czuć (chyba, że wiater zawiał, to mi zapachł). Czytałem coś, że na wysokie temperatury to on nie tego, więc może to wina wczorajszej aury. A w sumie to kupowałem go z myślą właśnie o słońcu i jakichś 20 stopniach w cieniu. Zobaczy się jeszcze i poczeka, aż butelka trochę powietrza złapie - może nabierze nieco animuszu. Podsumowując: lekki, czysty i nieinwazyjny, ale zdecydowanie ma swój urok. W tamtym roku się nie przemogłem, ale teraz bardzo mi podchodzi. Żona twierdzi, że męski, to się nie sprzeczam. Walter_87, tak, to opakowanie od zestawu z żelem pod prysznic. W środku osławiona wersja 78%, więc się skusiłem, bo niektórzy to podobno daliby się pokroić. Co do samej wersji 78%... Wczoraj miałem tylko godzinę na wstępny test. Nie ukrywam, że po cichu liczyłem na moc, zło, mrok, bagno i inne wilgotne lochy, ale się przeliczyłem. Drzewny, cyprysowo-zielony i miękki. Miękki też w projekcji - po prostu czuć, że sobie pachnie. Może w połączeniu z tym żelem będzie nico solidniejszy. Wczorajsza aura niby mu nie sprzyjała, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że na letni wieczór (zwłaszcza taki ciepły i wilgotny po burzy) spokojnie by się to nadało. Ale od tego - i nie tylko od tego - mam już w sumie Sporta. Za to przy niższych temperaturach nie rozwodni i nie wysłodzi mi się chyba jak rzeczony Sport, więc jestem na tak. No i w porównaniu z tym, co sprawdzałem kiedyś w Douglasie, nie ma słoika kiszonych ogórów, więc zdecydowanie sukces. Jeszcze tylko A L'Extreme brakuje do kompletu, ale to nie teraz. Poza tym na razie planuję raczej część flakonów jakoś wyekspediować, bo niektóre stoją i kurz zbierają li tylko, albo aż tak dobrze mi nie robią.
  9. brz

    Perfumy

    Takie wpadły.
  10. brz

    Orienty forumowiczów

    To nie wiesz?
  11. brz

    Perfumy

    Na zimę chyba nie, raczej jesień lub wczesna wiosna. Najbardziej pasuje mi do takiego mocno rześkiego, pogodnego poranka. Zimne, lekko wilgotne powietrze - te klimaty.
  12. brz

    Perfumy

    Myśl myśl. Mam do oddania wersję Extreme w razie czego. Extreme jest gęstsza i iglasto-żywiczna. Wersja podstawowa ma za to rzeczywiście cytrusowe otwarcie i fajnie wyczuwalną nutę ostrej papryczki (pamiętam, że naprawdę mi się to w niej podobało).
  13. brz

    Perfumy

    Na ulicy nie każdy wyczuje (lub nie każdy pozna, bo wyczuwalny to ten zapach jest zdecydowanie), że rano spryskałeś się Blue Jeans. Ale napis VERSACE na t-shircie zobaczy już każdy. To właśnie za to te 540 PLN więcej.
  14. brz

    Perfumy

    No te to już ewidentnie wyglądają jak coś do wypicia.
  15. brz

    Perfumy

    Mnie tam od niego odrzuciło. Oryginał natomiast - instant love.
  16. brz

    Perfumy

    White kupiłem i po kilku dniach dałem znajomemu, bo nie zniesłem. Na początku dużo pieprzu i cytryny, później głównie ołówkowe obierki. Wszystko fajnie, ale zmienia mi się to w zupę mojej babci, o czym już z resztą pisałem. Obstawiam, że to wina ISO E Super - Guerlain L'Eau Boisee wykręcił mi bardzo podobny numer, a mojemu ukochanemu ENS niewiele brakuje do takiej wrednej metamorfozy. mnkn, no dziś zarzucę Pradę kompleksowo i zobaczymy. A co do Hommage, nie mówisz przypadkiem o wersji Voyageur? Wesołych świąt wszystkim!
  17. brz

    Perfumy

    Piłeś go? Amara jest chyba dość mocno zero-jedynkowa i budzi głównie skrajne emocje. Dlatego warto najpierw przetestować, co doskonale obrazuje przykład loco50. Loco50, kolega chce się zamienić, korzystaj. A może wodorostów też nie lubisz? Chyba jednak się skuszę na tego Ombre. Wytrzymał kilkanaście godzin, a przez pierwszą połowę nawet pomimo tej bliskoakornosci spryskane miejsca potrafią zostawić za sobą malutki ogonek. Może przy globalu wyjdzie lekka bańka zapachowa? To by mnie zadowalało. A właśnie się zorientowałem, że chyba mogę w D. skorzystać z kilku rabatów jednocześnie, więc setka wyszłaby dużo taniej od pięćdziesiątki.
  18. brz

    Perfumy

    Cierpienia brodatego Wertera. Co do Ombre Leather, po 3,5 godziny siedzi już jakieś 2 cm od skóry. Zapach sam w sobie dobry, ale chyba nie za takie diengi. Jeszcze się kiedyś pomacamy, a w tzw. "międzyczasie" może uda się gdzieś niuchnąć Tuscan Leather, a pewnie raczej Rasasi.
  19. brz

    Perfumy

    loco50, Bułgara zaprosiłeś w ramach akcji "Święta bez granic"? Z nim trzeba się trochę oswoić i dać mu szansę w upał. Ja dziś zrobiłem kolejny rajd po perfumeriach. Ten irys mi się wkręcił, więc ostatnio wydłubałem z szafki próbkę Prady L'Homme. Kiedyś go skreśliłem, bo "zbyt damski". Teraz? Ja pozytywnie nastawiony, żona również. Dziś zaliczyłem test sklepowy i jest dobrze. Jeszcze sprawdzę z grubsza w święta, ale chyba szykuje się zakup. Poza tym: Joop Homme Absolute - zaciekawiła mnie zapowiedź, a dzisiaj go wypatrzyłem, więc nie omieszkałem wrzucić na papierek. W sumie nie liczyłem na wiele, ale i tak mnie rozczarował. W otwarciu minimalny ślad oryginału, ale głównie tonka, później takie owocki w stylu pigwy (to ylang-ylang?) i kadzidełko. Raczej niespecjalnie intensywny. TF Ombre Leather - zakochałem się w spryskanym blotterze, dosłownie urwało mi zad. Wróciłem kilka godzin później na testy nadgarstkowe i dalej jest nieźle, ale emocje nieco opadły. Ogólnie i tak mi się podoba, ale czy wystarczająco, żeby kupić... TF Grey Vetiver - loco mnie skusił do drugiego podejścia. Jednak jest pozytywnie - na mnie pachnie to głównie jak środkowa faza Encre Noire Sport. Teraz (po 8 godzinach) czuję już tylko jakieś zielone mydełko. Jak skończę ENS, kto wie... Loewe 7 Natural - dużo dobrego się naczytałem, ale chyba za dużo w nim słodkiej mandarynki. Nic specjalnego w sumie. Na nadgarstku jakoś mocy nie pokazał. Bvlgari Aqva - jakoś nigdy nie testowałem go z prawdziwego flakonu, więc czemu nie zapodać na drugi nadgarstek? Hmmm, wolę Amarę. JPG Ultra Male - same zachwyty ostatnio czytałem, więc prysnąłem na blotter, z tym że nieznaczna część mgiełki oppadła na palec. Efekt? Dosłownie zadusił 2 powyższe. Tylko tego słodziaka czułem przez godzinę. Przyjemny nawet, ale raczej zbędny, dopóki na półce stoi mi Spicebomb Extreme. W rzeszowskich Sekretach Urody obadałem też chopinowską wystawkę z nowym produktem (aktualnie wszystkie trzy zapachy są niby w promocji - jakoś ok 250 PLN za mały flakon i 330 za duży). Co do flakonów... No cóż, dobre wrażenie robią raczej tylko na zdjęciach. Zapachy sprawdziłem tylko na blotterach, więc powiedziałbym tak: OP.9 - w otwarciu ciemny, gęsty, żywiczny i podbity alkoholową słodyczą. Przypomina mi trochę robioną przez moją babkę nalewkę z dziurawca. Później nieco się wygładza, pojawia się nieco drewna i chyba jakąś suszoną śliwkę można tam głębiej wyczuć. OP.25 - w otwarciu niemal sam pieprz, po czym do głosu dochodzą mocno gorzkie i zielone nuty prosto z lasu. Paprocie, drewno, jakiś mech? Pół godziny później poczułem przelotnie jakąś cytrynę i leciutką słodycz. Zielono, zielono, zielono. OP.28 - nawet z papieru nie pachnie jakoś wyjątkowo wyraźnie. Jak dla mnie rozwodniony Lanvin L'Homme Sport.
  20. brz

    Perfumy

    Bo ulubione zapachy zawsze przywołują jakieś wspomnienia. Przez całe życie próbowałem namierzyć coś, co pamiętam z dzieciństwa. Odnalazłem pół roku temu w nowych perfumach mojej żony i pewnie dlatego mocno je polubiłem. Z jej perfum najbardziej uwielbiam Perles de Lalique. Zaraz za nimi Narciso Rodriguez for Her, Pomellato Nudo Amber i Valentino Donna Acqua. Wszystkie miękkie, wyraziste i słodkawe, choć nie ulepowate. Krótko mówiąc, kobiece (w moim mniemaniu oczywiście). Obstawiam, że większości facetów o to chodzi - żeby ich luba pachniała seksownie i kobieco. Raczej nikt nie rzuci tu jakimś eau freszem, konwalijką, cytruskiem czy innym owockiem, mimo że są ładne i przyjemne. Zawsze tylko jedno nam w głowach.
  21. brz

    Perfumy

    Tylko on w ten sposób kupuje dla siebie, nie dla żony. Taki zapachowy odpowiednik człowieka, któremu wszystko jedno, jaka muzyka mu z głośników leci.
  22. brz

    Perfumy

    Haha mam takiego sąsiada. Idzie do drogerii, pani pyta co go interesuje, on odpowiada, że pani może coś polecić. Pani mówi, że taki i taki zapach jest ładny, sąsiad kupuje bez wąchania. Zabawa w zbiorki powtarza się cyklicznie. Zawsze jest jakiś impuls do dyskusji, tommly kupi sobie nowy flakon, ktoś może poznać coś nowego itp. ))
  23. brz

    Perfumy

    Moja żona jest tego samego zdania. Ja go niestety nie podzielam.
  24. brz

    Perfumy

    Aż sam sprawdziłem wcześniej, czy to przypadkiem nie ja za słabo zażartowałem. Takie głupie czasy, że emocjonalny przekaz w komunikacji mocno podupada bez sztucznych polepszaczy w stylu badziewnych emotek. Tej trwałości L'Aventure'a mocno zazdraszczam. Nawet gdy miałem flakon z pasującą mi partią, trzymało do z 5 godzin i więcej nie chciało. Gusta guściki, ale zdziwię się mocno, jeśli uznasz Banana za badziewie. Moim zdaniem jest naprawdę świetny i pachnie bardzo naturalnie, co w przypadku cytrusków nie jest wcale standardem. Tylko czemu Artur?? A że spodobała mi się ostatnio zabawa tym adobe'owskim Sparkiem, stwierdziłem, że zlepię jeszcze zbiorek żony. W sumie to jestem jego autorem, bo co jakiś czas uszczęśliwiam ją mniej lub bardziej na siłę, żeby zagłuszyć własne wyrzuty sumienia. Z zegarkami chyba podobnie - ma ich więcej niż ja sam. A Wy jak to robicie? Wybieracie sami, kupujecie na podstawie podpatrzonych tendencji lubej, czy sama się o siebie troszczy? Carrot już pisała, że samodzielnie zbroi menczizne w Bvlgariego.
  25. brz

    Perfumy

    Ojjj, loco50, nie obruszaj się tak. Nie byłbym przecież na tyle bezczelny, żeby poważnie wysuwać takie obsceniczne propozycje. Chyba jednak że się zdecydujesz, wtedy wiesz, gdzie mnie znaleźć. :DDD A tak serio, to pewnie bym atakował, ale naprawdę budżet i/lub zdrowy rozsądek już nie pozwalają. Jeśli gdzieś/kiedyś się do tego w końcu przystawię i zapałam uczuciem, na bank się odezwę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.