Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

brz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez brz

  1. brz

    Perfumy

    Jak dla mnie to zupełnie różne zapachy i Al Extreme bliżej do klimatów BVLGARI Man in Black. Tak je przynajmniej odebrałem. A tak z innej beczki. Chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie taki pomysł - może by tak czymś się powymieniać? Nie każdy chce tu coś kupować w ciemno, ale też pewnie większość z nas ma na półce flakony, które już się znudziły, nie chcą się skończyć mimo usilnych prób, albo zwyczajnie nam nie pasują? Zawsze jest to jakaś szansa na lepsze zapoznanie się z zapachem, który gdzieś tam od czasu do czasu z lekka zaswędzi podczas zakupów. Do zaoferowania miałbym pewnie takie fanty: DKNY Men 2009 https://www.fragrantica.com/perfume/Donna-Karan/DKNY-Men-2009-5406.html Powiedzmy, że nieco ponad 10% pojemności 100-mililitrowego flakonu. Chyba już trzeci mój egzemplarz. Kolońskie otwarcie, później jakoś w świeżo-drzewno-fiołkową stronę. Raczej z tych dość nowoczesnych, dzienno-casualowych, choć nie brak mu klasycznego sznytu - to nie jest słodkawy uniseks. Może i nic wyjątkowego, ale uważam go za naprawdę ładny zapach. Parametry nie powalają. Wyczuwam go chyba do trzech godzin, ale skórę mam jak gąbka, więc może u kogoś lepiej wypadnie. Świetny, solidny flakon. Od czasu do czasu używam go w domu, ale jakoś nie chce się skończyć. L'Eau par Kenzo pour Homme https://www.fragrantica.com/perfume/Kenzo/L-Eau-par-Kenzo-pour-Homme-79.html Jakieś 20% 100-mililitrowego flakonu i też nie chce się skończyć. Byłby to dla mnie świeżak idealny, gdyby nie jego nikczemne parametry. Przez długi czas uważałem, że pachnie tylko gorzką herbatą, ale ostatnio czegoś się tam już nauczyłem i dostrzegam w nim jakąś tam lekko cytrusową słodycz, coś leciutko kwiatowego i inne takie. Chyba mógłbym go określić mianem męskiego odpowiednika Green Tea od Elizabeth Arden. A, korka brak bo to tester. Lanvin L'Homme Sport https://www.fragrantica.com/perfume/Lanvin/L-Homme-Sport-5717.html Zostało pewnie z 30% z chyba rzadko spotykanego 30-mililitrowego flakonika, który moja stara w przypływie jakiegoś szaleństwa odrapała mi zupełnie do czystego szkła. No nie będzie już taki gumowy i niebieski i niczym się teraz nie wyróżnia, więc wartość kolekcjonerską przestawia zerową. Walory całkiem całkiem, ale może właśnie ktoś miałby ochotę się z nim zaznajomić, a szkoda mu inwestować niecałego Władka? W mojej ocenie jest dziwnie ciężki jak na tak świeży zapach. Albo dziwnie świeży jak na tak ciężki. Montblanc Legend Spirit https://www.fragrantica.com/perfume/Montblanc/Legend-Spirit-33443.html Flakon chyba 50 ml, ale ile tam tego jest? Myślę, że spokojnie w okolicach 30 ml, ale nie widać, więc kto wie... Popularny przyjemniaczek, choć jakoś nie do końca adekwatnie się w nim czuję. Może zapach potrzebuje jakiegoś młodszego i bardziej frywolnego nosiciela? Perry Ellis 360° Red for Men https://www.fragrantica.com/perfume/Perry-Ellis/360-Red-for-Men-1906.html Niby taki korzenno-cynamonowy AdG i zdecydowanie czuć, że ta opinia nie jest bezpodstawna. Ta przewodnia nuta słynnego klasyka (który, nawiasem mówiąc, wyparował z mojego nadgarstka w 20 minut) jest w nim bardzo wyraźna. Czerwony bije przy tym protoplastę parametrami. Niestety po jakimś kwadransie włącza mu się coś, co przyprawia mnie o lekkie mdłości i tak już zostaje. Próbowałem różnych konfiguracji (może tylko na ręce zamiast szyi? a może tak? a może inaczej?) i różnych pór roku, ale tego czynnika niestety nie wyeliminowałem. Pół jewtube'a się nim zachwyca, sam też jakiś tam komplement kiedyś usłyszałem, no ale nie zniese. No i ten flakon jak sekszabawka. Ugh! Za to z niepasującym korkiem od biedronkowego Lucca Cipriani Red Chrome wygląda jak rasowe art deco! Bentley for Men https://www.fragrantica.com/perfume/Bentley/Bentley-for-Men-17665.html Flakon 60 ml, płyn wciąż schowany pod srebrnym daszkiem. No sam nie wiem. Niby ok i kilka rzeczy mi się w nim naprawdę podoba (fajne, kwaskowate otwarcie z tym ciepłym alkoholem i jakimiś przyprawami w stylu liścia laurowego), ale jakoś coraz mniejszą ochotę mam, żeby go nosić. Może to ta słodycz? A może bardziej wyraziste i nie tak ugłaskane skóry mam już w Aramisie i Bottega Veneta, więc ta przyjemniutka jak moja h&m-owska kurtka z plastikowej chińskiej świni już mi nie robi? Myślę, że byłbym w stanie się z nim rozstać, gdyby ktoś miał na wymianę coś ciekawego. Annayake pour Lui https://www.fragrantica.com/perfume/Annayake/Annayake-Pour-Lui-106.html Flakon 100 ml, ale ile w nim zawartości? Chyba całkiem sporo. Perfumy zdobyczne. Sam je dostałem bo poprzedni „luj” otrzymał w prezencie i – no cóż – nie strawił. To jest dopiero wynalazek! Otwiera się ulta mokro i zielono. Czuję w tym otwarciu wyraźnie herbatę i coś z lekka kwiatowego, ale ta ogólna wilgotność przywodzi mi na myśl zieloną galaretkę z aloesu. Po dłuższym czasie zapachowo zmienia się to w suchą, słodkawą i różową watę cukrową. Tak to przynajmniej widzę (też tak macie, że dany zapach generuje Wam w mózgu jakiś obraz i za cholerę go nie wymażecie?). Raczej ciężko będzie spotkać kogoś, kto tym pachnie. Ogólnie siedzą na mnie w miarę wyraźnie ze 4 godziny, więc szału ni mo, ale i bez płaczu się obejdzie. W sumie to na eksperymenty czekam z nimi do wiosny, bo wtedy powinny zabłysnąć, ale pewnie i tak nieczęsto pójdą w ruch. Armaf Club de Nuit Intense for Women https://www.fragrantica.com/perfume/Armaf/Club-de-Nuit-Intense-27656.html Flakon 105 ml, w sumie tylko testowany. Złotko ze „szpreja” pod korkiem oblazło. Kupiłem starej, ale ona nie ten tego, bo twierdzi, że nutą grającą w tych perfumach pierwsze skrzypce jest - uwaga - „brudna d*pa”. Chyba dzięki temu zapachowi wyczaiłem, o co chodzi z tymi nutami zwierzęcymi, bo coś takiego cielesnego w tym rzeczywiście jest. Jedliście kiedyś takie czekoladki w kakao (chyba w Rossmannie to można kupić)? Ta czekolada ma dziwny zapach i lekko maślany posmak. Może to przez to ta brudna d. Jakoś tak w każdym razie. Ogólnie ma być to niby klon Noir de Noir od Tomka Forda. Różano-czekoladowe, internety raczej wychwalają. Testowałem na sobie i generalnie nic przeciwko nie mam, bo zapach ma swój urok, ale raczej z domu bym nie wyszedł. No chyba że w szpilkach.
  2. Bardzo zacny projekt! Już zielony mnie z lekka kusił, ale ten naprawdę do mnie gada. Moje 3 grosze: 1. Dekiel pełny, ale może wrzucić tam raczej jakiś wizerunek Hali Stulecia? Lepiej pasowałoby to do nazwy zegarka, fajnie grało z koncentrycznymi podziałkami na tarczy i... wiadomo – Wrocław. Jak kwestie prawne? 2. Data na 6. Koronka nie ma tu - moim zdaniem - nic do rzeczy. Czy to nie jest tak, że najważniejsza jest symetria tarczy? To przez jej środek przebiega ogólna oś symetrii całego zegarka. Nie dodajesz przecież nic po lewej stronie koperty, żeby stanowiło kontrapunkt dla koronki (chyba że nawiązujesz do Nautilusa :]). Nie robisz też z podziałek rozciągniętych w prawo elips, żeby przeniosły ciężar całej kompozycji w bok i tę koronkę jakoś w sobie ujęły. W takim wypadku data umieszczona na 6 to większy porządek. 3. „Architekt Automatic” nie rozwiązałoby sprawy?
  3. Zaintrygowaliście mnie całym tym gadaniem.
  4. brz

    Perfumy

    Zegarki, zdaje się, liczy doskonale, więc chyba nie w tym rzecz.
  5. brz

    Perfumy

    haker, dokładnie tak. Nie mogłem znieść widoku tego wibratora, więc przekazałem korek landrynie.
  6. brz

    Perfumy

    O to to! Z tym że sam napisałbym raczej „przez Was”.
  7. brz

    Perfumy

    loco50 poza konkurencją. U mnie tak się to przedstawia i jest to w sumie dobre podsumowanie tego roku, bo dopiero w 2018 mi odwaliło. Wcześniej to były chyba ze dwa flakony.
  8. Hahaha, mario1971, do trzech razy sztuka.
  9. the_stickman, powinien cieszyć, bo wcale niezgorszy. fidelio, pięknie.
  10. Fidelio ma swój prywatny fotokalendarz, żeby spamiętać, jakie zegarki w tym roku się przewinęły przez dom. Chociaż to i tak chyba za mało miesięcy.
  11. brz

    Perfumy

    Ale godzinę pokazuje.
  12. brz

    Perfumy

    Nie dziwne, że taka trwałość. Odkrycie nowe, a flakonu już połowa. Brałeś lekcje aplikacji u Radkaglaza?
  13. brz

    Perfumy

    herbee, jak już pisałem, szampana nie było co otwierać. Trwałość chyba podobna, jak w przypadku poprzedniego flakonu. Ale przynajmniej zapach taki jak trzeba, czyli o wiele lepszy niż jego kuzyn od Armafa. Aktualnie i tak grzeje ławę, czzekajac na inną porę roku. W tym momencie uskuteczniam głównie Zino i Aramisa, a dziś - dla odmiany - Athletic Man prosto z Grudziądza. Za jakiś czas zakręcę się chyba za to koło L'aventure Knight (swoją drogą debilna nazwa wariantu). Jakościowo rzekomo bije na głowę jedyny zapach Armafa, który rzeczywiście mi się spodobał, czyli Tres Nuit.
  14. brz

    Perfumy

    Jak to? Kupiłeś, przeczytawszy recenzje przywołujące zapach wielbłądziego g*, a teraz nie endżojujesz pleżerów?
  15. Ten jaki szalony. Fotki jak zwykle bezbłędne i OS urywa na nich d, ale mam z nim jakiś problem. Detale świetnie wykonane, SAR rewelacja, ale w sklepie nawet mi się go do ręki nie chciało brać. Nie gada do mnie jakoś.
  16. Wątpliwe walory smakowe tych kotletów nie pozwalają mi nie przyznać Ci racji.
  17. Wołowina, dużo białka. Postojowe:
  18. brz

    Co noszą znani ludzie?

    Pierwszy to niemal na bank Michał Ofkors. Drugi pewnie też.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.