Dziś pierwszy poważny test. 5 i pół godziny jazdy Lexusem ES300h. 245 kilometrów, miasto około 50 km, reszta drogi tzw. zwykłe: Łódź-Uniejów-Turek i z powrotem. Średnie spalanie 5,3l/100km. Wynik na podstawie "dolewki", bo komputer pokazywał 5,1 a żeby było ciekawiej GPS 5,6. Jazda raczej spokojna, choć na trasie szybkiego ruchu było też szybko. Nie słyszałem nic męczącego w skrzyni e-CVT. Choć wyczuwałem nieco mniej dynamiki, niż w ProCeedzie (204KM). Masa samochodu robi swoje. Płynna, ale i dość dynamiczna jazda. Teraz kolej na następnego do testu. Będzie to albo Hyundai Santa Fe, albo Nissan X-trail.