Dziękuję za opis Twoich doświadczeń. Trochę mnie to jednak zbiło z tropu i perspektywa awaryjnego odpalania raczej skutecznie ostudziła "miłość" do Lexusa. Wiem, że pewnie to jest przesadne, ale wydanie jednak sporej ilości pieniędzy i takie rozwiązanie jakość tworzy dla mnie dysonans. Premium i "dopalacz"? W tej chwili pozostaje w zasadzie Hyundai (Santa Fe, ewentualnie Tucson) i tak by pewnie pozostało, ale letnia promocja Volvo spowodowała zainteresowanie XC60. Cena obniżona o VAT, to spora zachęta. Dziś zajrzałem do salonu i praktycznie "full wypas" z tapicerką ze skóry nappa, wentylacją i masażem a i sporą mocą 250KM w cenie konkurencyjnej do Santa Fe z gorszymi osiągami. Jutro weekendowa jazda SF i jak mnie nie rzuci na kolana, to wygra XC60. Niestety czas oczekiwania to ponad pół roku, ale to i tak nie problem, będzie więcej czasu na spokojną i zapewne korzystniejszą sprzedaż auta, którego używam.
Trochę słabo wygląda centralny tablet, ale za do nagłośnienie Harman Kardon to z nawiązką rekompensuje.
Jak SF nie wygra w przedbiegach, to wtedy jazdy próbne w XC i koniec kombinowania "jak koń pod górę".