U mnie zaczęło się podobnie. Dostałem od żony na ostatnie urodziny Citizena CC3001-51L. No i... zraziłem się. Podziwiam Cię za zdolności manualne - umiejętność budowy zegarków. W tym kontekście masz ułatwioną sprawę z żoną, zawsze możesz jej powiedzieć, że nie kupiłeś, ale zrobiłeś. Skromna, nie skromna, ale własna. Widać, że Casio to Twój konik. Może i ja kiedyś kupię sobie jakiegoś G-Shocka? Ważne, że masz przyjemność ze swoich zbiorów.