Tak na zdrowy rozum .... co innego zabawy dzieciaków, a co innego prawdziwa zabawa z nożem. Ja bym tam wolał jednak trzymać żelazo w garści, niż wykonać jeden rzut z problematycznym skutkiem.
Ponadto, raczej żaden producent nie zakłada konstrukcyjnie takiego wykorzystania noża, który z założenia służy cięciu lub kłuciu. Oczywiscie poza rzutkami, ale je cieżko zaliczyć do noży
Podobny nożyk kupiłem kiedyś w sklepie na Szpitalnej (już nie ma tego sklepu, a szkoda). Nie pamietam jaki to byl konkretnie model. I tak z rąk do rąk aż dostał się w szpony córci. I wszystko by było dobrze aż na grzybobraniu zaczęła opędzać się od pająka. Mało brakowało, a z grzybobrania wróciła by bez palca
Przeczytałem te przepisy i zastosowałem swego czasu w praktyce. Z dobrym skutkiem
Niemniej dziękuję za dobrą radę.
Tak na wszelki wypadek, gdybyś Ty czytał inne przepisy niż ja => https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/
A mówiłem, oddać zegarek w ramach rękojmi i żądać zwrotu pieniędzy.
Ale skoro już mleko się wylało, to jak się nie mylę, gwarancja jest obligo przedłużana o czas przebywania Corpus delicti w naprawie.
A jak wyczerpią się już Twoje pokłady cierpliwości, zwróć się do Rzecznika Konsumentów. Podobno to działa na nierzetelnych sprzedawców jakbyś koniowi włożyła rzepa pod ogon
Pewnie dużo zależy od plam na Słońcu
A na poważnie to na pewno od elektromagnetycznego „zaśmiecenie” miejsca przebywania zegarka.
W każdym razie trochę mi ulżyło, bo myślałem ze przypadkowość łączenia się mojego GXW Kinga to wada
Taaaaaa, a po okresie początkowej fascynacji na spacery będzie zasuwał TATKO
Ty tak na codzień pijesz te dopalacze typu BLACK ?
Toż to istna Tablica Mendelejewa ‼️
Atlantyki to dość popularne w PL zegarki i do tego cieszące się małą estymą ma forum. Popularność zdobyły z racji tego, że oprócz importu prywatnego były sprzedawane oficjalnie przez Jubilera i tzw. przedsiębiorstwa importu wewnętrznego (jak się nie mylę).
Tak że Białego Kruka nie trafiłeś, pomijając fakt że jest on w jakimś stopniu frankenem.
Cały dowcip jest ukryty w tym, ile za niego dałeś
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.