W Lorient obok jest muzeum, a w samum schronie mieszczą się jakieś warsztaty szkutnicze. Udało mi się tam wejść już po fajerancie, byłem tam sam. Tylko słychać było chlupotanie wody i jakieś odgłosy mechaniczne z oddali. Obszedłem wszystkie stanowiska postojowe, puste z wyjątkiem paru łodzi. Ile z nich wypłynęło ubootów w ostatni rejs ? A warto pamietać, ze straty wśród załóg wynosiły ok. 80%, największe spośród wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych III Rzeszy. Wiem że to byli wrogowie, ale mimo wszystko ....