Legnica jest chimeryczna. Ja dzisiaj kupiłem dwa budziki i jeden zegarek a kolega głównie części: szkła, sprężyny. Także dzisiaj nie mogę narzekać. Zwykle jednak wyprawa do Legnicy kończy się kawą i pączkiem na pocieszenie.
Bo to ten sam zegarek z Bułgarii. 😀
Już nie drążyłem dalej tematu, zwłaszcza, że to nie był zegarek, którego widziałbym na żywo. Od gościa z Bułgarii dostałem tylko zdjęcia.
Jest jeszcze coś takiego.
Jest jeszcze coś takiego.
Nauka języka i hobby.
i coś z serii, którą pokazał kolega wyżej.
1aca652fc104dbcbe2ac053c1e0d40b3.jpg.webp
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.