Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2114
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Już rozpakowałem ... Kolor pasqdny... jest już w trakcie mycia, bo nie da się patrzeć na niego..
  2. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taki dziś przyjechał... Można 'obstawiać' co w środku... sam jeszcze nie zajrzałem.
  3. O Endlerze sporo różnych śladów znalazłem. Nie wiem jeszcze które są ciekawe, a które mniej, bo nie ogarnąłem historii firmy jeszcze. Ale taki jeden ślad wstawiam, który uznałem, że może być interesujący. Zwracam uwagę na datę: Gdyby ktoś się odważył przetłumaczyć - byłoby supper. Akurat tu nie bardzo ufam translatorowi...To jest oficjalne / definitywne zamknięcie procesu likwidacji firmy ?
  4. Liściarza dawno nie było.... no to może taki. Taka troszkę inna ta skrzynia Po wskazówkach - Concordia... a co tam jest naprawdę - kto to wie.
  5. No to może jeszcze o wynikach moich 'kopań'. Szukałem JA ... czegokolwiek, co pozwoliłoby się jakoś zaczepić. No i tu się nic nie zgadza niestety... albo ja nie potrafię powiązać faktów. JA jechało na mechanizmach Kienzle. Dziwne to trochę, ale te mechanizmy rzeczywiście tak wyglądają. Niektóre mają otwory w płycie, typowe dla produktów CK, a jeśli ich nie mają - no to mostek jest taki jak w Kienzle. Sygnatura JA - mocno kojarzy się z Germanią. Na to JanekP zwrócił uwagę: i to by się jeszcze jakoś 'kupy' trzymało, tylko ta numeracja - wszystko wskazuje, że to cyferki wg Kienzle - sugerują (zgodnie z opinią Tatyany) lata 1895 do 1901. Czyli co... Ansorge (który by to nie był) ciągnął lewiznę na boku ? Jedną noga w Germanii a drugą w JA ? Przy czym J - to będzie wg mnie August John (i któryś z chłopaków Ansorge... podejrzewam, że raczej Gottlieb). Razem JA. No i całość zupełnie bez sensu jest... z kilku przyczyn. Jeśli JA - jak podaje Tatyana odpowiada Kienzle z 1895 - to znaczy, że Ansorge już wtedy razem z Johnem musieliby coś robić na boku już wtedy. W 1898 Karl i Gottileb są właścicielami fabryki. Nie mam pojęcia co mogłoby spowodować, żeby działali na 2 fronty w trybie konkurencji względem swojej własności. Przecież i tak we 3 rządzili Germanią... a wydaje mi się - patrząc na aktywność Germanii w końcówce lat 1890 - że sporo się tam działo. Zgłaszają jakieś wzory... patenty... Dziwacznie to jakoś wygląda... Ten kffit się już tu pojawił... i na pierwszym miejscu Ansorge: Otóż wg mnie należy odrzucić chłopaków (Karla i Gottileba) z tego projektu. To nie będzie JA. To jest uhrengehaus(fabrik) ... Jedyne prawdziwe fabryki zegarów na tej liście to wg mnie VFU i Urania.... i nikt więcej. Emil Reimers jest chyba jakąś pomyłką. Nie znalazłem śladu po kimś takim... We Flensburgu takiego znalazłem. Co do Ansorge & Co (tu się jeszcze literka H pojawia... na co zwracam uwagę dokładniej to powinno być wg mnie H.Ansorge & Co)... to tak jak piszą była to Uhrengehaus. Tą firmę powiązałbym z tym ogłoszeniem: Bertha Melzer z domu Ansorge... ona prowadziła być może firmę Gehausefabrik w jakimś okresie czasu. Z jakiejś przyczyny - chociaż nazywała się Melzer to jednak nadal mocno wiązano ją z rodziną Ansorge. Być może to ona się zajmowała skrzyniami. I Raf Wietrzyński też o tym wspomina. http://www.mojemiasto.swidnica.pl/?p=14781 .. tylko rozbija to na 2 firmy: ANSORGE & Co. Regulatoruhrengehäusefabrik i MELZER, B. Uhrengehäusefabrik Ja nie dotarłem do śladu o firmie Bertha Melzer Uhrengehausefabrik. Może i taka była, chociaż w tym ogłoszeniu z 1901 Berta pojawia się jako tylko jako 'gehausefabrikatnt'. Nic nie wskazuje na właściciela. Ale może jestem w błędzie.... Wydaje mi się, że to jest właśnie Ansorge & Co z literką H w 'jakimś okresie'. Potem Raf Wietrzyński pisze jeszcze o Gustavie Galler-ze .. i to było ponoć głośne bankructwo.... H.Ansorge & Co. Ale to wg mnie nie byli 'nasze chłopaki'. Firma H. Ansorge była starym przedsięwzięciem. Początku nie znalazłem, znalazłem jednak taki wpis: tischler - to stolarz. Nie ma tu mowy o uhrenfabrik. Więc ja bym to odrzucił. To, co ewentualnie zwraca uwagę jeszcze uwagę w temacie JA, to 2 fakty: 11 września 1899 chłopaki (Carl i Gottlieb) biorą się za likwidację a spółdzielnia zostaje rozwiązana (w domyśle - z uwagi na VFU) I jeszcze jeden wpis: 19 Listopada 1904 ... Tu się zamiast Karla pojawia August John (być może przespałem jakiś dokument o jego udziale w likwidacji)... i wpis: jest po pełnej dystrybucji majątku spółdzielni... I wszystko ok .. tylko to trwało ponad 5 lat. Czy coś się w tym okresie jednak produkcyjnego nie działo (?) Jeśli JA -to miałaby być ich sprawka - to chyba tylko w tym okresie. Ale to nie pasuje dla odmiany do numeracji Kienzle, którą Tatyana zaproponowała... Na dodatek podpierać się mechanizmami od KIenzle ? hmmm.. No i temat nie ruszył z miejsca za bardzo To okrutnie nieprzeniknione się wydaje. Germania została zlikwidowana, a tak jakby nadal pracowała. To samo z Concordią... ten wątek: Zlikwidowana, a jednak jakby gdzieś Concordia 2 próbowała funkcjonować. Może projekt VFU wcale nie rodził się tak zupełnie bezkonfliktowo ? Tyle dywagacji o JA. Miałem nadzieję, że coś odkrywczego odkryję, a tu nic...
  6. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    HA! Znalazłem Mój CW nie będzie już taki bezimienny Hamburg. Jako znak towarowy zarejestrowany pod 1031 do firmy: Markt & Co w Hamburgu po rejestracji od 28. styczeń 1888, po południu o godz. 12.30, dla zegarów, wyrobów drewnianych, narzędzi, sprzętu i maszyn rolniczych, amunicji i ich opakowań symbol: Tatyana ma w swoich archiwach jeszcze 2 przypadki. Wszystkie są z tego samego, 126 xxx - tysiąca. Cyferka niewątpliwie będzie pomocna przy datowaniu mechanizmów CW. Ale mam frajdę Być może są łuski, albo granaty z takim znakiem ? albo snopowiązałki ?
  7. RSM Z mojego punktu widzenia ta informacja zamyka dyskusję na temat tego, kiedy pojawiła się ROSE. Można jeszcze dyskutować, czy Reinhold posługiwał się nią przed tą datą, ale nie wiem czy byłoby to sensowne. Muszę przerobić tabelkę w takim razie...
  8. W temacie FWU może jeszcze 2 zdania. Nie wiem ... bo może to już ustalone, ale wg mnie jest w zasadzie pewne, że te 'zakręcone' mechanizmy też są autorstwa Walchera. Wydaje mi się, że one wcześniej były Mauthe przypisywane... Font numeratora, otwory technologiczne, kotwica, sprężynki.. w zasadzie druty sprężynujące, i te charakterystyczne 'rybki' na ich końcach - kierują uwagę na FWU właśnie.
  9. No to jeszcze mi została Minerva do podzielenia się tym, co znalazłem: to samo jest na u Raf Wietrzyńskiego, tylko z innego źródła. Wychodzi, że tym razem spotkało się 2 panów i postanowiło założyć 'uhrenfabrik'. Niestety nie ma w nazwie 'regulator' Wilhelm Wendes - niestety nie znalazłem gościa więcej. Być może to ten, o którym JANEKP wspomina: .. albo ktoś inny. Nie jest tu nazwany zegarmistrzem, a raczej pracownikiem fabryki zegrów(ków). Alwin Frey - być może był jubilerem. Tu stał się właścicielem fabryki. Panowie spotykają się w październiku ... firma dostaje nr 150, a w marcu 1884 pojawia się taki wpis: Przez firma erloschen rozumiem, że zakończyła działalność (jeśli wpis rozumiem opacznie - poproszę o komentarz). Rzecz w tym, że Minerva wcale się w tym momencie nie kończy. Teraz Minerva staje się spółdzielnią, a w miejsce rezygnującego zegarmistrza Wilhelma Wendesa wchodzi zegarmistrz Heinrich Wilke. No i jeszcze 'właściciel domu' oraz ślusarz. Tym razem wpis jest pod nr 16, a nie 150. Więc stara / nowa firma. Kolejny wpis jest z kwietnia 1885. Przetasowania... Pojawia się zegarmistrz Gustav Hildebrand z Zirlau, ale nie potrafię określić jego roli. Ale chyba nie dzieje się już w spółdzielni najlepiej, bo kolejny wpis ma miejsce ledwie 2 miesiące potem: ... i to już upadłość. Jest jeszcze poprawka do tego z 20 listopada 1885: No i w marcu 1886 firma zostaje wykreślona z rejestrów. Cóż... nie napracowali się szczególnie. Mało czasu, mało potencjału... Nigdzie nie jest powiedziane co produkowali, jeśli cokolwiek w ogóle wyprodukowali. Nie ma regulatorów nigdzie w tych dokumentach. Być może na fali mających obok miejsce sukcesów Gb/Endlera/Willmanna/Concordii/Germanii/Fortuny - kolejnych kilku panów postanowiło zaryzykować, że coś zrobią i może im się akurat uda ? Na mojej liście autorów zegara, w którego posiadanie wszedłem - jest Silesia, z największym prawdopodobieństwem.... potem spora przerwa. Daję niewielką szansę Sabathowi, chociaż uważam, że to co oferował - zapewne było na mechanizmach nie-freiburskich.... no i nikogo nie mam więcej w kolejce. Nie znalazłem, żadnej 'nieodkrytej' do tej pory firmy.... spółdzielni czy jakiegokolwiek innego projektu, który mógłby tego dokonać. Bo chociaż zegar jest bardzo freiburski, to jednak ktoś bardzo zadbał o to, żeby wszystkie elementy jednak odrobinę się różniły od tego, co już było na rynku. A stworzenie tych różnic - to już jest wg mnie zamierzone działanie i spory koszt. Na ten moment widziałem tylko 2 podobne do siebie mechanizmy, o bardzo zbliżonych numerach (i to mi się nie szczególnie podoba). Ale będę wypatrywał kolejnych. Być może jakieś pokrewieństwo nawiąże się do tych NN które mam w folderze Freiburg ... (?). A może to wcale nie jest Freiburg ? No ale pogrzebałem i - uważam - kawałek historii odkryłem
  10. Ooo..faktycznie. Przespałem tamten wpis. Dzięki.
  11. Jeszcze o Amannie jeden wpis. Coś'tam opatentował chłop... 6991 KLASSE 83 Ciekawe, że pod tą datą, pod tym numerem, tą klasą, jest to samo, tylko dla kogoś innego : Nie wiem ... może ktoś jakiś pomysł ? O co to może chodzić ? Patent-macherów pomylili ? czy jak ?
  12. No to jeszcze parę zdań może... w nawiązaniu do poprzedniego tematu. W poszukiwaniu autora mojego zegara zawędrowałem - zgodnie z sugestią Taranta - do Griffenbergu. Tam funkcjonował producent zegarów nazywający się: Otto Lorenz Temat już jakiś czas temu się pojawił: Ja dorzucam ponownie zestawienie: Zestawienie jest z 1873, ale dotyczy chyba stanu na rok lub dwa wcześniej. Otto Lorenz się tu pojawia... no i dostałem 'cynk', żeby jego też ewentualnie wziąć pod uwagę. Kilka informacji do których dotarłem w temacie Otto: Tłumaczenie wychodzi +/- takie (wersja 'lajtowa' naturalnie :)) Królewski Sąd Okręgowy. Pierwsza dywizja. W naszym rejestrze firmowym pod nr 31 znajduje się rejestr kupców Otto Keferstein, Paula Lehmanna, Wilhelm Roetzler Herrmann Wiggert i mistrz stolarski Otto Lorenz wszyscy w Greiffenberg 1 czerwca 1869 w Greiffenberg w Schl. pod firmą „Greiffenberger Appreturanstalt” Założenie otwartej firmy handlowej została zarejestrowana i zaznaczono, że tylko kupcy Otto Keferstein i Wilhelm Roesler są upoważnieni do reprezentowania firmy i tylko w gminie. Ponadto pod numerem 11 w naszym rejestrze prokuratury znajduje się spółka handlowa nazwana od Kupiec Herrmann Wiggert i kupiec Paul Lehmann zu Greiffenberg otrzymali pełnomocnictwo zbiorowe. Zgodnie z postanowieniem z 27.d. M. odbywa się dzisiaj. Lowenberg, 28 lipca 1869 r. No i tu już wiemy, że Otto był stolarzem Pół roku później, też w Griffenbergu spotyka się (przy piffie ???) 3 innych panów: 1) mistrz ślusarski Wilhelm Diesner zu Greiffenberg, 2) mistrz stolarski Herrmann Kopp daselbs, 3) mistrz tkacki Wilhelm Reichelt zu Loewenberg ... i zakładają firmę: Fabryka zegarków regulacyjnych, wyrobów drewnianych i metalowych Diesner & Comp. Wilhelm Diesner jest z nich 'najbardziej' zegarmistrzem :D. Podejrzewam, że gdyby przy tym piffie był hydraulik - to też by się załapał. Mieliby wtedy w PKD wpisane pewnie wszystko Kilka miesięcy później, w czerwcu 1870 w Regulateur-Uhren ... etc. etc. pojawia kupiec Gustav Waltsgott W październiku już Gustav Waltsgott wychodzi z firmy, a pojawia się Otto Lorenz Zaryzykuję, że przejmuje firmę i staje się właścicielem. Znika z nazwy Regulateur-Uhren ... zostaje samo Uhren (fabrik). No i to już coś sugeruje. Chyba nic szczególnego w firmie nie dzieje się przez kolejne dwa lata, aż do kwietnia 1872 roku: Wyszło mi że Otto Lorenz zyskuje wspólnika. I jest to zegarmistrz z Żagania August Jasser. Zmiana jest na tyle istotna, że firma zmienia nazwę na: Greiffenberger Uhrenfabrik. Lorenz. Jasser. Wychodzi, że to nie pracownik. ale typowy wspólnik ... strategiczny nawet. Zdarzenie ma miejsce w kwietniu 1872, pierwsze zestawienie, z żółtymi znaczeniami jest z 1873... dlatego uważam, że mieli zaległości w aktualizacji danych. August Jasser jako wspólnik chyba się nie sprawdza szczególnie. Mija nieco ponad rok ... jest sierpień 1873: ... i Jasser znika z nazwy firmy. Zostaje poprzednia tylko z Lorenzem. Otto pojawia się jeszcze w jakimś zestawieniu w 1875... nie potrafię rozszyfrować czego ono dotyczy: A potem nadchodzi styczeń 1876 rok... i przygoda Otto Lorenza z zegarami kończy się: zwracam uwagę na wierzyciela nr 2. Translator przetłumaczył mi dług: '12 M za 2 wiadra na alkohol' Otto ma widocznie problem ze spłatą, bo w sierpniu 1876 pojawia się ogłoszenie o bankructwie: a w październiku 1876 już o wykreśleniu firmy z rejestrów. Moje wnioski: Nie mam pojęcia co Otto Lorenz uwalczył w temacie zegarów. Wydaje się, że nie miał odpowiedniego zaplecza. Przejął firmę typy wash&go od Diesnera, sam był stolarzem. Po przejęciu zmienił z regulator- na uhren- ... Po dość długim czasie pojawia się jakiś zegarmistrz (nie znaczy to, że nie było innego). Sabath to się przynajmniej u jakiegoś zegarmistrza zadłużył.... a Otto ? Na alkohol wydał pieniądze... i to 'w wiadrach' jeszcze Wg mnie raczej trudno będzie znaleźć jakiś zegar... mały czy duży... wiszący czy stojący... czy nawet wieżowy, o którym moglibyśmy powiedzieć że wyszedł z pracowni Otto Lorenza. On chyba bardziej był tylko zarejestrowany jako 'uhrenfabrik' niż rzeczywiście produkował zegary. Może się mylę, ale z tego co wygrzebałem - taki mi się obraz Otto Lorenza kreśli.
  13. Może być lekko trudno... ja pierwszy raz taki widzę. Patrząc na koło godzinowe pod tarczą - zaryzykowałbym, że to może być produkt francuski jakiś... Ale wcale się nie upieram przy tym.
  14. No to może teraz Wilhelma Sabbatha spróbujmy trochę dokładniej poznać.. Początek tego, co znalazłem o nim to notatka z 1873 (sam 'status' firmy jest myślę wcześniejszy... 1872 ? 1871 ?) Występuje tu do spółki z Rud.(olffem ?) Wolffem w ramach Moblefabrik. To na ten moment nie jest przedsiębiorstwo zajmujące się zegarami. Wolffa - w zasadzie już później nie bardzo widać w dostępnych dokumentach. 2 informacje. Pierwsza to: Uwaga. W naszym rejestrze firm pod nr 341 jest firma W. Sabath do Freiburga i./Sch. i jako właściciel Mistrz stolarz Wilhelm Sabath z Zirlau Dzisiaj zostało zarejestrowane. Schweidnitz, 15 października 1873. Królewski Sąd Okręgowy. Dywizja I. I druga: Uwaga. W naszej firmie rejestr wynika z prawidłowej rejestracji „Wolff i Sabath” w miejscowości Freiburg i./Schl. zarejestrowana firma handlowa w kolumnie 4, następująca uwaga: Firma nie jest już dziś zarejestrowana. Schweidnitz, 15 października 1873. Królewski Sąd Okręgowy. Dywizja I. Czyli wychodzi, że panowie rozstali się i jeden z nich, - jak głosi wpis - czyli Wilhelm Sabath zaczął działać na własną rękę. To samo musiał zrobić też R. Wolff Ale z tego drugiego wpisu wynika, że Sabath jest stolarzem, a nie zegarmistrzem. To wydaje się dość istotne. Potem dostępne jest zestawienie firm z Freiburga z 1875 ... no i tu są wymienieni: Sporo treści... W UhrenFabrik jest Endler / Becker / Willmann / Germania / Silesia... tu wszystko zgodnie z oczekiwaniami. W UhrenGehausFabrik jest - Sabath (fur Regulatoren... - Ansorge - jest wzmianka u Raf Wietrzyńskiego o tym przedsięwzieciu. Ja jeszcze do niczego nie dotarłem - Heine & Co. - nie dziwi .. ta firma jeszcze dość długo potem istniała - Vogel & Franke - nie wiem, czy to ten sam Vogel , o którym Raf Wietrzyński wspomina (?) - może uda mi się do niego dokopać jeszcze. - Wolff R - zakładam, że to ten, który rozstał się w 1873 z Sabatem. Nie bardzo wiem czemu, ale Solch & Jacke są wymienieni w całkiem innym miejscu... a też są RegulatorGehaseFabrik. Tak więc Wilhelm Sabath uznawany jest na rok 1875 jako stolarz / wytwórca obudów zegarowych. I chyba on też za takiego i tylko takiego się uważał. Reklama z 1875 wyglądała tak: Nie mam pojęcia jak przetłumaczyć mit Dampfbetrieb - może ktoś bardziej obznajomiony z niemczańskim podpowie ... może to coś wnieść. W drugiej części ogłoszenia Wilhelm chwali się, że robi wszelakie skrzynie z wszelakich gatunków drewna we wszelakich rozmiarach. Nie chwali się zegarami... tylko skrzyniami. I tu warto wrócić do przywołanego już doq z 1876 o kontrowersyjnych metodach Sabatha. Wydaje mi się, że nie przypadkiem oferował 'obudowy zegarowe' oraz ich mechanizmy. Myślę, że były one osobno. Uważam to za najbardziej prawdopodobne. Warto zwrócić też uwagę w/c czego 'protestowali' inni. Ze znalezionych wzmianek...: W 1878 przenosi się z Freiburga do Zirlau. Potem zaczynają się problemy / licytacje / upadłości. 1879: I jeszcze jeden wpis z tego okresu: i ten jest chyba bardziej interesujący: 1) Zegarmistrz K. Burget z Triberg w Schwarzwalde żądanie 670 M, 2) Adwokat Zenker zu Breslau roszczenie 143 M. 25 S Tu pojawia się w końcu jakiś zegarmistrz, który coś wspólnego z Sabathem ma. Wydaje mi się, że kwota 670 M nie jest mała. Na dodatek gość jest z Tribergu. To będzie bardzo 'daleki strzał', ale być może to tam się Sabath zaopatrywał w mechanizmy. Jeśli tak by było - to nie dziwne jest, że miejscowi, z Freiburga, mieli na niego 'kosę'. Bo dawał zarobić innym a nie swoim. Może tą kosę mieli do tego stopnia, że go z Freiburga wygryźli ? Nie lubili go tam... to raczej nie ma wątpliwości. Jadąc dalej... później wcale nie było łatwiej: 1880: ... potem jest spora przerwa w dokumentach do których dotarłem. Ale potem Sabath już działa chyba stabilniej. 1887: Rozumiem przez to, że zgłasza 'wzory skrzyń zegarowych'... Gdzieś po drodze pojawiają się mechanizmy z sygnaturą Sabatha, które pokazała Tatyana.... Ale myślę, że skoro Tatyana ma u siebie tylko 2 przykłady - to były to ilości śladowe. No i nadchodzi 1897 rok... to jest kolejna upadłość. Tyle w temacie Sabatha znalazłem.. Szukając wzmianek dotyczących Sabatha miałem nadzieję na odkrycie kolejnej 'Silesii'. Małej, nieznanej, robiącej niewielki ilości regulatorów. Nic takiego mi z odgrzebanych informacji nie wychodzi .Ani jednego wpisu jako UhrenFabrik czy RegulatorFabrik. Sabath był wg mnie tylko Gehause-Farbrik-... antem.... któremu najprawdopodobniej zdarzało się montować do jego 'prześwietnych obudów' mechanizmy które u kogoś zakupił. Może w Tribergu ? Potem u Kienzle ? Nie obronię tego założenia... z tym Tribergiem.. ale myślę, że na 99% Sabath sam nie robił mechanizmów.
  15. To może o Regulator Uhren Fabrik Fortuna Doq założenia już był: Statut spółki datowany jest na 23 czerwca 1879 r. Celem spółki jest produkcja i sprzedaż zegarków z regulatorami na wspólne ryzyko i ryzyko. Spółdzielnia została zamknięta na okres 5 lat od 1 lipca 1879 r. Raczej chyba powinno być: 'Spółdzielnia została powołana 1 lipca 1879 na okres 5 lat.' Te spółdzielnie były tworem czasowym. Powoływano je do określonej daty, a potem jeśli coś nie pasowało - to się spółdzielcy dogadywali i rozchodzili. Jeśli natomiast wszystko pasowało - to się albo przedłużało działanie, albo ustalało czas istnienia na 'bezterminowy'. Tak np. z Concordią i chyba Victorią było we Freiburgu. W wypadku Fortuny - jest to 5 lat. W akcie założycielskim pojawiają się nazwiska: 1) aus dem Geschäftsführer Carl Grieß zu Freiburg, 2) aus dem Kassirer Kaufmann Brückner zu Polsniß, 3) aus dem Lagerhalter Uhrmacher Paul Geier daselbst, und deren Stellvertretern: ad 1. Otto Richter zu Freiburg, ad 2. Garl Klose ebendaselbst und ad 3. Ernst Klose aus Freiburg. Mówiąc szczerze - to nie znalazłem ich już potem. W 1879 Fortuna pojawia się w reklamach prasowych. Ja znalazłem ich parę razy w gazecie wydawanej w Lipsku: Potem zarząd się trochę tasuje... w 1880 pojawia się 'nowy' zarząd wyznaczony do 1881 : 1) Uhrmacher Carl Grieß aus Freiburg, als Geschäftsführer, 2) Kaufmann Robert Brückner ebendaher, als Kassirer, 3) Uhrmacher Otto Richter ebendaher, als Lagerhalter To dość istotne... bo jest tu 2 uhrmacherów... Czyli od strony zegarmistrzowskiej miał kto mieć 'wizję'. do 1 lipca 1882 rada dyrektorów to: 1) der Uhrmacher Carl Grieß aus Freiburg, als Geschäftsführer, 2) der Kaufmann Robert Brückner ebendaher, als Kassirer, 3) der Uhrmacher Carl Klose Lagerhalter. do 1883 powołani zostali 1) zegarmistrz Otto Richter we Fryburgu, | jako dyrektor zarządzający, 2) tam kupiec Robert Brückner, jako kasjer, 3) zegarmistrz Carl Klose jako magazynier, widać nazwiska się powtarzają. ... ci sami potem do 1884 Potem mam przerwę w doq. ... a potem, na styczeń 1888 pojawia się sprzedaż - chyba tylko nieruchomości. Nie ma mowy o wyposażeniu. Pół roku później pojawia się 'relicytacja'... czyli za pierwszym razem się to nie sprzedało. nie wiem czy to cena wywoławcza podskakuje z 1200 DM na 1308 DM ? Czy to podatek taki był ? I potem jeszcze tylko jeden wpis, z 1889: ... czyli totalne/finalne rozwiązanie spółdzielni. Za dużo o Fortunie nie znalazłem, ale wydaje mi się, że jest teraz zdecydowanie więcej wiadomo niż było. Wygląda na to, że Fortuna nie zakończyła działalności bankructwem. Po prostu upłynął 'umowowy' czas współpracy i została rozwiązana. Jak wynika z wpisu założycielskiego - to miejscowi ją powołali do życia. Nie udało mi się jednak dotrzeć do żadnych śladów ich bytności poza Fortuną. Nie mam też żadnych wpisach o patentach zgłoszonych przez Fortunę. Inni z Freiburga mieli już w tym czasie zgłoszenia zarówno takich wniosków, jak i przypadki czegoś, co rozumiem jako 'zastrzeżony wzór' (chyba skrzyni ?) Borussia rusza 1.10.1888. (mam kffit na to). Czyli jest to krótko po 2giej licytacji Fortuny. Wśród tamtejszej rady dyrektorów (Borussii) nie pojawia się nikt z rady nadzorczej Fortuny. Na ten moment nie mam więc żadnego dokumentu, który pozwoliłby w jakikolwiek sposób powiązać obie firmy, poza tym, że w kalendarzu są po sobie. Jeśli coś jeszcze znajdę o Fortunie - naturalnie się pochwalę
  16. Wielkie dzięki.... Wg mnie to będzie to... tzn. FWU = Friedrich Walcher z ULM ... wszystko wydaje się pasować. Może kiedyś uda się to udowodnić, a nie tylko 'typować'. Notkę nawiązującą do tego zdarzenia z 1884 - mam: To trochę wcześniej niż się spodziewałem ... no ale może tak było (?). Ciekawe czy uda się jakoś skojarzyć 'zakończenie postępowania upadłościowego' z 11.1884 z FMS. Bo jeszcze tego jednego elementu mi brakuje do całości układanki.
  17. Aha... czyli raczej się przez to nie przebiję... Mam kilka takich numerów dla różnych 'Freiburgów', wyglądają właśnie na patenty. Ale opisy są tak enigmatyczne, że nie wiadomo o co chodzi. A szkoda ... pewnie byłoby to pomocne w datowaniu, ... gdyby udało się je zrozumieć. Ja to mam z:
  18. Wpis jest taki: Wydaje się, że 83 - to będzie klasa. A 89 220 - to numer patentu. Chyba że to błędne założenie...
  19. Chyba potrzebuję odrobiny pomocy. Jak sprawdzić patent 89 220 ale dla klasy 83... ? Domyślnie wyświetla mi się klasa 30 i nie potrafię tego przełączyć... . Wydaje mi się, że ten patent będzie dotyczył kogoś z Freiburga, ale nie potrafię tego potwierdzić. Może ktoś ma pomysł jak to zrobić ?
  20. FWU Chyba mam pomysł na to kim był FWU... Wydaje mi się, że błędnie założyłem, że U - to będzie UhrenFabrik... a przecież wcale tak nie musi być. Zwłaszcza, gdy się popatrzy na: RSM ... M to Mulheim ,,, FMS ... S to Schweningen... a więc w: FWU ... U to będzie (?) ... ... no i wyszło mi ULM Przeczesałem trochę ULM... no i znalazłem tam takiego gościa: .... no i jest zegarmistrz, którego imię i nazwisko mi do tego pasuje. Gdzieś już to nazwisko widziałem. W książce Die uhrenindustrie des württembergischen Schwarzwalds można przeczytać: ... co się wykłada: Produkcja masywnych regulatorów wagi była szczególnie promowana przez warsztaty szkoleniowe Walcher'sche w Ulm. Pod koniec lat 70-tych w Schwenningen powstała firma, która uczyniła produkcję tego typu regulatorów specjalnością. No to jest to gość, którego szukałem Nie zgadza mi się do końca data... gdzieś wyczytałem, że Frederik Walcher wystartował w 1871 i ... pewnie w Lexikon-ie Schmidta można byłoby coś więcej się doczytać. Gdyby ktoś miał dostęp i spojrzał - byłoby supper W tamtych stronach 'regulatory' nie były raczej specjalnością. Masowo robił je Lenz... i nie koniecznie łatwo wymienić kogoś następnego. FWU robił ich dość dużo ... mniej więcej 1/3 całej numeracji. Jest to mniej niż Lenz, ale zdecydowanie więcej niż Kienzle, RSM... i nie wiem kto jeszcze ... razem wzięci (w porównywalnym okresie). No i teraz czy można skojarzyć Walchera z Mauthe ? Bo jak już pisałem - wg mnie FMS zaczął swoje pierwsze wagowe robić w oparciu konstrukcję mechanizmów, którą na końcu robił swojej działalności FWU.... Otóż jeśli się cofnąć w historii, to okazuje się, że Frederik Walcher w 1844 roku ... pracował u Fryderyka Mauthe... razem z Jakobem Hallerem. Mam notkę o takiej treści (ale nie wiem skąd to :)) Pierwsza fabryka Mauthe reprezentowała wynajmowaną halę przemysłową z 10 pracownikami, wśród których pracował dwóch zegarmistrzów: Jakob Haller i Friedrich Walcher. Główne produkty zostały wyprodukowane mechanizmy i części do zegarów ściennych. Więc obaj Fryderykowie się znali...:) Wygląda na to, że nie mieli na siebie 'kosy'. Nie rozgrzebałem jeszcze końca działalności FWU ... mam wrażenie, że gdzieś w okolicach 1880 Frederik Walcher umiera... a jego sprawy przejmuje (chyba) jego syn Paul Walcher. I jak już wspominałem (naturalnie to moja teoria tylko) około 1888 -9 roku (?)... odsprzedaje (?) albo coś podobnego - działalność zegarową firmie FMS. Po stronie FMS owocuje to pojawieniem się w ofercie mechanizmów wagowych. Wcześniej - uważam - nie mieli ich. Dwa linki godne uwagi w temacie: https://mb.nawcc.org/threads/post-your-mauthe-clocks-here.54369/page-4#post-551588 https://mb.nawcc.org/attachments/mauthe-1893-jpg.90851/ Gdyby FMS miał wcześniej wagowe - pochwalenie się nimi na targach w 1893 (za Zepernikiem) nie robiłoby raczej wrażenia.... gdyby robili je od dziesięcioleci. Nie dokopałem się jeszcze w którym roku skończyła się FWU, ale mam wrażenie, że Paul Walcher pojawia się w latach 1890-tych jako kupiec, a nie jako zegarmistrz. Podejrzewam, że to kolejna, 'odważna' wizja, którą trudno w 100% udokumentować. Chyba że znajdzie się mocniejsze powiązanie sprzedaży FWU na rzecz FMS. Teraz można chwytać za pomidory
  21. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Noo... i taka korona mi się podoba... W końcu jakiś konkretny ptak ... i to jadalny do tego
  22. Supper... kolejny przypadek z ROSE A mnie wczoraj szczęka opadła.... Szukałem informacji o RSM ... o właścicielu... no i nic nie mogłem znaleźć. Zastawiałem się czemu tak słabo.... Aż trafiłem na taką notkę z 1897: ... wychodzi, że to był Richard ... czy to możliwe ? Richard a nie Reinhold ? Tylko 1 kffit na razie na niego znalazłem. Ale to imię pojawia się tu ponownie. Nie kojarzę, żeby przekazywał komuś interes... (?).
  23. Yahagi

    H.Endler & Co.

    Piękny zestaw... gratuluję. Napisałem do właściciela mechanizmu... Gdyby się chciał go pozbyć - poprosiłem o info. Wygląda na to, że sam mechanizm tylko ma. Ale jego numer rzeczywiście robi wrażenie.
  24. Yahagi

    H.Endler & Co.

    Chyba Endler.... czy się mylę ? Poproszę o opinie. (zdjęcia za zgodą właściciela) Strasznie wczesny numer... jeszcze przed EC. Wskazówki raczej wtórne (Lenz / Podcięte), albo ja takich nie widziałem na Endlerze.
  25. O Silesia RegulatorUhrenFabrik może dwa zdania, bo tu chyba najłatwiej ogarnąć temat. Trochę mi się pozyskane informacje z danym Raf Wietrzyńskiego nie pokrywają. Już o części wspomniałem: Wychodzi mi, że Silesia działała w latach 1870-1875 (max). W nazwie jest Regulator-Fabrik Silesia. To akurat wydaje się ważne, bo pokazuje czym się firma zajmowała. To nie była Uhren-Fabrik.. tylko Regulator-Uhren-Fabrik. Nazwisko Kulkmann (Julius) który pracował w 1865-70 dla Endlera i był tam uhrenmacher-em ... i miał odpowiedzialne funkcje sugeruje czym Silesia się zajmowała. Pozostałych 2 nazwisk nie spotkałem nigdzie więcej. Wygląda na to, że Silesia nie miała szczęścia z jakiejś przyczyny. Znika też Kulkmann. Doq z tłumaczenie +/- takie: W naszym rejestrze firmowym nr 317 znajduje się firma Regulatoruhrenfabrik Silesia, G. Brauner do Freiburga i jako jego właściciel mistrz murarski Gottlieb Brauner do Fryburga i. Schl. zarejestrowany dzisiaj. Schweidnitz, 16 listopada 1872 roku, Królewski Sąd Rejonowy, Wydział I. Gottlieb Brauner - był mistrzem murarskim... nie zajmował się zegarami... Mijają .... 2 dni i pojawia się kolejny wpis W naszym rejestrze spółdzielni pod nr 5 znajduje się ze spółką „Regulator Fabryka zegarków Śląsk. Zarejestrowana spółdzielnia w kolumnie 4 następująca uwaga: »Spółdzielnia została rozwiązana od 18 sierpnia 1872 r. Likwidatorem spółdzielni jest mistrz murarski Gottlieb Brauner powołany do Fryburga „ została zarejestrowana dzisiaj. Schweidnitz, 18 listopada 1872. Królewski Sąd Rejonowy, Wydział I. Wychodzi, że przejął i postawił w stan likwidacji. Przy czym wpis dotyczy wydarzenia kilka miesięcy wcześniejszego. Za wierzytelności przejął, czy jak ? Pamiętając, że była to spółdzielnia - co mógł przejąć ? Budynek(-ki) ? Za które mu nie zapłacili ? Wpis, który pokazałem już z publikacji z 1873 najprawdopodobniej odnosi się do stanu z przed tych wydarzeń... Potem jest wpis z listy przedsiębiorstw z 1875 i tu pod kategorią Uhrenfabrik stoi: Endler, Becker, Willmann, Germania i Silesia.... jeszcze jest. (Warto zauważyć, że nie ma Sabatha, chociaż powinien być (1873)... ale to na potem.) No i jeszcze dwa wpisy z 1875: W naszym rejestrze spółdzielczym sub Nr 5 pod firmą: Fabryka zegarków regulatorów Silesia we Freiburgu k. Schl. Zarejestrowana spółdzielnia" zarejestrowana firma handlowa w kolumna 4 notatka: „Likwidacja spółdzielni się skończyła” oraz pełnomocnictwa likwidatora Mauer- Mistrz Gottlieb Brauner z Freiburga wyszedł. " zarejestrowany dzisiaj. Schweidnitz, 5 czerwca 1875 r. Królewski Sąd Okręgowy W naszym rejestrze firmowym znajduje się pod nr 317 zarejestrowana firma: Fabryka zegarków regulatora Silesia Gottlieba Braunera " w kolumnie 4 następujące: "Firma jeśli wyszła", (chyba potrzebne byłoby lepsze tłumaczenie ) zarejestrowane dzisiaj. Schweidnitz, 11 września 1875 roku, Królewski Sąd Okręgowy. I to można uznać chyba, za koniec działalności Regulatoruhrenfabrik Silesia. Maxymalnie - 5 lat działalności... trochę to naciągane nawet wg mnie. Chyba firma nie miała zapewnionego odpowiedniego finansowania, albo nie mamy na to konkretnych dowodów. Wiadomo jaki wysiłek był u GB i jak wyglądał start Endlera. Nie znalazłem nic po tej dacie co by dotyczyło Siliesii, ... a z doq z 1878 roku wynika, że Gottlieb Brauner znów pojawia się w doq urzędowych jako 'mistrz murarski'. Tak mi się Silesia 'przedstawiła' w źródłach do których dotarłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.