Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Yahagi

    Producent skrzyni?

    Tez ją zauważyłem... Nie kojarzę podobnego przypadku niestety...
  2. Kontynuując temat 'odkrywczych odkryć'... Tym razem to w zasadzie jestem pewien, że polecą pomidory... albo jeszcze coś więcej. Siedzę nad Kappelem i Bohmem ... i z materiałów, do których dotarłem - wychodzi mi całkiem inny obraz tych 2 producentów. Mówiąc szczerze, tak jak grzebanie w kffitach w temacie innych Freiburgów dało mi sporo satysfakcji, bo się dużo poukładało, to tu jest totalna rewolucja. Wszystko jest inaczej niż do tej pory czytałem tu i ówdzie. Jest zdecydowanie więcej pytań niż odpowiedzi.... nowych pytań. Co mi wychodzi ? Otóż, żeby nie zarzucać znów nadmiarem wycinków z różnych źródeł.... więc to zminimalizuję do minimalnego minimum Kappel - firma powstała w 1882 i była to pracownia stolarska: Same 'tischlery' ... ani jednego 'uhrenmachera'. Więc zasadniczo temat tego, czym zajmował się Kappel na początku - mamy wyjaśniony. Dodatkowo taki anons: Regulator-Gehause-Fabrik ... skrzynie do regulatorów. Być może warto jeszcze podkreślić, że Kappel pojawia się w Gesellschaftsregister ... bo to była spółdzielnia. Podobna chyba do Endlera. Trochę się w zarządzie miesza / zmienia... może to nie jest kluczowe. Jedno nazwisko, które jest tu ewentualnie godne uwagi to : Tischler Rudolf Debou - z Freiburga - to może na kiedyś... 'w przyszłości'. Nic w firmie nie dzieje się wielkiego... z podanej listy czasem wypada jakiś tischler i jest zastępowany innym tischlerem... aż do roku 1891: Wygląda na to, że 15.11.1891 odchodzi (chyba na emeryturę ? umiera ?) mistrz stolarski Heinrich Kappel ... czyli 'twarz' całego przedsięwzięcia. Tu jeszcze warto zauważyć, że z jakiejś przyczyny zmieniona jest numer wpisu w rejestrze... było 139, a jest 10. Ale jest o tym informacja, czyli jest kontynuacja. Następny wpis, jaki myślę jest godny uwagi to: No i tu warto spojrzeć na nazwiska nr 1,2,6 .. one się już pojawiły: Borussia - nie zbankrutowała. Została zlikwidowana... rozwiązała się. Ale cały zarząd Borussii - trafił do Kappel & Comp. Dodatkowo pojawia się przy tej okazji cała lista innych uhrenmacherów. Nie wiem czy dobrze rozumuję wpis poniżej nazwisk... uhrenmacherzy dołączają, ale przynajmniej te 2 nazwiska tischlerów - nadal pozostają w zarządzie. Można tu dyskutować o przewadze uhernmacherów nad tischlerami.... ale bardziej mi to wygląda na połączenie 2 spółdzielni w jedną niż przejęcie Borussii przez Kappela. Mam świadomość, że wniosek trudny do obrony... niemniej na mechanizmach ta kontynuacja, którą zdefiniowała Tatyana myślę, że jest bezdyskusyjna. Dodatkowo myślę, że jeśli mówić o produkcji zegarów przez Kappela - to chyba od tego momentu. Wszelkie przypuszczenia, że Kappel cokolwiek montował do swoich skrzyń wcześniej - myślę, że powinny pozostać jedyni przypuszczeniami. Chyba że trafi się jakiś 'dowód' (moje prywatne zdanie :)) Temat patentu, który trochę pozwala umiejscowić mechanizmy Kappela w czasie - zostawiam, bo o tym już było. Kappel ma na swoim koncie zgłoszenia do podobnych czynionych przez innych z Freiburga: Najwidoczniej zgłasza jakieś wzory, ale to co tu ciekawe to jest to tym razem: Handelsgesellschaft Kappel u. Comp. Nie znalazłem ani jednego wpisu (samodzielnego) , w którym Kappel nazywany był Uhrenfabrik. Oczywiście nie oznacza to, że neguje produkcję regulatorów przez Kappela przy użyciu sygnatury pochodzenia od-Endlerowskiego.... nie mam co do tego wątpliwości, że tak właśnie było. No i nadchodzi rok 1899 kiedy to powołane zostaje VFU. I teraz te najbardziej zakręcone odkrycia (albo tylko dla mnie nie zrozumiałe)... Obowiązująca wizja jest taka, że w skład VFU weszło 6 firm produkujących zegary: GB / Germania / Concordia / Willmann / Kappel i Carl Bohm. (oczywiście Borussię i Endlera sobie już dawno darowaliśmy). Otóż nie do końca składa mi się status ostatniej z firm.... stąd pytanie, czy ktoś widział kiedykolwiek Carl Bohm Uhrenfabrik, bądź coś podobnego. Wydaje mi się, że status Carla Bohma był całkiem inny przy stole negocjacyjnym VFU niż pozostałych. Jaki ? Nie mam pojęcia, ale mam wrażenie, że Bohm ustalał / negocjował (?) .... w imieniu Kappela. Pojawia się w zarządzie w 1894.... ale nie znalazłem miejsca / wydarzenia z którego by wynikało, że kiedykolwiek Kappela opuścił i założył własną fabrykę zegarów. Może taki dokument... z 1898 ... dotyczy sądu arbitrażowego; tu wyraźniej: W roku 1898 Carl Bohm był nadal w zarządzie Kappel & Co... podobnie jak (tischler) Gustav Wunderlicht. Czy działał więc gdzieś obok z konkurencyjną produkcją ??? Hmmm... nie wiem czy członkowie spółdzielni by to zaakceptowali i dodatkowo zgodzili się na jego reprezentację w sądzie arbitrażowym. Może to kiedyś inaczej działało i ja czegoś nie ogarniam, ale Bohm występuje tu jako reprezentacja zarządu... i to na pierwszym miejscu. Jest rok 1898. W połowie 1899 pada projekt VFU ... no i od strony prawnej dochodzi do rozwiązania firm wchodzących potem w skład zrzeszenia. Nie dotarłem jeszcze do odpowiedniego dokumentu dla Concordii, ale w pozostałych przypadkach likwidatorami byli członkowie zarządu. W wypadku Kappela wpis wygląda tak: Likwidatorem jest Carl Bohm, a na drugim miejscu Gustav Wunderlich. Potem jeszcze jeden wpis... kończący historię Kappel und Comp. z 1901 roku: Nr 10 w rejestrze nie pozostawia wątpliwości, że cały czas mowa o właściwej firmie Kappel. Więc o co chodzi z tym Bohmem ? Wygląda na to, że on nigdy od Kappela się nie 'oderwał'... wręcz przeciwnie, był tam kimś ważnym... rzekłbym, że najważniejszym. Dość powiedzieć, że w wypadku likwidacji Germanii odpowidzialność ponosili Gottlieb Ansorge i Carl Ansorge... A u Kappela ? Miałby to być ktoś z poza firmy ? Co jeszcze o Carlu Bohmie wiadomo ? Rzeczywiście miał swoją firmę: ... ale tu - chociaż jest wpisany Carl Bohm zu Freiburg to potem jest Nieder - Hermsdorf (Sobięcin - Wałbrzych :)). Potem jest jeszcze jedna prokura na wpisie nr 120. I sam nie wiem... czy to jest ten sam Carl Bohm o którym mowa ? i chociaż jest z Nieder-Hermsdorf to działa na terenie Freiburga ? Nie znalazłem śladu po innym Carlu Bohmie we Freiburgu / Polsnitz / Zirlau ... czy okolicach. Problem polega na tym (być może to tylko mój problem :)), że nie widzę miejsca czy czasu gdzie mogłaby funkcjonować firma Carl Bohm UhrenFabrik. Gość raczej był pod koniec lat 1890tych mocno zaangażowany w Kappela. Rządził tam ... Kiedy miałby prowadzić drugą, równoległą firmę ? I po co ? Tu pojawia mi się mnóstwo pytań.... - Skąd mamy pewność, że taką działalność prowadził poza Kappelem ? - Czy jest coś więcej poza tymi zestawieniami, które MAROON pokazał ? - Jest wymieniony obok producentów z Freiburga.... ja to dokładnie widzę - ale czy mamy 100% pewności, że jest wymieniony jako producent ? Może jego udział był inny ? - Jeśli był producentem za którego go uważamy - to czy działał pod wpisem 120 w rejestrze ? Dziwaczne jest to, że udzielał prokury gościom z Wałbrzycha. - Jeśli on był likwidatorem Kappela, to kto był likwidatorem jego firmy i czy w ogóle została zlikwidowana ? Bo z doq MAROONA nie wynika, że firmę Carla Bohma spotkał inny los niż pozostałe... - mam w archiwum 19 mechanizmów z sygnaturą CB ... najwyższy numer to nieco ponad 13xxx. W jakim okresie miały by być one wyprodukowane ? Logika podpowiada, że przed 1899... ale kiedy dokładnie ? Bo nawet jeśli przyjąć nawet, że 'równolegle' do Kappela, to Kappel zrobił w okresie 1894-1899 - 22 xxx mechanizmów.... bazując na projekcie Borussii.. mieli wszystko gotowe (wcześniej - w domyśle - Fortuny) i kadrę która z uhrenfabrik dołączyła. Z tym, że Kappel pozostawił po sobie jednak trochę śladów z tamtego okresu produkcyjnego... jako uhrenfabrik. Zgłoszone wzory mają numery powyżej 200... pewnie zgłaszane były też wcześniej, przed pojawieniem się w firmie uhrenmacherów, ale pewnie też ja nie do wszystkich zgłoszeń dotarłem. Jeśli ktoś się przyglądał mechanizmom CB - to być może odniósł wrażenie podobne do mojego... są one zdecydowanie 'odważniejsze' niż inne z Freiburga z tego okresu. Tam jest - uważam - świeża myśl techniczna. Np. wahadło z garbatym okuciem (powtarza się ... to nie był przypadek. Mam 2 takie (photo) i oba na mechanizmach CB)... to się wg mnie kwalifikuje na zgłoszenie patentu. Przecież mniejsze drobiazgi były zgłaszane. Może i takie zgłoszenie było, ale nie udało mi się czegoś takiego odnaleźć, chociaż tego akurat mocno szukałem. W końcu - skąd przekonanie, że CB to właśnie Carl Bohm ? Czy jest coś więcej niż zgodność literek ? Sygnatura bardzo podobna do tej uznawanej za Wilhelma Sabatha (tu też można zapytać - skąd pewność że to on ? ). Sygnatura CB pojawia się już na mechanizmie z numerem 476 ... sam początek produkcji. Używając takiego logo - Bohm musiałby w jakiś sposób wejść w jego posiadanie. W 1897 Sabath jeszcze 'bankrutował'.... Tatyana ma w zasobach tylko 2 przypadki z logo WS ... nawet gdyby przyjąć że WS to sygnatura upadającego Sabatha - po co byłoby Bohmowi promować znak, zupełnie nierozpoznawalny ? Przecież jeśli zrobił 'numer' z przerobieniem HE na KC to skuteczniejsze byłoby użycie znaku Endlera z literkami CB w środku... (?) Albo - według mnie - promowanie swojego ... (?) No nic mi się tu kupy nie trzyma... To nie jest tak, że mam w planie wywrócić do góry nogami obowiązujące spojrzenie na Carla Bohma i Kappela... Po prostu nie odnajduje 'tego co wiadomo' w dokumentach do których dotarłem. Wszystko to wygląda trochę inaczej i nie potrafię wcisnąć tego w dotychczasowe założenia. (to jest moment na pomidory :)) Z tego, do czego dotarłem - uważam, że nie uda się obronić założenia, że Bohm miał coś wspólnego z Uranią. To raczej całkiem inna bajka.
  3. JASI stwierdził fakt... no bo trudno byłoby te bębny montować z zębami na wierzchu... Natomiast Tatyana zauwazyła unikalność konstrukcji... przy tych z pełną płytą (mój i ten który pokazałem) bębny mają zęby od strony tarczy.
  4. O takie m.in. chodzi: Lenze były podobnej konstrukcji.... no... podobnawej
  5. Tatyana... wyrazy szacunku. Ja tego nie dałem rady wypatrzeć.... Rzeczywiście, wszystkie 'te' mechanizmy mają bębny 'z drugiej strony'. To dotyczy zarówno pełnopłytowych, jak i 'półpłytowych' (JASI takie pokazywał) Dodatkowo zgadza się też wieszak. Nie wiem co z tego wyniknie, bo bęben 'z drugiej strony' wcale nie przybliża tych mechanizmów do RSM.... te były przecież normalne. Może to Amann , a może nie... ale tworzy się jakaś nowa grupa zegarów o wspólnych cechach.
  6. oj nie... wyrób seryjny Tu Concordia 76xxx
  7. Myślę, że albo się gość przeprowadził, albo w wydaniu z 1904 się miejscowości pomyliły. Były takie przypadki, a potem publikowano sprostowania.
  8. O !? Fajny ... na Brococie... Tatyana - wielkie dzięki... Koła bardzo podobne/takie same. Rozmieszczenie wygląda na podobne/takie same. Wskazówki się pokrywają Wieszak troszkę inny. No trzeba pozbierać trochę przypadków... może coś z tego wyniknie.
  9. A ten wypatrzony dziś może kojarzyć się z wczesnymi FMS. Konkretów - brak.... to pierwszy chodzik jaki widzę o tej konstrukcji... ale... Font numeru - znajomy Numer nabity na krawędzi - znajomy... ta kropka - też. Mostek w kształcie takiego domq - też znajomy. Wskazówki - również się takie trafiły. Wieszak widzę pierwszy raz. Chyba nie było do tej pory otworów technologicznych w płycie... Pierwszy raz zdarza się też zaokrąglona płyta u góry. Numery takich 'z domkiem' są i wyższe i niższe.... trudno powiedzieć co z nim zrobić. Odkładam do archiwum... trafi się drugi - będzie z czym porównywać. A tu inny 'domek' z takimi wskazówkami...
  10. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Myślę, że gdyby ktoś z doświadczeniem w języku 'niemczańskim' chciał się wypowiedzieć - byłoby supper. Może to rzeczywiście jakieś określenie patento-podobne (?)
  11. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Jakiś czas temu pokazałem takiego zielonego pasqdnika Endlera.. 82xxx. Troszq mnie choroba rozłożyła i ostatnie dni nie wychodziłem do garażu, ale powolutku przywracam go do łask. Dziś wziąłem się za drobiazgi... no i odkręciłem panią, która patrzy z góry. Miałem nadzieję, że znajdę tam jakiegoś Steinerta / Steilera ... sygnaturę i numer, i coś będę mógł dopisać do 'katalogu'. Odkręcam... patrzę... no i : No DEPONIRT to się jednoznacznie kojarzy. Tu zgadza się nawet font czcionki. Ale mechanizm Endlera 82xxx i skrzynia z nabijaną sygnaturą to wg mnie około 1880/1 rok. Wtedy Werner jeszcze nie posługiwał się napisem DEPONIRT na mechanizmach. No taka niespodzianka trochę... Czy słowo DEPONIRT ma jakieś ukryte znaczenie ? poza depozytem ? Znalazłem inną ozdóbkę, zupełnie nie-zegarową, która też jest podpisana DEPONIRT. Może DEPONIRT to był taki (też taki) producent sztukaterii / ornamentów ?
  12. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Trochę daleko w DE... i niestety nie mam tam nikogo. Jeszcze jedno zdjęcie... tu widac proporcje względem innych.
  13. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taki zegar...taka skrzynia...taka waga... i takie długie wahadło. Wiedeniec jakiś. To będzie jakiś 'miesięcznik' ? Czy kształt wagi cokolwiek sugeruje?
  14. Ciekawe, czy chłopaki w Endlerze i Borussii popijali takie piffo jeszcze w pracy ? czy już po pracy?
  15. Chyba oba były, ale dzięki za czujność. Być może z innego źródła masz... Do Carla Bohma jeszcze będę chciał wrócić... jak trochę ogarnę wiedzę. Dziś inna ciekawa ciekawostka... Trochę w oparach przypuszczeń, dedukcji... itd Nie wiem, czy taka teoria już była... jeśli tak, to przepraszam, że ją powtarzam. Kiedyś/gdzieś wypatrzyłem taki zegar: patrząc na wskazówki - można by typować: 1. PraBorussia/Fortuna 2. Borussia 3. Kappel ale mechanizm jest tu taki: hmmm... czyli w Endlerze ktoś pewnie zamienił wskazówki. Ale okazuje się, że być może do listy tych 3 można dopisać też mechanizmy Endlera ... między Borussią a Kappelem. Wniosek wydaje się być może lekko absurdalny... i sam tak uważałem, aż zobaczyłem taki zegar: Poprosiłem Tatyanę i o pomoc, no i dostałem zdjęcia uzupełniające. Ja nie miałem wyraźnych wskazówek, a tu są (wielkie dzięki). Ten mechanizm uważany jest za najpóźniejszego Endlera (najwyższy numer). Być może niektórzy zauważyli już, że w ostatnich kilkudziesięciu tysiącach mechanizmów Endlera HE ze środka sygnatury było wycierane. To nie było uszkodzenie stempla... Rzecz w tym, że HE jest widoczne raz mniej, raz bardziej. Między pokazanymi 158878 a 160493 też jest ogromna różnica w czytelności... tak jakby się do ścierania tego wcześniejszego ktoś mniej przyłożył. Ponieważ ta czytelność nie jest równomierna... nie spada wraz narastaniem numerów - zaryzykuję wniosek że HE było ścierane już po nabiciu na płytę. 144723 już się tu pojawił... ma sygnaturę Endlera oraz jest podpisany przez Eppnera. Tam HE dużo mniej czytelne. Ale wprawne / wyczulone oko oprócz Borussiowych wskazówek na tym Endlerze być może coś jeszcze wyłapie ... Ten 160 xxx ma stopkę wychwytu nie-Endlerową. No i chociaż cyferki się zgadzają - to font numeru 160 493 - też jest nie-Endlerowy. (jedno i drugie można od ręki porównać) Wszystkie 3 cechy są około-Borussyjne. Być może coś jeszcze, ale z dostępnych zdjęć raczej nic już nie wynika (albo ja nie dostrzegam). Tak się zastanawiałem, czy można określić kiedy ten mechanizm 'wyszedł' z warsztatu... Czy za czasów Borussii czy już Kappela... No i wydaje mi się, że można... nawet względnie dokładnie. 40090 to ostatni mechanizm uznawany za Borussię 41152 to pierwszy uznawany za Kappela (tu nie ma zbyt wielu wątpliwości, bo jest podpisany :)) To co się rzuca w jednym i drugim przypadku, to chociaż font wydaje się odpowiadać temu 160 xxx - to jest nabity gęściej niż w ostatnim Endlerze. Więc... ? Przypomniał mi się jeszcze jeden mechanizm, którego pochodzenie było przypisywane komuś 'gibkiemu' Mechanizm Borussii... o konstrukcji Borussii ... z numerem Borussii ale z sygnaturą Endlera... A może to jednak rzeczywiście wyszło tak z fabryki... ale to nie tak, że Endler wziął mechanizm od Borussii, tylko Borussia nabiła jego sygnaturę (nie mam pojęcia z jakiej przyczyny) na swoim ? ( i GibkiGibbon nie ma z tym nic wspólnego :)) Te drobne poszlaki ... baaaaaaaaaardzo drobne, bo jest na ten moment tylko jeden mechanizm Endlera o 3 cechach łączonych z Borussią.... niemniej wydają się one sugerować, że Borussia weszła w posiadanie określonej ilości mechanizmów upadłej firmy. Być może czas ujawni jakieś nowe przypadki które wykluczą/ugruntują tą teorię. W moim prywatnym datowaniu mechanizm Borussii o numerze 26xxx wychodzi mi na przełomie 1893/4. Rozstrzelone nabijanie cyferek obowiązywało w Borussii przynajmniej do 29241 (na początku było rozstrzelone jeszcze bardziej). Potem mam sporą dziurę w statystykach... 4000 numerów brak... i pojawia się 33256 który jest już nabity 'na gęsto'. Zarykuję wniosek, że 26063 z Endlerem - nie jest przypadkiem. Borussia wykupiła (weszła w posiadanie ?) części masy upadłościowej Endlera... jakiejś ilości mechanizmów... no i podejrzewam prawa do sygnatury. To by tłumaczyło, dlaczego potem Kappel stworzył swoją, prawie identyczną. A wycierana sygnatura ? Oprócz cech Borussii pojawił się też przypadek z podpise Eppnera. Dodatkowo z jakiejś przyczyny na sporej części mechanizmów Endlera z najwyższymi numerami pojawiają się wskazówki innego producenta z Freiburga. Tu jednak nie będę już nic więcej wysnuwał, bo byłoby to zupełnie nieuprawnione. Takie tam ... przy niedzieli...
  16. Taki się pojawił na FB. Podejrzenie, że to może być Amann ? Mechanizm bardzo podobny do mojego. Tym razem nr 6 na płycie. Zdjęcia za zgodą posiadacza. Zdjęcie z wychwytem specjalnie zostawiłem na koniec. Też Brocot, ale akurat kotwica jest 'z drugiej strony'. Za to widać w przedniej płycie charakterystyczny otwór. Dodatkowo mostek nie ma nacięcia. Tył - identyczny. Wieszak - chyba muszę go poszukać... wydaje mi się, że taki był. Wahadło się zgadza. Zgrałem do archiwum i odkładam. Może coś za jakiś czas z tego wyniknie.
  17. Myślę, że to nie będzie trafny kierunek. Sygnatura - jak już wspomniano - pojawiła się kilka razy na mechanizmach wyprodukowanych przypuszczalnie przez firmę Fortuna Freiburg. Niemniej tych literek nie kojarzyłbym z Deurer & Kaufmann. Jeśli producent jest dobrze rozpoznany - numery mechanizmów wskazywałyby na początek lat 1880tych. Wtedy Deurer & Kaufmann zastrzegał całkiem inne znaki: Inna sprawa że jak widać - robił to hurtowo :)
  18. To ja też może zadam pytanie... A spotkałeś się z jakimkolwiek dokumentem 'z epoki'... reklamą.. czymkolwiek... gdzie stałoby +/-: Uhrenfabrik Carl Böhm Freiburg i. Schles. ??
  19. To ja może o wyłącznie swoich spostrzeżeniach (na podstawie tego, co wygrzebałem) się wypowiem.... Nie mam wiedzy na temat tego, co działo się w budynku Endlera i od kiedy. Wydaje mi się, że Bohm z Uranią nie będzie miał nic wspólnego. Uranię założyło 3 chłopaków... 2 z Polsnitz a jeden z Freiburga. Na ten moment - nie mam pojęcia u kogo pracowali... ale na pewno nie wzięli się z powietrza. Przez całą historię Uranii do której dotarłem - Bohm się tam nie pojawia wcale. Trochę uprzedzę fakty, bo teraz nad Kappelem dumam ... (Bohm będzie następny):. Urania dotrwała do połowy 1913 roku. Z pośród założycieli - jeden chłopak brał też udział w likwidacji Uranii. Na ten moment nie potrafię powiązać Uranii i Sochl & Jackel. Może coś jeszcze wypłynie.... Natomiast Bohm - wg mnie znika (dosłownie wyprowadza się ) z Freiburga około 1900 roku. Takie moje spostrzeżenia... przy których naturalnie za mocno się nie upieram
  20. Mam świadomość swojego udziału w propagowaniu hasła 'PraBorussia' na NAWCC. Niemniej myślę, że uczciwie byłoby też przyznać, że zawsze podkreślałem, że jest ono tymczasowe i że uważam, że kryje się pod nim Fortuna Freiburg. Myślę, że byłem bardzo ostrożny w doborze słów, wskazując że to nazwa tymczasowa. Niemniej nie bardzo mam wpływ na zjawiska nawiązujące do tego zwłaszcza w naszym kraju: Chyba jeszcze 2 podobne przypadki były na OLX. Pomyślałem o tym temacie wczoraj, gdy znalazłem ogłoszenie Philippa Fromme z Wiednia. Ktoś przypisał mu kiedyś regulatory - i poszło w świat. Chociaż gość przestał działać zanim te przypisane zostały wyprodukowane. Ale sprawa zaczęła żyć swoim życiem do tego stopnia, że sygnatura pojawiła się na mikrolisku. Uważam że zupełnie bez uzasadnienia.... ale może się okazać, że 'po sprzedaży interesu w Wiedniu Philipp Fromme coś rzeczywiście dłubał przy dystrybucji zegarów M&S'. Podobnie ma się sprawa z 'braćmi Roche' (całe szczęście tu nie ma mojego udziału :))) Ktoś'kiedyś chlapnął - poszło w świat... nie idzie tego zatrzymać. Z perspektywy tych 2 historii - źle się stało, że w ogóle zaistniała nazwa zastępcza 'PraBorussia'. W temacie rzeczonych zegarów, których wyprodukowano około 45 500 - moje przekonanie co do autorstwa i pochodzenia - no to wyceniłem tu w %. Ugruntowało się ono po przegrzebaniu rozmaitych źródeł w ostatnim czasie. No ale to naturalnie tylko mój punkt widzenia, którego nikomu nie narzucam.
  21. Żeby nie było, że szukałem ... samo się nawinęło. Kraków 1882. Październik. Może dlatego taka wyprzedaż ? Napisali na końcu uhrenfabrik.
  22. Gdy zaczynałem swoją przygodę z zegarami - hasło Borussia kojarzyło mi się z towarem, który przebijał GB. Był unikalny, dostojny, wyjątkowy. Teraz, gdy trochę pogrzebałem w archiwach - wydaje mi się, że dużo bardziej wyjątkowa była Fortuna. Przy okazji pytanie do wszystkich kolegów / koleżanek z KMZiZ, uczestników tego wątku (i sąsiedniego o Borussii), zaglądaczy i wszystkich pozostałych. Od jakiegoś czasu posługujemy się terminami zastępczymi: mostkowce, PraBorussia.... ten 2gi poszedł w świat Pojawia się na ogłoszeniach i na forach zagranicznych. Pytanie jest takie - czy to nie będzie odpowiedni moment, żeby zacząć używać jednak nazwy Fortuna (?). Dla mnie temat jest w zasadzie na 99,5% zamknięty... Zmiany/kontynuacje konstrukcyjne poruszone na sąsiednim wątku są wg mnie wystarczającym argumentem. Nie znalazłem niestety śladu po rejestracji sygnatury D&K, która się pojawiała na tych mechanizmach, ale nie sądzę, żeby to była Fortuna... prędzej symbol jakiegoś pośrednika... Może coś się jeszcze kiedyś okaże. Ale do decyzjności w sprawie przyjęcia nazwy Fortuna - wcale się nie pcham Bo może jeszcze za wcześnie i potrzebne są bardziej przekonujące argumenty. ... tak tylko pytam ____________________________________________________________ Niestety doq o składzie zarządu Fortuny z 1883 to najpóźniejszy, do jakiego dotarłem. w zarządzie są: 1) zegarmistrz Otto Richter z Fryburga jako dyrektor zarządzający, 2) kupiec Robert Brückner, jako kasjer, 3) zegarmistrz Carl Klose jako magazynier, Podejrzewam, że do 1888 ten skład się zmienił... może całkowicie. Nie znalazłem późniejszego... a to wielka szkoda, bo można byłoby ocenić czy poza techniczną / konstrukcyjną kontynuacją rozwiązań Fortuny w produktach Borussii - była też kontynuacja personalna. Na ten moment - nie mam pojęcia. Zgodnie z tym co pokazałem - Fortuna 'odgrażała się', że będzie publikować informacje (ogłoszenia) w Breslauer Zeitung. Być moze cos interesującego tam jeszcze się znajdzie. Pierwszy dokument ... w zasadzie założycielski pojawia się chyba tuż po sprzedaży nieruchomości należącej do Fortuny. No i mamy tu w składzie: zegarmistrz Josef Rieger z Freiburga zegarmistrz Albert Giessel z Freiburga i zegarmistrz fabryczny Carl Boehm z Zirlau. (o Bohma, Böhma chodzi) Żaden z nich nie pojawia się w dokumentach do których dotarłem wcześniej. Być może wszyscy 3 pracowali wcześniej właśnie w Fortunie. Być może niektórzy z nich byli nawet w zarządzie... ale komuś ważnemu udział w spółdzielni się znudził,... postanowił spieniężyć udziały... i stąd kolejna spółdzielnia. Borussia jest powołana jako spółdzielnia na 4 i pół roku. Z innego doq wynika, że miało to być od 1 października 1888 do 30 czerwca 1893; wcześniejsze rozwiązanie może nastąpić tylko przez specjalną uchwałę towarzyszy lub przez bankructwo. Jeżeli spółdzielnia nie zostanie rozwiązana po upływie tego czasu, obowiązuje ona w sposób dorozumiany zawsze przedłużony o kolejne 5 lat. (do 1898 ?) No i Borussia też się 'odgraża' ogłoszeniami w Breslauer Zeitung Następny kffit ma datę nieco ponad pół roku późniejszą: Zmienia się zarząd: uhrmacher Albert Giesel z Freiburga jako przewodniczący, pracownik fabryki zegarów Karl Böhm do OberZirlau jako kasjer (fajne stanowisko mu tu wpisali pracownik fabryki zegarów Julius Brückner Freiburg jako magazynier. Brückner - nazwisko pojawia się 1883 w Fortunie. Tam jest Robert... może rodzina, a może zbieg okoliczności. tu zmienia się status spółdzielni na 'z nieograniczoną odpowiedzialnością' ? Chyba tak to należy rozumieć.... (albo poproszę o poprawienie mnie) Kolejne przetasowania w zarządzie... pojawia się Traugott Stenzel... Warto gościa zapamiętać wszystko wskazuje na to, że był synem pastora ... I kolejny kffit: Połowa 1894 roku - spółdzielnia zostaje rozwiązana / zlikwidowana ... po 5,5 roku działalności. Nie znalazłem informacji o 'konkursie' (bankructwie). Najprawdopodobniej Borussia zakończyła działalność podobnie jak Fortuna. Na początku wspomniałem o rozczarowaniu.... dlaczego rozczarowanie Borussią ? Bo wszyscy inni w tym czasie zgłaszali jakieś patenty, zastrzegali wzory ... widać że coś robili / walczyli ... a Borussia - cisza (albo nie dotarłem ). Nic nadzwyczajnego się tu nie wydarzyło. Może jeszcze jedna rzecz, warta wspomnienia. Bardzo patykiem na wodzie pisane, ale uważam, że Borussia wzięła udział w wykupieniu części majątku Endlera. Trochę za słabe mam jeszcze argumenty, żeby je teraz publikować, ale... tak uważam. Poprosiłem Tatyanę o pomoc... może coś się okaże Jeszcze jeden dokument do którego dotarłem ... z innego źródła już. Bilans 1892/3:
  23. Znów tabliczka... Taki zegar / taki numer / taka tabliczka. Wydaje się, że jeśli ją uwzględnić - to tabelka którą chyba Hubby opracował będzie wymagała lekkiej korekty... (zdjęcia za zgodą.... )
  24. Też nie uważam, żeby to on był... te zegary (księżyc-Fy) migają w Skandynawii a nie Austrii. Ogłoszenie jest z sierpnia 1875.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.