Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2117
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Nom ... tylko ta to już mi się wydaje w ogóle 'kosmiczna'. Po co VFU miałoby korzystać z takiej sygnatury ? W życiu czegoś takiego nie widziałem. Może komuś innemu się trafiło. Wydaje się, że MIKRO trochę przedobrzył... Ale zawsze mogę też być w błędzie....
  2. Yahagi

    Linkowiec

    Ten jest fajny... trochę jak Rudolf Haas wygląda. Możesz zrobić wyraźniejsze zdjęcie tylnej płyty ?
  3. Takie coś dziś wypatrzyłem ... wiadomo gdzie. Czy spotkał się ktoś z takim przypadkiem w realu ? Bo ja to zaskoczony jestem taką sygnaturą trochę... (?)
  4. Yahagi

    Kto mieszka w tej kapliczce?

    Spójrz od góry ... czy nie ma cyferek nabitych na krawędziach płyt (?)
  5. Yahagi

    Concordia Bis ? Coś innego ?

    Taki zegar.... 'chyba-Concordia'. Bardzo wiele wskazuje na zbieżność z pokazanym 339 i 4X2. Wskazówki inne, ale te sprawiają wrażenie wtórności. No i brak numeru na mechanizmie. Ale cała reszta - wydaje się być ok. Warte odnotowania.
  6. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Było... nie mam pojęcia co to za maź była, ale szlifowanie było skuteczniejsze niż mycie. Dobrze, że to płaska powierzchnia. O .... dzięki. No i się rozjaśniło w temacie. :)
  7. Yahagi

    Dwa Gustav-y do renowacji.

    No. - tak ma być Dzięki wielkie... archiwizuję je sobie. Katalog jego produktów powolutku 'odbudowuję'. Seilera i Steinerta.
  8. Yahagi

    Dwa Gustav-y do renowacji.

    Spójrz proszę jakim numer ma ten orzeł od tyłu. Widzę, że dzieło Hermanna Seilera ... gdybyś dał radę podać.. .tylko '4' potrafię ze zdjecia odczytać.
  9. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Było ogólnie całkiem ok ... farba schodziła po rozpuszczalniku... jak latex prawie. Tylko w miejscach łączenia elementów drewnianych zostawały takie kawałeczki, które trzeba było wycinać skalpelem. To było najbardziej pracochłonne. Plecy były pomalowane czymś innym... jakiś podkład był. Ten nie chciał w ogóle schodzić... taka maź się robiła. Więc jak okazało się, że nie idzie - to wysuszyłem i szlifowanie.
  10. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Finał pasqdnego, zielonego Endlera... toczonki zostały jeszcze. Jak na moje umiejętności, uważam, że to wielki sukces
  11. Yahagi

    Dwa ciekawe

    Były takie... jeśli nic nie kombinowane po drodze - to jest to GB
  12. Yahagi

    Dwa ciekawe

    .... Beckeryjne... oo... takie:
  13. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Inny Deponirt ... nr 34
  14. Yahagi

    Producent skrzyni?

    Tez ją zauważyłem... Nie kojarzę podobnego przypadku niestety...
  15. Kontynuując temat 'odkrywczych odkryć'... Tym razem to w zasadzie jestem pewien, że polecą pomidory... albo jeszcze coś więcej. Siedzę nad Kappelem i Bohmem ... i z materiałów, do których dotarłem - wychodzi mi całkiem inny obraz tych 2 producentów. Mówiąc szczerze, tak jak grzebanie w kffitach w temacie innych Freiburgów dało mi sporo satysfakcji, bo się dużo poukładało, to tu jest totalna rewolucja. Wszystko jest inaczej niż do tej pory czytałem tu i ówdzie. Jest zdecydowanie więcej pytań niż odpowiedzi.... nowych pytań. Co mi wychodzi ? Otóż, żeby nie zarzucać znów nadmiarem wycinków z różnych źródeł.... więc to zminimalizuję do minimalnego minimum Kappel - firma powstała w 1882 i była to pracownia stolarska: Same 'tischlery' ... ani jednego 'uhrenmachera'. Więc zasadniczo temat tego, czym zajmował się Kappel na początku - mamy wyjaśniony. Dodatkowo taki anons: Regulator-Gehause-Fabrik ... skrzynie do regulatorów. Być może warto jeszcze podkreślić, że Kappel pojawia się w Gesellschaftsregister ... bo to była spółdzielnia. Podobna chyba do Endlera. Trochę się w zarządzie miesza / zmienia... może to nie jest kluczowe. Jedno nazwisko, które jest tu ewentualnie godne uwagi to : Tischler Rudolf Debou - z Freiburga - to może na kiedyś... 'w przyszłości'. Nic w firmie nie dzieje się wielkiego... z podanej listy czasem wypada jakiś tischler i jest zastępowany innym tischlerem... aż do roku 1891: Wygląda na to, że 15.11.1891 odchodzi (chyba na emeryturę ? umiera ?) mistrz stolarski Heinrich Kappel ... czyli 'twarz' całego przedsięwzięcia. Tu jeszcze warto zauważyć, że z jakiejś przyczyny zmieniona jest numer wpisu w rejestrze... było 139, a jest 10. Ale jest o tym informacja, czyli jest kontynuacja. Następny wpis, jaki myślę jest godny uwagi to: No i tu warto spojrzeć na nazwiska nr 1,2,6 .. one się już pojawiły: Borussia - nie zbankrutowała. Została zlikwidowana... rozwiązała się. Ale cały zarząd Borussii - trafił do Kappel & Comp. Dodatkowo pojawia się przy tej okazji cała lista innych uhrenmacherów. Nie wiem czy dobrze rozumuję wpis poniżej nazwisk... uhrenmacherzy dołączają, ale przynajmniej te 2 nazwiska tischlerów - nadal pozostają w zarządzie. Można tu dyskutować o przewadze uhernmacherów nad tischlerami.... ale bardziej mi to wygląda na połączenie 2 spółdzielni w jedną niż przejęcie Borussii przez Kappela. Mam świadomość, że wniosek trudny do obrony... niemniej na mechanizmach ta kontynuacja, którą zdefiniowała Tatyana myślę, że jest bezdyskusyjna. Dodatkowo myślę, że jeśli mówić o produkcji zegarów przez Kappela - to chyba od tego momentu. Wszelkie przypuszczenia, że Kappel cokolwiek montował do swoich skrzyń wcześniej - myślę, że powinny pozostać jedyni przypuszczeniami. Chyba że trafi się jakiś 'dowód' (moje prywatne zdanie :)) Temat patentu, który trochę pozwala umiejscowić mechanizmy Kappela w czasie - zostawiam, bo o tym już było. Kappel ma na swoim koncie zgłoszenia do podobnych czynionych przez innych z Freiburga: Najwidoczniej zgłasza jakieś wzory, ale to co tu ciekawe to jest to tym razem: Handelsgesellschaft Kappel u. Comp. Nie znalazłem ani jednego wpisu (samodzielnego) , w którym Kappel nazywany był Uhrenfabrik. Oczywiście nie oznacza to, że neguje produkcję regulatorów przez Kappela przy użyciu sygnatury pochodzenia od-Endlerowskiego.... nie mam co do tego wątpliwości, że tak właśnie było. No i nadchodzi rok 1899 kiedy to powołane zostaje VFU. I teraz te najbardziej zakręcone odkrycia (albo tylko dla mnie nie zrozumiałe)... Obowiązująca wizja jest taka, że w skład VFU weszło 6 firm produkujących zegary: GB / Germania / Concordia / Willmann / Kappel i Carl Bohm. (oczywiście Borussię i Endlera sobie już dawno darowaliśmy). Otóż nie do końca składa mi się status ostatniej z firm.... stąd pytanie, czy ktoś widział kiedykolwiek Carl Bohm Uhrenfabrik, bądź coś podobnego. Wydaje mi się, że status Carla Bohma był całkiem inny przy stole negocjacyjnym VFU niż pozostałych. Jaki ? Nie mam pojęcia, ale mam wrażenie, że Bohm ustalał / negocjował (?) .... w imieniu Kappela. Pojawia się w zarządzie w 1894.... ale nie znalazłem miejsca / wydarzenia z którego by wynikało, że kiedykolwiek Kappela opuścił i założył własną fabrykę zegarów. Może taki dokument... z 1898 ... dotyczy sądu arbitrażowego; tu wyraźniej: W roku 1898 Carl Bohm był nadal w zarządzie Kappel & Co... podobnie jak (tischler) Gustav Wunderlicht. Czy działał więc gdzieś obok z konkurencyjną produkcją ??? Hmmm... nie wiem czy członkowie spółdzielni by to zaakceptowali i dodatkowo zgodzili się na jego reprezentację w sądzie arbitrażowym. Może to kiedyś inaczej działało i ja czegoś nie ogarniam, ale Bohm występuje tu jako reprezentacja zarządu... i to na pierwszym miejscu. Jest rok 1898. W połowie 1899 pada projekt VFU ... no i od strony prawnej dochodzi do rozwiązania firm wchodzących potem w skład zrzeszenia. Nie dotarłem jeszcze do odpowiedniego dokumentu dla Concordii, ale w pozostałych przypadkach likwidatorami byli członkowie zarządu. W wypadku Kappela wpis wygląda tak: Likwidatorem jest Carl Bohm, a na drugim miejscu Gustav Wunderlich. Potem jeszcze jeden wpis... kończący historię Kappel und Comp. z 1901 roku: Nr 10 w rejestrze nie pozostawia wątpliwości, że cały czas mowa o właściwej firmie Kappel. Więc o co chodzi z tym Bohmem ? Wygląda na to, że on nigdy od Kappela się nie 'oderwał'... wręcz przeciwnie, był tam kimś ważnym... rzekłbym, że najważniejszym. Dość powiedzieć, że w wypadku likwidacji Germanii odpowidzialność ponosili Gottlieb Ansorge i Carl Ansorge... A u Kappela ? Miałby to być ktoś z poza firmy ? Co jeszcze o Carlu Bohmie wiadomo ? Rzeczywiście miał swoją firmę: ... ale tu - chociaż jest wpisany Carl Bohm zu Freiburg to potem jest Nieder - Hermsdorf (Sobięcin - Wałbrzych :)). Potem jest jeszcze jedna prokura na wpisie nr 120. I sam nie wiem... czy to jest ten sam Carl Bohm o którym mowa ? i chociaż jest z Nieder-Hermsdorf to działa na terenie Freiburga ? Nie znalazłem śladu po innym Carlu Bohmie we Freiburgu / Polsnitz / Zirlau ... czy okolicach. Problem polega na tym (być może to tylko mój problem :)), że nie widzę miejsca czy czasu gdzie mogłaby funkcjonować firma Carl Bohm UhrenFabrik. Gość raczej był pod koniec lat 1890tych mocno zaangażowany w Kappela. Rządził tam ... Kiedy miałby prowadzić drugą, równoległą firmę ? I po co ? Tu pojawia mi się mnóstwo pytań.... - Skąd mamy pewność, że taką działalność prowadził poza Kappelem ? - Czy jest coś więcej poza tymi zestawieniami, które MAROON pokazał ? - Jest wymieniony obok producentów z Freiburga.... ja to dokładnie widzę - ale czy mamy 100% pewności, że jest wymieniony jako producent ? Może jego udział był inny ? - Jeśli był producentem za którego go uważamy - to czy działał pod wpisem 120 w rejestrze ? Dziwaczne jest to, że udzielał prokury gościom z Wałbrzycha. - Jeśli on był likwidatorem Kappela, to kto był likwidatorem jego firmy i czy w ogóle została zlikwidowana ? Bo z doq MAROONA nie wynika, że firmę Carla Bohma spotkał inny los niż pozostałe... - mam w archiwum 19 mechanizmów z sygnaturą CB ... najwyższy numer to nieco ponad 13xxx. W jakim okresie miały by być one wyprodukowane ? Logika podpowiada, że przed 1899... ale kiedy dokładnie ? Bo nawet jeśli przyjąć nawet, że 'równolegle' do Kappela, to Kappel zrobił w okresie 1894-1899 - 22 xxx mechanizmów.... bazując na projekcie Borussii.. mieli wszystko gotowe (wcześniej - w domyśle - Fortuny) i kadrę która z uhrenfabrik dołączyła. Z tym, że Kappel pozostawił po sobie jednak trochę śladów z tamtego okresu produkcyjnego... jako uhrenfabrik. Zgłoszone wzory mają numery powyżej 200... pewnie zgłaszane były też wcześniej, przed pojawieniem się w firmie uhrenmacherów, ale pewnie też ja nie do wszystkich zgłoszeń dotarłem. Jeśli ktoś się przyglądał mechanizmom CB - to być może odniósł wrażenie podobne do mojego... są one zdecydowanie 'odważniejsze' niż inne z Freiburga z tego okresu. Tam jest - uważam - świeża myśl techniczna. Np. wahadło z garbatym okuciem (powtarza się ... to nie był przypadek. Mam 2 takie (photo) i oba na mechanizmach CB)... to się wg mnie kwalifikuje na zgłoszenie patentu. Przecież mniejsze drobiazgi były zgłaszane. Może i takie zgłoszenie było, ale nie udało mi się czegoś takiego odnaleźć, chociaż tego akurat mocno szukałem. W końcu - skąd przekonanie, że CB to właśnie Carl Bohm ? Czy jest coś więcej niż zgodność literek ? Sygnatura bardzo podobna do tej uznawanej za Wilhelma Sabatha (tu też można zapytać - skąd pewność że to on ? ). Sygnatura CB pojawia się już na mechanizmie z numerem 476 ... sam początek produkcji. Używając takiego logo - Bohm musiałby w jakiś sposób wejść w jego posiadanie. W 1897 Sabath jeszcze 'bankrutował'.... Tatyana ma w zasobach tylko 2 przypadki z logo WS ... nawet gdyby przyjąć że WS to sygnatura upadającego Sabatha - po co byłoby Bohmowi promować znak, zupełnie nierozpoznawalny ? Przecież jeśli zrobił 'numer' z przerobieniem HE na KC to skuteczniejsze byłoby użycie znaku Endlera z literkami CB w środku... (?) Albo - według mnie - promowanie swojego ... (?) No nic mi się tu kupy nie trzyma... To nie jest tak, że mam w planie wywrócić do góry nogami obowiązujące spojrzenie na Carla Bohma i Kappela... Po prostu nie odnajduje 'tego co wiadomo' w dokumentach do których dotarłem. Wszystko to wygląda trochę inaczej i nie potrafię wcisnąć tego w dotychczasowe założenia. (to jest moment na pomidory :)) Z tego, do czego dotarłem - uważam, że nie uda się obronić założenia, że Bohm miał coś wspólnego z Uranią. To raczej całkiem inna bajka.
  16. JASI stwierdził fakt... no bo trudno byłoby te bębny montować z zębami na wierzchu... Natomiast Tatyana zauwazyła unikalność konstrukcji... przy tych z pełną płytą (mój i ten który pokazałem) bębny mają zęby od strony tarczy.
  17. O takie m.in. chodzi: Lenze były podobnej konstrukcji.... no... podobnawej
  18. Tatyana... wyrazy szacunku. Ja tego nie dałem rady wypatrzeć.... Rzeczywiście, wszystkie 'te' mechanizmy mają bębny 'z drugiej strony'. To dotyczy zarówno pełnopłytowych, jak i 'półpłytowych' (JASI takie pokazywał) Dodatkowo zgadza się też wieszak. Nie wiem co z tego wyniknie, bo bęben 'z drugiej strony' wcale nie przybliża tych mechanizmów do RSM.... te były przecież normalne. Może to Amann , a może nie... ale tworzy się jakaś nowa grupa zegarów o wspólnych cechach.
  19. oj nie... wyrób seryjny Tu Concordia 76xxx
  20. Myślę, że albo się gość przeprowadził, albo w wydaniu z 1904 się miejscowości pomyliły. Były takie przypadki, a potem publikowano sprostowania.
  21. O !? Fajny ... na Brococie... Tatyana - wielkie dzięki... Koła bardzo podobne/takie same. Rozmieszczenie wygląda na podobne/takie same. Wskazówki się pokrywają Wieszak troszkę inny. No trzeba pozbierać trochę przypadków... może coś z tego wyniknie.
  22. A ten wypatrzony dziś może kojarzyć się z wczesnymi FMS. Konkretów - brak.... to pierwszy chodzik jaki widzę o tej konstrukcji... ale... Font numeru - znajomy Numer nabity na krawędzi - znajomy... ta kropka - też. Mostek w kształcie takiego domq - też znajomy. Wskazówki - również się takie trafiły. Wieszak widzę pierwszy raz. Chyba nie było do tej pory otworów technologicznych w płycie... Pierwszy raz zdarza się też zaokrąglona płyta u góry. Numery takich 'z domkiem' są i wyższe i niższe.... trudno powiedzieć co z nim zrobić. Odkładam do archiwum... trafi się drugi - będzie z czym porównywać. A tu inny 'domek' z takimi wskazówkami...
  23. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Myślę, że gdyby ktoś z doświadczeniem w języku 'niemczańskim' chciał się wypowiedzieć - byłoby supper. Może to rzeczywiście jakieś określenie patento-podobne (?)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.