Może to błędne wnioski. Wcale się przy nich nie upieram. Raczej skłaniam się do nich. (co do mojego datowania RSM - jestem dużo bardziej przekonany :))
Są 3 tabliczki i skrzynia z reklamy z 1882.Ta skrzynia do dat z tych tabliczek pasuje.
Może pojawi się 4ta tabliczka i wywróci do góry nogami te założenia.
A może ta 4ta potwierdzi te założenia ... wtedy chyba nie będę się już 'skłaniał' ... będę chyba już całkiem 'skłoniony'
Tak jak napisałem wcześniej - nie wnikałem w Willmanna szczególnie. Zrobiłem zestawienie i wychodzi mi coś takiego:
Dla pierwszej numeracji.
Wcale nie uważam, że to jest nieomylne. Po prostu tak mi wyszło.
Myślę, że porównanie z Germanią - nie do końca będzie trafne. W odróżnieniu od Germanii - Willmann zaczął produkować zegary sprężynowe.
Takie zegary były mniej czasochłonne w produkcji i - zakładam - tańsze w zbyciu. Założyłem, że im więcej robił sprężynowych w stosunku do wagowych - tym bardziej produkcja roczna mogła wzrastać.
Może nie wyrabiał się z produkcją i dlatego musiał skorzystać z pomocy Kienzle ? Nie mam pojęcia...
Tak założyłem dla drugiej numeracji Willmanna. 10 000 rocznie... patrząc pobieżnie - wydaje się, że sprężynowe mają tu przewagę.
Nie wiem, czy tak było, ale uważam, że jest to możliwe do osiągnięcia.
Przyjąłem też, że pojawienie się Kapplera zrobiło pewną 'rewolucję' w firmie, która zaowocowała też nową numeracją.
Zastanawiałem się jeszcze nad zegarami nie-wiszącymi (budziki), robionymi przez Willmanna.
Czy one miały osobną numerację ?