O takim gościu, co się Zeuner nazywał parę spostrzeżeń...
Może całego rodowodu nie będę rozwijał... ale moją uwagę zwróciła jedna reklama i cały czas chodzi mi to po głowie:
ten zegar po prawej...
W 1898 na łamach Uhrmacherkunst Reinhold Zeuner chwali się Gewichts-Regulateuren'ami... To na obrazku, to bardziej stojący niż wiszący... ale od razu zaskakuje mi pytanie:
na czyim mechanizmie to było ?
W archiwum mam przypadki RZ i K&Z na TBauerle, FMS, Kienzle ... wszystkie sprężynowe. Nie ukrywam, że jeszcze nie zrobiłem w nich porządku, bo jest ich na tyle mało... Ale nadchodzi rok 1901 i pojawia się taka reklama:
No i tu nie wiem czy do końca rozumiem:
5 3/4 amerik - to rozumem, że są po naszemu 'ażurowe'... Flugelrad - rozumiem wskazuje na Kienzle
massives - to FMSy na pełnej płycie
massives'bis - A.Willmanny &Co .... tu trochę zagwozdka...bo jest rok 1901 czyli od przynajmniej półtora roku Willmanna nie ma... czyżby w jakiś sposób chodziło o Willmanna 2 ?
No i to najciekawsze...
Gewichts-Regulator, 7" Kurz Schlagwerk, Freiburger Fabrikat ... - ale czyje ?
Co konkretnie wagowego oferował Zeuner ? Nie mam za bardzo pojęcia. (albo źle to tłumaczę....)
Nie spotkałem nic wagowego z sygnaturą sugerującą Zeunera ... jedna oferta wskazuje, że coś takiego istniało.
Nie obstawione zostają JA i UGCS z tych, które mają w nierozpoznanych sygnaturach Freiburg i technologicznie na przełom XIX/XX wieku by wskazywały.
U mnie są jeszcze 'nie-Endlery', w osobnym folderze, które wyglądają na odrobinę starsze.
Zauważyć tu warto, że Zeuner nie był-li tylko takim pośrednikiem, który nabijał (któregu nabijano) sygnaturę i to wszystko...
Nie ogarniam tego wpisu, ale:
... w 1891, jeszcze razem z Klose coś'tam opatentowali...
A w 1903...
... wydaje katalog, który przeznaczony był dla sprzedawców końcowych..
Dodatkowo dokument z 1897..
:
... z którego wynika, że Zeuner zobowiązuje się nie handlować w detalu.
No więc co wagowego tak naprawdę Zeuner oferował ??? W 1901 Freiburger Fabrikat ? Tych reklam było w DUZ i UKunst dość dużo...
Zastanawiam się powoli, czy przypadkiem Kienzle nie miał jakiej montowni we Freiburgu... albo co ? Co prawda nic takiego nie znalazłem, ale to by było najsensowniejsze.
UGCS-y mam tylko 3 w archiwum. Tylko jeden z sygnaturą... Przyglądałem im się długo.
Młoteczek zwrócił moją uwagę. Na 3 przypadki są 2 takie. Ten 3ci - ma inny
Taki kształt widzę na mech Kienzle (i Hermann Braukmann... no ale ten raczej wagowych nie robił).
Z takich statystyk trudno jakieś konstruktywne wnioski wyciągnąć.
Takie tam spostrzeżenia...