Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2114
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. RSM Posiedziałem trochę nad zbiorami Tatyany... konkretnie nad 3cią częścią mechanizmów... RSM ROSE, z normalną numeracją... i jeśli mi się wydawało że coś ogarniam, to .... już mi się tak nie wydaje. Zamiast coś się wyjaśniać - to pojawia się coraz więcej pytań... im głębiej w las - tym więcej drzew. Wydawało mi się, że ilość przypadków do analizy pozwoli w prosty sposób uporządkować całość... w przypadku PraBorussii bardzo fajnie i czytelnie to się składa. Tu - rozbolała mnie głowa. Taka tabelka: To ilość mechanizmów w 'normalnej' numeracji z różą... dla przypadków z biciem i chodzików razem wziętych. Na marginesie - chodzików jest stosunkowo niewiele... wygląda na to, że po zastosowaniu numeracji RSM ROSE - ich ilości stały się śladowe. W całym zestawieniu jest ich ledwo 9 i największy numer to 3474. Nie wyciągnąłem ich z 'głównej numeracji'... ale może kiedyś okaże się, że tak trzeba było zrobić. Logika podpowiada, że jeśli w tym momencie RSM wpadł na pomysł, żeby numerować mechanizmy i nadawać im kolejne numery - to to zestawienie temu przeczy. Bo wygląda na to, że zdecydowanie najwięcej zachowało się przypadków z początku numeracji. Numery z różą od 1 do 1000 - razem jest 11 szt., co oznacza, że zachował się co 90ty mechanizm. To szalenie dużo. Trochę pisałem z Tatyaną... jej zbiory są obszerniejsze (dłużej archiwizowane), i porównując archiwa innych producentów doszedłem do wniosku, że najzdrowsza byłaby relacja około 1:500 ... tak jest +/- u innych. A tu 1:90 ? Kolejne tysiące - też są zaskakująco 'liczne'. Zestawienie w dziesiątkach tysięcy też pokazuje tą 'nierównowagę'. Pierwsze 10K to 1:208 ... kolejne, 10K do 20K 1:454. Potem się to normuje. Jeśli miałaby to być po prostu 'kolejne numery' - to spodziewać się można, że ilości w poszczególnych zakresach byłyby zbliżone. A tak nie jest. To 1:90 aż bije po oczach. No i pomyślałem, że jedynym wytłumaczeniem wydaje się być zastosowanie metody podobnej jak to robił FMS... tzn. wielokrotnie 'resetował' licznik. Jeśli miałoby tak być - to w zbliżonych numerach powinny pojawić się różne cechy tych mechanizmów, pokazujące następujące po sobie zmiany technologiczne. Niestety dostępne na ogłoszeniach zdjęcia nie są 'zorientowane' na prowadzenie takich analiz. To, co można dostrzec na tych mechanizmach: Straszny ... nazwijmy to na ten moment...'bałagan' w nadawaniu numerów. 163: Tu zwracam uwagę na odległość między 163 ... i to, że 13 - jest nabita innym fontem niż ten 163 344: .. odstęp między 344 ... no i 4-jest zamknięta. 587: tu sposób nabicia numeru zdecydowanie bardziej przypomina wcześniejszy 163... 635: tu rozstaw podobny, tylko pojawiają się dodatkowe otwory na 'ogranicznik ruchu wahadła'. Swoją drogą przypadków z otworami - jest trochę, ale samych ograniczników bardzo mało. Tak jakby były permanentnie odkręcane, albo w ogóle nie przykręcane. 5- różni się od tej z 635 749: Wersja bardzo podobna do 163 i 587, ale tu dla odmiany 9 z 29 wydaje się być identyczna z tą z 749 (wiem, że to zakręcone... LESKOS zaraz na mnie nakrzyczy :)) Ale w porównaniu z 344 - 4ka jest tu 'otwarta' Ogranicznika ruchu - brak. I jeszcze jeden. 813: Jeszcze inny motyw... być może zbliżony do 344, ale nie koniecznie. Numerki są gęsto, jest ogranicznik. Ale... jeden szczegół. Te bez ogranicznika - chyba mogę tak napisać - pojawiają się wyłącznie na takim wieszaku: ... znanym z okresu 1-30 ROSE. 635 - też jest na takim, natomiast 813 jest już na innym: ... i zdecydowana większość z otworami po ograniczniku pojawia się na nim. Ten 'nowszy' pojawia się jeszcze parę razy w kolejnych tysiącach, na przemian ze starym, natomiast nowszy - 'obowiązuje' powyżej 11000.. przynajmniej do 20000 pojawia się wyłącznie ten. Słaba to poszlaka do mojej teorii, ale jednak. Więc - jeśli moje spostrzeżenia są coś warte - to wychodzi, że RSM kilka razy zaczynał naliczanie. W kolejnych tysiącach - podobne zamieszanie wydaje się być również widoczne. To się 'uspokaja' około 11000... i można odnieść wrażenie, że przestano 'resetować'... zaczęto liczyć do przodu. Nie mam pojęcia ile 'resetowań' można tu zaproponować... chyba kilka. Jeśli to założenie jest poprawne - to wydaje się, że w tym obszarze sam numer mechanizmu - nie będzie wystarczający do 'datowania', albo nawet 'zakolejkowania' w czasie, bo o datowaniu to chyba nie ma nawet co mówić. Mam świadomość, że jest to bardzo mgliste założenie... Jak by nie patrzeć - mowa tu jest o kolejnych 'równoległych numeracjach' .... musiałyby się 'spotkać' 2 mechanizmy o tym samym numerze (tak jak w wypadku pokazanych tu 227), żeby to obronić. Jeśli natomiast moje założenia są błędne - no to RSM miał straszny bajzel w numeratorach i zupełnie nie potrafię wyjaśnić dlaczego tych najniższych numerów mechanizmów odnalazło się tak dużo. Byłbym wdzięczny za wszelakie opinie
  2. Potrzebuję odrobinę pomocy. Patent: 113027 Nie bardzo mogę znaleźć z kiedy on jest i czego dotyczy. Podejrzewam, że chodzi o coś związane z kwadransem wymuszonym. Gdyby ktoś miał info - byłoby super.
  3. Mam wrażenie, że akurat ten mechanizm, dobrze rozpoznany i opisany byłby atrakcyjniejszy niż udawany Lenz. Wskazówki - chyba też takie jak trzeba.
  4. Taki RUDY ... sprężynowy ... lekko unikalna sprawa. Wieszak - taki jak trzeba... a podpis... Hmmm... Problem polega na tym, że 'sprzedawacz' ma 3 mechanizmy w ofercie, wszystkie 3 podpisane jak ten, a żaden z tym producentem (wg mnie) nie na nic wspólnego Dziwne wnioski mi się nasuwają...:(
  5. Bardzo fajny materiał. Wielkie dzięki. Na wahadle oprócz tego napisu - zakładam - nie ma żadnych cyferek, prawda ? Mamy więc grudzień 1896 dla kwadransowego-wymuszonego RSMa o nr 4884. Ponieważ Grimsby jest w UK - podejrzewam, że sama produkcja mogła mieć miejsce na początku tego roku. Ciekawe i warte odnotowania. Ze zbiorów Tatyany ... jeszcze jedna ciekawostka, którą chciałbym zaprezentować... jeszcze jedna wersja mechanizmów, która - wg mnie - mogła żyć własną numeracją. Opatrzona patentem 44446 Nie mam pojęcia co to i jak działało... Jest ROSE, nr 309 i suffix 15. Nie pasuje do 'modły' RSM. Stąd wnioskuję, że to chyba inna numeracja. Bębny mają zęby takie jak widać. To mechanizm do rocznego ? To nie wygląda na Kohlera. DE000000044446A_all_pages.pdf
  6. Yahagi

    Skrzynie z Freiburga - oznaczenia

    No nie jest to raczej skrzynia z Freiburga, ale pieczątka - warto odnotować. Sprzedawca z Tylży A. Becker... ale pewnie z innych Beckerów.
  7. RSM O ... i super, że widać jakąś 'konsekwentność'.... może coś uda się tu poustawiać. Ja tym razem 2 zdania o jeszcze innej grupie mechanizmów RSM, które wg mnie też żyły sobie niezależną numeracją. W materiałach od Tatyany daje się wyodrębnić jeszcze jedną grupę mechanizmów, która odstaje od tego, co do tej pory ja widziałem. Wyglądają tak, jakby powstawały w dużym stopniu niezależnie od tego, co RSM do tej pory robił. Nazwałem sobie je roboczo dwu-gongi (pewnie jest na to lepsza nazwa :)). - 2 gongi - to nie jest wg mnie jakaś przyczyna do rewolucji konstrukcyjnej - prawa blokada bębna - nie jest utrącona... jak widać to konsekwentnie w konstrukcjach 1-30 aż do normalnej numeracji RSM - płyty mechanizmów wydają się być większe - design skrzyń - wydaje się odbiegać od tego, co do tej pory RSM robił. - inny sposób montowania mechanizmów w skrzyni. 2 gongi - uważam - nie usprawiedliwiają tego - no i całkiem inne gongi. Niemniej .. Mechanizmy są podpisane... są numerowane na modłę RSM.... mają mostek z wcięciem. Tu przykład: I teraz pewien szczegół... na poziomie dwu-gongów 4xxx pojawiają się mechanizmy skręcane. W jednogongowych nie widzę takiej metody montażowej aż do 50 000. Dlatego wnioskuję, że to też całkiem osobna numeracja. Jeszcze jedno zdjęcie... jest w archiwach 1 dwu-gong, który oznaczeniach pasowałby do numeracji 1-30 ROSE.... Tzn. jest róża i tylko suffix... więc tak jakby w tamtym okresie dwu-gongi też się pojawiały. Poniżej skrzynie w jakich 2-gongi się pojawiały. One - wg mnie - odstają od typowych projektów używanych przez RSM dla zwykłych rozwiązań. Być może te gongi jakimś patentem są zastrzeżone... Fajni by było. 442: 569: 715: 1618: 4561: 10740: Będę wdzięczny za komentarz... czy to tylko moje wrażenie, że dwu-gongi to całkiem inna bajka... (?)
  8. A pewnie że tak ... wcale nie upieram się, że moja interpretacja jest poprawna. To nadal odkrywanie historii... sporo tu się wciąż okazuje nowego i zaskakującego. Więc ja jak najbardziej czekam na spostrzeżenia JANKAP :)
  9. eee... jak na mechanizmie są numery i suffix-y - to wszystko wydaje się być czytelne. Obowiązuje numer, a suffix jest tylko dodatkiem (potwierdzeniem). Natomiast same suffixy (1-30) - jak napisałem - uważam, że 'kręcą się w kółko'... i żeby jakąkolwiek kolejność próbować ustawić - to trzeba patrzeć na cechy... m.in. te, które wymieniłem... A te numery nie mają nic do tego. Nie wiem czy się tu dobrze rozumiemy (?).
  10. No to tu właśnie mamy sporą rozbieżność. Nie kojarzyłbym suffixu 1-30 w jakikolwiek czytelny i wiążący sposób z upływem czasu. Na ten moment wg mnie liczyli 1 do 30 i zaczynali od początku. Być może był w tym jakiś klucz, ale raczej nie był to czas. Przypomnę ten zegar, który był pokazany na początku: Ta data na plecach wydaje się być 'wiążąca': 13.12.(18)83. Czyli wtedy zegar już był. To bardzo początkowy okres po przejęciu interesu od Ammana. Uważam, że to jest najwcześniejszy wieszak jakim RSM się posługiwał (być może coś się jeszcze objawi...:). To są też najwcześniejsze wskazówki z których RSM korzystał. Skrzynia też raczej wzoru z początku lat 1880. Nie ma niestety dostępnych zdjęć kotwicy, ale uważam, że prawie na pewno jest to wzór garbaty z paletami od czoła. (przy innych mechanizmach na tym wieszaku tak jest). Jednocześnie mechanizm ma już suffix 17. A tu inny mechanizm (niestety skrzyni brakuje): Wieszak jest poprawny, pojawiał się taki przy RSM, ale to już odlew. Wskazówki inne (wg mnie młodsze), kotwica jest kanciata z paletami z przodu ... to wg mnie 2gi etap. A numer suffix - niższy (6). Wg mnie te numerki 1-30 nijak nie przydadzą się do datowania. Po prostu były takie cykle. Co do wielkości produkcji... Ponieważ Schneckenburger był handlowcem a nie zegarmistrzem - kupując interes od Ammana - uważam, że miał pomysł jak go rozbujać. No i tu przypominam, że pojawiały się mechanizmy RSM 1-30 robione dla firm zewnętrznych. Myślę, że już w początkowym etapie produkcja była całkiem spora. Być może przesadziłem z jej szacowaniem... zjechałem we wczorajszym wpisie z 1:700 do 1:450 ... co dało 48 000 mechanizmów w wersji 1-30. Zbiory Tatyany są obszerniejsze niż się spodziewałem. To wymusza inną interpretację pewnych faktów... niemniej nadal uważam że produkcja 1-30 to było ładnych kilka lat oraz kilkadziesiąt tysięcy mechanizmów.
  11. Dzięki za udział w dyskusji. Każdy taki głos zmusza do analizy własnych założeń Tak jak piszesz... UM na ten moment zostawiamy. Ja odkładam też roczne, bo totalnie się nie orientuje, a materiały w zasadzie mam zerowe. Już kiedyś zadawałem to lamerskie pytanie: Jaki był(by) sens tworzenia 'partii' (1-30) w których miały by być jakiekolwiek różnice. Nie ogarniam przyczyny. (u FMS były 1-20). Z innej beczki: Kiedyś robiłem usługę dla sieci biur kredytowych na płd kraju. To było kilkadziesiąt placówek. W rozmowie z właścicielem wyszło, że dba o to, żeby we wszystkich placówkach były takie same biurka, takie same szafki, komputery z tym samym systemem operacyjnym,... itd. Zapytałem dlaczego tak... No i gość mi odpowiedział, że jeśli mu pracownica w Prudniku się rozchoruje, to on przerzuca tam dziewczynę z Nysy, która nie zadaje mu pytań gdzie co jest... które dokumenty w której szufladzie, bo wszędzie jest tak samo. To mu obniża koszty / podnosi sprawność. Czemu miałoby służyć tworzenie, bądź też akceptowanie jakichkolwiek różnic między zestawami montażowymi mechanizmów? To pytanie z którym sobie nie daję rady... Gdybym ja był odpowiedzialny za produkcję - dążyłbym do optymalizacji. Wiem, że mamy XXI wiek, ale myślę, że w XIX też wpadli na to, że takie różnice tworzą koszta. Dodatkowo wydaje mi się, że RSM był stosunkowo 'konserwatywny' jesli chodzi o zmiany. Pewne cechy, utrwalone i sprawdzone ciągnęły się przez lata. To tylko mój punkt widzenia naturalnie. Z tym trudno mi się zgodzić. Zarchiwizowane ilości mechanizmów 1-30 i 1-30 ROSE (na ten moment tylko o sprężynach) raczej sugerują coś innego. W 1-30 - jak pisałem wcześniej - pojawiają się 3 rodzaje kotwicy. Przynajmniej 3 wzory wieszaków... i przynajmniej 2 rodzaje wskazówek. Trudno - myślę sobie - włożyć to w 'początki produkcji' czy w ogóle w krótki okres. Tych mechanizmów ostało się zaskakująco dużo. Te zmiany, których jest sporo - raczej wskazują że to trochę trwało, a ilość zarchiwizowanych przypadków wydaje się to potwierdzać (wg mnie naturalnie). Dodatkowo widać zmiany w formach skrzyń, w których te 1-30 się pojawiały. 'Zakładając założenia' - wyszedłem od wieszaków. Pomyślałem, że najpierw były blachy, a potem odlewy. Taka reguła obowiązuje chyba w wypadku wszystkich producentów, więc pomyślałem, że czemu RSM miałby mieć inaczej (?). No i to założenie wydaje się trafne. Wieszaki odlewane pojawiają się przy 2giej wersji kotwicy, ale raczej nie od początku. Na ten moment uważam, że założenia z wydają się +/- być aktualne Mogło tak być. Chociaż nie wydaje mi się do końca.... jeśli literka powiązana byłaby z jakąś cechą - to warto zauważyć, że do tej pory nie 'wypłynął' mechanizm mający 2 literki jednocześnie. To tak jakby te bardziej charakterystyczne cechy nie mogły się pojawiać razem. Może to być błędne założenie... i może to jest rzeczywiście związane z jakąś cechą. Jak już przebiję się przez pozostałe materiały od Tatyany (wielkie dzięki) to spróbuję zaktualizować taką tabelkę z cechami... no i zobaczymy co z tego wyjdzie. Teraz zasoby są obszerniejsze... powinno się już udać coś dostrzec.
  12. RSM Dostałem od Tatyany trochę materiałów RSMowych.... nawet całkiem sporo. Jeszcze nie wszystkie ogarnąłem. Ale już się pojawiają pewne ciekawe wnioski... i muszę zaktualizować tabelki RSMowe. Wychodzi, że zbiory Tatyany są bardzo obszerne... i to powoduje, że muszę zmienić ten współczynnik, który przyjąłem do tej pory... mianowicie, że mam udokumentowany co 700-tny mechanizm. Tak mi wychodzi w oparciu o wagowe RSMy. Najwyższy numer jaki widzę na wagowym, z różą i normalną numeracją, to 5404... a że mam ich teraz w archiwum 12 to wychodzi, że mam co 450-ty mechanizm. No i to przyjmuję do pozostałych 'szacowań', bo wydaje się aktualniejsze ... co nie jest powiedziane, że nie trzeba będzie tego zmienić za jakiś czas. Więc wygląda na to, że historia produkcji RSM jest bardziej złożona niż się wydawało. Ocena początkowego okresu (1-30) dla sprężynowych w mojej opinii w zasadzie nie ulega zmianom (skorygowałem ilość... zawieruszyły mi się tam przypadki z innych kategorii). Przybyło mechanizmów 1-30 ROSE... teraz jest ich 42. Mnożąc to x 450 - można przypuszczać, że cała produkcja tak oznaczonych i numerowanych mechanizmów to około 19 000. Dość sporo, bo to by były jakieś 2 lata produkcji. W zasadzie wszystkie mechanizmy 1-30 ROSE (sprężynowe) pojawiają się na takich samych wieszakach. Dla chodzika i dla tych z biciem. I tu można mówić o konsekwencji. Ciekawie wygląda temat wagowych, bo nie ma na ten moment przypadków oznaczonych tylko 1-30.... Natomiast jest 12 szt wagowych 1-30 ROSE. Tu również konsekwencja w wieszaku: Skoro wagowe pojawiają się dopiero na wieszakach odlewanych - to zaryzykuję (wniosek z poprzedniego postu broni się) , że RSM nie robił ich zaraz po Ammanie...w latach 1880tych... tylko zaczął może gdzieś 1890-92 ? A to prowokuje do wniosków, że Amman również takich nie robił. No i potem pojawiają się wagowe z normalną numeracją + suffix.... z których najwyższy numer to wspomniane 5404 i tych jest 12 szt. Potem, w numeracji, pojawia się 2ga grupa wagowych, ale tu już numeracja przekracza 60 000 i róża robi się mała (jeden niewyraźny ma chyba 57 xxx), czyli można to powiązać już z okresem Millerowym, po 1897. Taka dziura w numeracji... i pojawienie się wagowych o tak dużych numerach pozwala zaryzykować wniosek, że zostały one wtedy włączone do 'numeracji głównej'. Wygląda na to, że wagowy RMS z dużą różą - jest unikatem... tak by sugerował najwyższy zlokalizowany na ten moment numer. No ... i jest to wszystko ciekawsze i bardziej skomplikowane niż się spodziewałem Numeracja wagowych z różą to według mnie całkiem inna numeracja niż ta główna, dla sprężynowych. Dlatego w tabelce wyodrębniłem je w poz. 5. Osobno są też roczne (poz 6)... jedyny przypadek który znam (pokazany niedawno przez JANKP ma numer 227. Tatyana pokazała inny mechanizm z takim numerem, dlatego wywnioskowałem, że to tez inna numeracja. Poz 5 - przyjąłem, że okres bankructwa RSM i wejścia do firmy Müllera (1897) to numeracja około 50 000. Tego jeszcze nie rozgryzłem dokładniej... Dość sporo tych 'innych numeracji', a to jeszcze nie wszystkie.
  13. Ten Endler: ... też mi od razu przyszedł do głowy. Jest sygnatura, ale wg mnie to nie jest jakaś seryjna produkcja.... To wygląda tak, jakby trzeba było pokazać się z jakiejś okazji.... My też potrafimy zrobić CS. No i być może Endler coś udłubał ręcznie... i nie tylko Endler. Bo ten pokazany wczoraj - jest inny. Nic (jak dotąd z tych zdjęć - nie wiem czy będą inne) w nim nie pasuje do Freiburgów, za wyjątkiem jednego szczegółu... numeru / fontu / odstępu między cyframi. Poniżej przykład, który nadaje wg mnie kierunek trochę 'na siłę'.
  14. Yahagi

    Mueller & Schlenker czy THaller ?

    No to chyba teraz ten jest 'najmłodszy' ...
  15. Wrzucam tu, bo jest podejrzenie, że może to być jakiś Freiburg. Na FB się pojawił taki CS z prośbą o ustalenie tożsamości. Wg mnie tylko 1 producent na siłę by tu pasował.... taki, który wg mojej wiedzy - nie ma znanych przykładów CS. No ale ciekaw jestem opinii innych.
  16. Skoro 227 się powtarza - no to już wiadomo, że roczny, a sprężynowy - to były 2 osobne numeracje. Ciekawe jak było dla wagowych. U mnie zasoby bardzo wątłe. Z najwcześniejszych mam: 2,4,5,28 i jeden NN ... i wszystkie są z różą. Czyli to 1-30 ROSE. Albo RSM nie robił wcześniej wagowych, albo ROSE sygnował od samego początku. Jeszcze za mało danych, żeby próbować cokolwiek wydedukować. (potem mam 1290 , 5248 i 5784).
  17. Yahagi

    Carl Werner

    Ja naturalnie jestem 'za'. Moja wiedza około-Wernerowa nie jest zbyt duża. Niemniej może przy okazji wymiany zasobów i spostrzeżeń - cos się okaże... Dorzucam ciekawostkę CW ... Patent 66946 Drugi raz cos takiego widzę:
  18. Yahagi

    Eppner

    Taki Eppner mignął przez moment... Wskazówki - nie wiem ... nie mam wiedzy.... jego ?
  19. Yahagi

    Identyfikacja

    FMS....Panie....:) W tym wątku FMS vs RSM są podobne pokazane
  20. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taka skrzynia... ktoś kojarzy może kto jej mógł używać ? Kto tam w środq mógł mieszkać ?
  21. ... dla 'bezpieczeństwa' jeszcze wróżenie z fusów dodałem No nie mogę napisać, że jestem przekonany, bo mnie samego te cyferki trochę zaskoczyły. Pewnie czas pokaże, na ile są one realne.
  22. „ Chodzi mi o to, aby język giętki, powiedział wszystko, co pomyśli głowa…” (Julek Słowacki) ... no i to wcale nie jest takie proste jak się jest informatykiem / programistą
  23. W sumie to trochę szkoda, że ten wątek dotyczy jednocześnie FMS i RSM ... bo trochę się informacje mieszają. No i jeszcze FWU do tego doszedł. Może jakoś uda się zapanować nad tym. Tym razem o RSM parę spostrzeżeń.... trochę 'szacowanie' (bo to nie jest statystyka).... trochę wróżenie z fusów. Jakiś czas temu podjąłem dyskusję z Johnem Hubby (czapka z głowy za jego wiedzę i wnikliwość - on jest odpowiedzialny m.in. za aktualne tabele GB) na NAWCC na temat mechanizmów RSM 1-30. Mamy w tym zakresie całkiem rozbieżne opinie. Wg Johna - mech 1-30 wychodziły na samym początku historii RSM... i włączając wszystkie kombinacje (wagowe / chodziki / ... itd). Było ich łącznie zaledwie 210. Oznaczałoby to, że wszystkie 1-30 pojawiły się w 1882, max na początku 1883. Siedziałem nad tym chwilę... i bardzo trudno mi się z tym zgodzić. Przedstawiłem John'emu swoje argumenty i czekam na jego reakcję. Otóż od jakiegoś już czasu zbieram/dokumentuję/archiwizuje różnego rodzaju zegary / mechanizmy, ze szczególnym naciskiem na Freiburg i 'ciekawe-ciekawostki'. Freiburgami (z wyłączeniem GB) zajmuję się od trochę ponad 2 lat. W tym czasie (przy dużym udziale Tatyany, z którą wymieniamy się co jakiś czas zasobami) zgromadziłem taką bazę: W wypadku Freiburgów zestawienie jest o tyle fajne, że +/- wiadomo gdzie (z jakim numerem) kończy się produkcja. Czyli ostatnia 'znana' PraBorussia to numer +/- 45 300 ... ja mam w archiwum 61 przypadków, czyli mam udokumentowany co-743-ci zegar (mam nadzieję że to czytelne). Patrząc na tabelkę, wychodzi mi, że przy sporych wysiłkach moich i osób mi przychylnych, licząc optymistycznie, po 2 latach kolekcjonowania udało się zgromadzić dokumentację średnio co-700-tnego mechanizmu/zegara z Freiburga. Temat RSM 1-30 podjąłem dopiero niedawno, ale nawet gdyby przyjąć optymistycznie że udało mi się w taki krótkim okresie zgromadzić dokumentację RSM 1-30 w zakresie podobnym do Concordii / Endlera - to ten współczynnik użyty do 'szacowania' ilości niesygnowanych RSM daje efekt lekko zaskakujący. Wychodzi, że skoro mam już 110 przypadków RSM 1-30, to oceniając optymistycznie, czyli mam co 700tny - RSM wyprodukował ich 77 000 pesymistycznie, czyli mam co 1200tny - RSM wyprodukował ich 132 000 Wychodzą ogromne ilości, które mnie samego zaskoczyły. Do tego dochodzą jeszcze RSM 1-30 z sygnaturą ROSE, ale bez numeru seryjnego. Tych mam ledwie 12, ale już jeden suffix (22) mi się powtórzył.... licząc optymistycznie - daje to wielkość 8400. Przyjęte jest, że moment zmiany dużej róży na małą dla RSM to rok 1897, kiedy to Reinhold zaprzedaje się Müllerowi. W numeracji - ma to miejsce około 50 000... po tym numerze jeszcze parę razy pojawia się duża róża, ale sporadycznie. Tego okresu jeszcze nie przebrnąłem... więc nie wiem na 100% czy to się przypadkiem jakoś nie zazębia. Ale przyjmuję że nie. Jeśli by tak było to mamy: 1-30 - 77 000 sztuk (zaokrąglijmy do 80 000 ... myślę, że to nie będzie naciąganie) 1-30 ROSE - 8 400 sztuk (zaokrąglijmy do 10 000 ... też myślę, że to będzie uprawnione) okres numerowany 50 000 sztuk (tu nie zaokrąglamy 50 000 zostaje) ------------------------ 140 000 sztuk - tak chyba można byłoby szacować łączną produkcję RSM. Biorąc pod uwagę, że zegary RSM trafiają się nie wiele rzadziej niż TH - myślę, że może to być szacowanie zbliżone do realiów. Tylko to niesie ciekawą konsekwencję.... RSM działał od 1882 do 1897 ... czyli 15 lat. Dzieląc produkcję liniowo (to już naciągane jest, bo na pewno tak nie było :)) wychodzi, że produkował rocznie około 10 000 mechanizmów. A to by powodowało, że 1-30 i 1-30 ROSE mogły się pojawiać nawet około 1891-92 roku. I w ogóle większość produkcji RSM była bez zarówno sygnatury jak i numeracji - tylko suffix. Takie tam przemyślenia szacunkowo/statystyczne. Nie są one niewątpliwie precyzyjne, ale tą ilość 80 000 dla 1-30 broni sporo zmian technologicznych (część dostrzeżonych opisałem) w mechanizmach tak oznaczonych. To wg mnie musiało wydarzyć się na przestrzeni lat, a nie miesięcy. Poniżej zestawienie 110 RMSmów 1-30 z wyszczególnieniem suffixów i ich ilości.
  24. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    A to ciekawostka... bo ja na tego Rescha gdzieś w Japonii trafiłem No to zegar na dziś... podpatrzony na NAWCC. Czegoś podobnego jeszcze nie spotkałem. Wg właściciela napis na tarczy brzmi: GW Schedel in Kitzingen https://mb.nawcc.org/threads/unusual-vienna-wall-clock.181577/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.