-
Liczba zawartości
2132 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
Tak się przyjrzałem dziś... RSM to miał chyba 2 osobne linie produkcyjne do chodzików... albo co (?) Część wygląda tak: a inne tak: Na przykładzie 1-30 ROSE widać to najlepiej. Wydawało mi się, że kształt płyt może być podstawą do kolejkowania mechanizmów w produkcji... np. te bardziej prostokątne - są starsze. Okres 1-30 ROSE to według mnie dość krótki okres. Ale i w tym wypadku pojawiają się zarówno płyty trapezowe jak i bardziej prostokątne. Montowane były na tych samych wieszakach, więc trudno wnioskować ze dzialo się to w innym czasie. Ale warto zwrócić uwagę na otwory technologiczne. W trapezach były prawy-dół i na przeciw... W prostokątach były lewy-dół i na przeciw. Tak jakby to był jakiś odmienny proces produkcyjny (że w innym miejscu - zupełnie nie odważę się stwierdzić ...bo nie ma na to chyba żadnych poszlak :))
-
W pełni się zgadzam. Myślę, że rozbieżność barw użytego materiału odróżnia 'doróbki' od oryginalnego mechanizmu...
-
A może to nie jest niemiecki PATENT ? Dlatego nie jest opisany numerem ?
-
Jest temat, więc się podłączam... Otóż dziś zastanawiałem się nad tą sygnaturą FJC w ...'okienku'. Taki mechanizm: Jak się teraz nad tym zastanowiłem - to chyba się to trochę qpy nie trzyma. Na mikrolisku stoi że to Fürderer, Jägler & Cie. / Uhrenfabrik Neustadt AG (UNAG). Raczej nie wygląda na to, żeby UNAG kiedykolwiek odwoływała się do historii FJC . Oni mieli swoją sygnaturę. Grafika poniżej donosi: Gegrundet 1887 Historia FJC jest bardzo zakręcona. Niektóre mądre źródła donoszą, że zakończyła działalność w 1887 inne w 1889, po podzieleniu na mniejsze spółki (UNAG, Hohnisch i może ktoś jeszcze...). Niemniej jednak żadna z tych dat nie usprawiedliwia pojawienie się tu patentu Kielmanna, który został zgłoszony dopiero w 1890. A takich mechanizmów z tym rozwiązaniem i sygnaturą FJC jest trochę... I są przerozmaitej konstrukcji, tylko nic z nich nie przypomina rzeczywistej produkcji FJC. Więc jeśli się zastanowić to raczej jest to NN. Literki pasują do Furderer,Jeagler & Cie., ale czas powstania - już nie. Może kiedyś coś więcej się 'okaże'... Poprawcie mnie, jesli głupoty gadam .... :)
-
Temat trochę kojarzy się z Hahlwegiem: i Lovaasem: Wiadomo, że GB jakoś szczególnie chętnie to nie pozwalał się nikomu podpisywać na swoich mechanizmach. Naturalnie były wyjątki, choćby te 2 przywołane tu... Ale kto to WH ? nie mam pojęcia. Na werku stoi oprócz dodatkowego numeru seryjnego (wygląda na niezależne liczenie) też: PATENT. Zakładam, że dotyczy to tego nietypowego bicia. Sam mechanizm wygląda na pomiędzy 1890 a 1900. Ja cofnąłem się w archiwum patentów i nie znalazłem niczego, co by do WH pasowało. Może moje archiwum jest dziurawe ? A może też ten PATENT to nie jest DRP ? Tak, czy siak - ciekawostka
-
Pewnie tak..ja nie mam pojęcia co.
-
A mnie się wydaje, że to jest jakaś mniej znana (mnie wcale) konstrukcja od-Beckerowska. piotrkcz - czy możesz pokazać na jakim wieszaku ten mechanizm jest zamontowany w skrzyni ?
-
Taki GB jest na licytacji... cena +1000 EUR obecnie. Ładny, prawda ?
-
UTH 2695 - nadal wisi na ogłoszeniu. Cena 650 EUR wychodzi, ze nie jest zbyt atrakcyjna. I mnie też się tak wydaje... :)) Ale tym razem mam pytanie ... czy ktoś spotkał się z taką skrzynią ?? Taki zegar jest gdzieś na terenie UA (podziękowania dla Tatyany za pomoc w odszukaniu i za dodatkowe materiały). W tej skrzyni jest 'jakiś-tam' wiedeniec. Ale w baaaardzo podobnej, o takim właśnie kształcie, też złotej, z taką samą górą i dołem jest też UTH z podobną tarczą.... tyle, że rzymskimi indexami. Nie mam dobrych zdjęć, (a te które mam są bez zielonego światła na publikowanie) ale wydaje mi się, że tym razem będzie to składak. Są wskazówki UTH, mechanizm też... reszty nie wiem. Posiadacz jest przekonany, że to oryginalny zestaw. Ja zdecydowanie mniej. Ponieważ obie te skrzynie są do siebie bardzo podobne, obie w kolorze złotym - zakładam, że wyszły ze stolarni i barwa jest fabryczna. Czy ktoś spotkał jeszcze taki (podobny) zegar ?
-
Taka szalona Concordia się na FB pokazała... Była w skrzyni 'stojącej' Praffda, że fajna ??
-
Prawie na 100% miałeś Horna z Glashutte
-
Jeszcze posiedziałem trochę... Jeśli ktoś uważa, że temat Berlińców jest prosty, no to hmmmm.... Popatrzyłem na mostki. Rzeczywiście, najczęściej pojawiają mostki 'wąsate', i to wydaje się być charakterystyczne dla Berlińców. Ale jest ich tyle wariantów, że 'ho-ho'....:) Raczej mało prawdopodobne jest dobra nie tego elementu z części od innego zestawu. Ja mam do dyspozycji jedynie jakąś'tam bazę photo; pomierzyć tego precyzyjnie nie mogę, bo by wyszło pewnie jeszcze więcej. Ale z drugiej strony... jeśli się za systematyzowanie nie zabierze - to żadnych wniosków i kryteriów raczej nie będzie. Takie wstępne spostrzeżenia: Mostki od M01 do M06 włącznie pojawiają się na mechanizmach ze wskazówkami W01 do W03 Mostek M07 - to wskazówki W04 Mostek M08 - to wskazówki W05 i W07 Mostek M09 - to wskazówki W05 Nie mam niestety odpowiedniego photo mechanizmów ze wskazówkami W06... nie mam pojęcia jak on wygląda. Grzebanie w Berlińcach pozwoliło mi przy okazji zrobić trochę porządków w folderze. Zasoby się skurczyły... mechanizmy nie są zazwyczaj numerowane, skrzynie dość podobne, więc odróżnienie ich jest bardzo trudne. Niewątpliwie obecne archiwum nie daje podstaw do wyciągania zbyt daleko idących wniosków. Za jakiś czas spojrzę jeszcze na stopki, wieszaki i wahadła. I moze uda się z tego zrobić jakąś tabelkę. (ja wiem, że to, co pisze - to wariactwo... ale nie trzeba mnie jeszcze do szpitala wysyłać... grzebanie w tym daje mi ogromną frajdę ... no i dzielę się tym, co wygrzebałem. Może ktoś to gdzieś wykorzysta, porówna... itd. :D)
-
Takie reklamy mam chyba 3 z lat 1921 - 1923: Pojawia się to HWN ... ale nie ma Hawiny. Natomiast co do zastrzeżenia z 1925 - to może to było jeszcze inaczej. Może to jest znak słowno - graficzny... i dopiero pojawienie się Hawiny dokładnie takiej formie - wskazuje na wyroby po 1925. Ten znak miał sie pojawiać na taschenuhern i na... chyba 'częściach zegarowych'. Tu nie ma nic o zegarach stojących (?). Ja takiego znaku chyba nigdy jeszcze nie widziałem ... Więc może było jeszcze inaczej... Ta 'pisana' Hawina pojawiła się wczesniej, tylko nam sie jeszcze nie udało dotrzeć do jej zastrzeżenia... / nie była uznawana za znak zastrzeżony i nie ma takiego zgłoszenia. Wtedy datowanie Tatyany byłoby prawdopodobne. Ja się szczególnie w temacie Winterhaldera szczególnie nie wypowiadam. Ledwie 7 przypadków mam w archiwum i na tym etapie, oraz na obszarze zegarów stojących - nie interesował mnie szczególnie. Natomiast moje wrażenie jest takie, że jakościowo - to one całkiem poprawne były...
-
Tatyana... chyba Anansi ma rację. Hawina została zarejestrowana w 1925 Więc wydaje się, rozsądne, że tak oznaczony zegar musiał powstać po tej dacie. Zegary stojące - to nie moje zainteresowanie. Ale mam w archiwum taki mechanizm: Przy tym numerze, też jest 'Hawina' ... no i ten też musiałby powstać po 1925. Chyba że...... ta Hawina z mechanizmu, a ta Hawina z 1925 roku - to dwie różne sprawy....(?) Graficznie - są inne. W 1922 Winterhalder reklamował się tak: H_W ... a nie Hawina. Z jeszcze innej strony - mam też w archiwum mechanizm z takim numerem: Myslę, że mogło być ich dużo więcej. Niemniej ... wykonać wiecej niż 70 000 mechanizmów do zegarów stojących - to niezły wynik. Naprawdę dobry. Może kryzys 1929 roku powalił firmę ? albo wydarzyło się jeszcze coś innego ... (?)
-
Jakąś taką dziwną satysfakcję mam ... Fortuna przerobiona na Lenza.. Jest sygnatura ? no jest... więc o czym tu jeszcze gadać
-
Ciekawy TH. Bardzo niski numer ... i chyba można wnioskować na podstawie tego przypadku jak wyglądał początek produkcji wagowych u Tomka Hallera...
-
Dzięki uprzejmości 2 kolegów z grupy na FB - udało się jeszcze jeden wzór wskazówek wyodrębnić:
-
Posiedziałem dziś trochę... zrobiłem wstępny porządek w folderze z zegarami, które ogólnie są uznawane za 'Berlińczyki'. Posortowałem je na ten moment wg wskazówek. Wyszło mi, że jest 6 wiodących wzorów, z których pierwszy jest zdecydowanie najpopularniejszy. Pierwsze wrażenie jest takie, że jest w tym jakaś logika. Nie porównywałem jeszcze samych mechanizmów, ale mam wrażenie, że uda się zdefiniować kolejność zmian następujących po sobie. Pomyślałem, że się podzielę tym co mam. Może to będzie jakiś wątek, który pozwoli rozpocząć jakieś systematyzowanie tych mało znanych zegarów. Może coś z tego wyniknie ...jeśli ktoś jeszcze będzie chciał się podzielić swoimi spostrzeżeniami.. i coś wnieść do tematu Nie są to wszystkie wzory, jakie znalazłem na Berlińczykach. Uwzględniłem tylko te, które się powtarzają: (te 'pałki' W05 - też się powtarzają :))
-
Ciekawe jaki tam numer... bo nabite jest tak, jakby miał być 4-ro cyfrowy. Mam w archiwum 21724. Zwracam uwagę na wychylnik...
-
Czyli trafiłem (wersja dla Tohiby :D)
-
hihi... o opakowaniu nie pomyślałem
-
Mało widać... jesli wszystko jest z jednego zestawu - to Kienzle
-
Mechanizmy bywały różne... mam w archiwum zarówno Junghansa, jak i FZ Orion
-
Myślę, że to krzyżak jest... Sprzedawacz nie jest 'gotowy' więcej photo pokazać... zwłaszcza wieszaka. Pokazał mechanizm, a wieszaka nie ? Hmmm... To już pozwala wnioskować... Moje doświadczenie dotychczasowe z UTH: Hellmuth kiszki nie robił. Tu: - bloczek inny niż do tej pory - plecy - raczej wtórne. - przeciąg po bokach tarczy. Tu prędzej była 21 cm. - trochę ta skrzynia bije się z moją teorią o od-Endlerowym pochodzeniu skrzyń Hellmuthowych. Raczej ta skrzynia się na Endlera nie zapowiada. No i zegar wciąż jest na ogłoszeniu. Taka tam moja opinia. Fajnie, że UTH... ale na składaka - odrobinkę za drogo. Chociaż żonie się podoba
-
Dorzucam... Być może któryś z nich... albo jeszcze ktoś inny. A tu inne wyzwanie. Patrzę... patrzę .. i nadal nie wiem. Nie potrafię tego do któregokolwiek producenta przypisać. Zakładając, że zestaw jest oryginalny - pieczęć GB na skrzyniach zaczęła się pojawiać po 1879 roku. Wczesniej był stempel. Kto po 1879 roku mógł mieć numerację na poziomie 1775 ? I jeszcze nabijał numer na podkładzie tarczy ? Wieszak jest podobny 'do wszystkiego' ale z niczym nie jest 'taki sam'. Najbliżej by chyba do Willmanna było... ale też raczej nie. Może coś przespałem ?? Jakieś pomysły / spostrzeżenia ?
