Najpierw zdanie o wrestlingu. Znasz wrestling? Taki festyn dla gawiedzi. Ludzie oglądają, jak dwóch osiłków rzuca sobą po ringu udając, że się biją. Do tego dużo szumu i fajerwerków. Cyrk, tylko klowni zamiast wylewać na siebie wiadra wody, leją się po mordach, rzucają na siebie, kopią itp. Rozrywka, podobno. Kompletne dno, które trudno nazwać. Publiczność, która płaci za oglądanie tego czegoś, to właśnie zidiociała gawiedź. To miałem na myśli.
Natomiast w całej wypowiedzi chodziło mi o to, że robienie cyrku z piłki przez udawane faule, zwijanie się i tarzanie po ziemi żeby za chwilę wstać jakby nic się nie stało itp. pajacowanie sprowadza futbol do poziomu takiego wrestlingu. Zawodnicy odstawiający takie szopki traktują kibiców i zniżają ich do kibiców wrestlingu. Najgorsze jest to, że ludzie im na to pozwalają. Zamiast zaprotestować własnym portfelem, jeszcze ich w tym dopingują. Może Tobie się to podoba i nie masz nic przeciwko. Masz do tego prawo. Ja jestem na NIE.