A to widzisz, wiele wyjaśnia. Pewnie nawet nie wiem, jak taki perlon odróżnić od nieperlonu, bo jako prosty kubański chłop małorolny to nosiłem co było w kiosku RUCH-u i nawet nie wnikałem. Jak był taki siatkowy, to jego kupowałem. Jak był z kompasem, to miałem nawigację. A jak był z godłem miasta, tego właściwego, to wiedziałem, że dotarłem do celu.
Swoją drogą nie pamiętam, żebym miał parciany pasek. W sensie takiej dość miękkiej tkaniny tkanej na wprost a nie na ukos, ze zrobionymi dziurkami pod klamerkę. Chyba na taki nie trafiłem, widocznie w moim kiosku nie było. W "07..." takie paski występują. Ciekawe, jakie miały klamerki. Takie, jak w tych niby perlonach?