Nie wiem, ja jeszcze nie widziałem czarnej tarczy w Titusie z tamtego okresu, a w innych zegarkach nie widziałem mory/skórki pomarańczowej na fakturze lakieru i zachodzącej farby na nakładane indeksy. Nie widziałem też "idealnej" tarczy i wskazówek, a sekundnika jak wyłowionego z kibla. Znaczy... widziałem tego wiele, ale to nie były zegarki w oryginalnym stanie. Wytłumacz mi, jak fabryka mogła wypuścić tarczę, w której najpierw nałożyła indeksy, a potem poleciała po tym po całości lakierem? Żeby nie było, tak powinien wyglądać ten zegarek, gdyby był we w miarę dobrym stanie:
Nie chcę Cię martwić, ale to zegarek po kompleksowej "regeneracji" wizualnej zwanej przez niektórych "renowacją" Zrobione jest to nieudolnie i serce boli oglądać. Malowana tarcza, malowane tarczki daty i dnia tygodnia, polerowane wskazówki, napisy naniesione niezgodnie z oryginałem, w nieodpowiednich miejscach, nieodpowiednim krojem czcionki grubością i kolorem. Nie wiem, kto to jest Filip, ale tym razem chyba jednak się mylisz