Ale miałem nerwa... Zostawiłem zegarek na parę dni na stole w warsztacie i coś osiadło na bezelu. Luma zrobiła się mocno pożółkła. Pisałem do producenta, ale rozłożył ręce z bezradności. Dramat, bo nowych insertów już nie mają, a wyglądało to marnie:
Ani producent zegarka, ani podwykonawca robiący dla nich inserty nie ma pojęcia, co to jest i jak to wyczyścić. Wygląda, jakby luma zmieniła kolor, jest równomiernie żółta. Próbowałem pasty do zębów, płynów czyszczących, nic... Załamka.
Z pomocą przyszła zwykła... woda utleniona. Bezel namoczony na kilka godzin, leciutko pędzelkiem czyszczenie i znów moczenie. Wreszcie wybieliło. Ufff! Kamień z serca, bo już mnie rozpacz dopadła i zwątpienie.
Luma znowu jest bialutka jak śnieg: