Doszła przesyłka z atramentem Parker Penman Sapphire. Oczywiście trudno ocenić, czy jest wart swojej ceny, tzn. oczywiście że nie jest wart prawie dwóch stów, które zapłaciłem, ale tym bardziej nie jest wart pięciu, czego czasem żądają za niego w USA. Tym niemniej jest to atrament o pięknej, głębokiej, ciemnoniebieskiej barwie. Użyty w piórze Pelikan M200 z końcówką M pisał bardzo płynnie i przyjemnie, spływa łatwiej ze stalówki niż znajdujący się tam wcześniej atrament Pelikana. W porównaniu do niego: niebieski Pelikan jest jaśniej niebieski, niebiesko-czarny galasowy KWZ jest zielony, a Iroshizuku shin-kai jest prawie czarny. Kolor tego atramentu naprawdę robi świetne wrażenie. Na zdjęciu kolory są nieco ujednolicone, w rzeczywistości Shin-Kai jest mniej podobny do KWZ. Aha, Shin-kai to rozmiar M Montegrappa, KWZ to rozmiar M Sheaffer, a Penman to rozmiar M Pelikan. Jak widać, też różnią się nieco.