Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Jakiś czas temu na rynku funkcjonowała (bardzo dobrze) firma Messerschmitt-Bolkow-Blohm, później weszła w skład koncernu Krauss-Maffei. Robili śmigłowce i samoloty (w tym popularny Bo-105). Zastanawiam się, czy lotniczy zegarek z takim brandowaniem nie byłby perwersyjnym przebojem rynkowym.
  2. Seiko. Poniekąd szkoda, mnie się ta nazwa kojarzyła z rozdupczonym piecykiem łazienkowym (takim gazowym), jakim dysponowała moja babcia.
  3. Sierżant Julian

    Małe zegarki

    Mój Zenith. Ma 32x34 mm, grubość jakieś 8-9 mm, a mimo to automat... :-)
  4. Seiko SDGM007. Gigantyczne przebicie, a i tak w zasadzie nie da się kupić.
  5. Zdaje się że na Nautilusa czeka się jak na Roleksa. Stąd zwiększona popularność Argonauta :-)
  6. Owszem, na samym początku 90. na targowiskach było tego sporo, był to jeden z niezbyt licznych rosyjskich towarów, które naprawdę nieźle schodziły, więc przemycali je regularnie. Były to normalne kontraktowe zegarki, bo wtedy jeszcze o masowym rozroście marek tłukących na cały świat rosyjskie pseudokomandirskie i pseudoamfibie nikt nie słyszał.
  7. Rynek niedoboru. Używany Polonez też kosztował więcej, niż nowy z fabryki.
  8. Nie kupiłbym zegarka kwarcowego, zegarka firmy od gaci, a zwłaszcza już zegarka kwarcowego i gaciowego jednocześnie. Nie kupiłbym też 90% Breitlingów, bo takiego paskudztwa wzorniczego, jakie osiąga ta firma kiedy się naprawdę postara, nie widziałem chyba u żadnego innego poważnego wytwórcy. Poza tym (to już hipotetycznie, ze względu na koszt) nie kupiłbym raczej zegarka, który MUSI być uznany za podróbę. Wchodzi w to Rolex i Patek Philippe, ale zwłaszcza Rolex, który w Polsce jest niejako synonimem podróby. Wiem, że nieważne, co o tobie myślą, ważne ze jesteś ok wobec samego siebie, ale jakoś tak głupio uchodzić za rolniksa. Zresztą starego Roleksa już miałem i te obecne suby podobają mi się znacznie mniej. Po namyśle, co do PP to właściwie skromna calatrava mogłaby być, bo i tak nikt nie ma pojęcia, co to jest, więc odpowiada zasadzie niewypinana się bogactwem (prawidłowo: bogaczostwem) przed naszym postwieśniaczym narodkiem.
  9. Kapiący złotem kwarciak pasuje do wójta Pcimia, ale ciekaw jestem tych dwóch kwadratów z dalszych fotek.
  10. Ale widzę, ze to w ogóle kolekcjoner jest. Można powiedzieć, nasz człowiek:
  11. No, pewnie za pierwszą menedżerską wypłatę coś sobie fundnął. W końcu nie po to się wykrwawiał tyle lat w Pcimiu, żeby teraz się nie potarzać w złocie...
  12. No właśnie to jest pytanie. To jest Tiffany&Co, dla której to marki robili wielcy (np. Patek Philippe i Rolex, a w nowych fajansiarskich czasach, kiedy obie te marki przestały być zegarkami, a stały się obiektem tezauryzacji, przerzucono się na Baume&Mercier, Girard-Perregaux i zapewne innych producentów ze średniej półki). Ten model jest gdzieś pi razy oko z lat 90./przełomu wieków i nie mam pojęcia, kto go strugał dla Tiffany'ego. Znalazłem parę sztuk, głównie z japońskich źródeł (rakuten i ebay). Wygląda na fajną, elegancką maszynę, ceny oscylują wokół tysiąca USD z kawałkiem. Zgłasza się na wpisanie w google hasła Tiffany Grand Automatic, np. tutaj: https://www.keepthetime.com/product/tiffany-co-grand-automatic-mechanical-rectangular-watch/
  13. Cóż, podobny tylko lepiej wykończony można nabyć w odpowiednim chińskim sklepie za jakieś 400 usd.
  14. Co się przejmujesz, tobie ma się podobać. Zresztą sądzę, ze wiele opinii jest zdecydpowanie pozytywnych. Jak komuś nie przeszkadza szkieleton (ergonomicznie), to ten jest naprawdę wybitny.
  15. Przypomniałem sobie, że nie wkleiłem tutaj foty mojego własnego Heuersuba (bo np. w wątku o TAG Heuer oczywiście się znalazł), a nabyłem go przecież specjalnie, żeby pasował do tego wątku :-) Naprawiam przeoczenie:
  16. Prawie po roku wracam do wątku, bo na Chrono24 znalazłem wreszcie sub-Zenitha. Wcześniej mieliśmy w tym wątku sub-Mondię pochodzącą z ówczesnej grupy Mondia-Zenith-Movado, ale oto wreszcie i Zenith we własnej osobie:
  17. Skorygowałem jeszcze pasek, wyjąłem te opcjonalne uszy 18 mm i dałem pasek 22 mm. Noszę tak od wczoraj i wydaje mi się, że lepiej pasuje do męskiego nadgarstka i lepiej gra z szerokością koperty. A co do Tissota, nie, oczywiście że nie, zresztą Zenith to w ogóle wysoka klasa. Chodzi mi raczej o to, że gdyby wcześniej gdzieś był wolny ten Tissot, to kupiłbym go i wtedy pewnie już nie nabyłbym tego.
  18. Przeszklone dekle to ponury spadek po latach 90., na szczęście wróciły lite stalowe, na których można dać piękną ornamentykę, czego dowodem właśnie zaprezentowany zegarek. W dodatku szklany dekiel zwykle pogrubia całość koperty.
  19. Zdecydowałem się sprawdzić, jak ten Port Royal będzie wyglądał z szerszym paskiem i już czuję, że taki wariant pozostawię. W mojej optyce ten pasek lepiej dopasowuje się do szerokości koperty i lepiej wygląda ogólnie na ręce - z szerszym pasem czarnej skóry i bez dodatkowych metalowych elementów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.