Wracając jeszcze do mojego nowego (z drugiej ręki) OS, jest to, jak zwykle u Orienta, nie bardzo wiadomo co. Model o bardzo orientowskim oznaczeniu DV00-C0-B CA, dostępny w tej chwili chyba już tylko w Japonii z drugiej ręki, jest tak jakby czymś z linii Standard Date (widywałem go w sieci z oznaczeniem Standard Date, samo Standard lub bez żadnej nazwy oprócz cyferek, które też bywały różniste). Od najbardziej popularnego modelu SD, czyli tzw. boazerii, różni się na oko tylko brakiem właśnie boazerii (tarcza jest gładka sunburst: biała, granatowa, czarna albo bordo). Jednak po bliższym zapoznaniu się wychodzą dwie głównie różnice i jedna mniejsza: 1. rozmiar koperty 39 mm, podczas gdy boazeria określana jest, w typowy dla produktów Orienta luzacki sposób, jako 40 lub 41 mm (zależy który sklep podaje), 2. szerokość paska/bransolety 20 mm (boazeria ma aż 22 mm) i 3. brak przebitych na wylot otworów na teleskopy. Poza tym wygląda jak powiedzmy ciut młodszy brat-bliźniak.
Osobiście muszę powiedzieć, ze te różnice mi pasują: rozmiar i tak jest duży, bo zegarek wskutek pewnej masywności wygląda na większy, niż jest, pasek 20 mm do garniturowca pasuje lepiej, niż 22 mm, a te deszczułki na tarczy i tak lepiej pasują do Omegi. Mimo to wciąż ciekaw jestem, co to w sumie za cholera.