Christopher Ward = CW = Czapek Wannabe.
Luneta to z kolei Defy Skyline...
Jedziemy po Chinczykach, ze skladaja z kilku znanych modeli swoja kreatywna kopie a tu szczerze odbywa sie dokladnie to samo.
Osobiscie od czasu bialej 300-ki i C63 GMT, ktory sam w sobie jest interpretacja Ex II i SBGN 003/005, CW nie wypuscil nic, co by mnie porwalo.
Mam wrazenie, ze z marki entuzjastow stal sie marka, ktora czuje sie na tyle dobrze, ze pozycjonuje sie jako towar luksusowy i tak sie ceni.