Dokładnie. I Longines ma w ofercie zegarki rozmiarowo dobre dla mnie, jak i dla Twojej żony. Ja, podobnie jak Ty, wolę mniejsze zegarki. Mam szczupły nadgarstek i te mniejsze pięknie się na nim prezentują. Są też wygodniejsze. Choć noszę też czasem Onde, ba, nawet Visa nosiłam. Longines 1946 też dobrze leżał.
Zresztą kobieta ma łatwiej. Może całkiem seksownie wyglądać w męskiej koszuli i z męskim zegarkiem na nadgarstku. W drugą stronę to już tak nie działa ;).
Na pewno aktualnej?
Edycja:
Z innej beczki. Artykuł na stronie głównej KMZiZ (tak, tak, jest takowa) wart przeczytania. Na zachętę:
"I na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie. Spójrzcie jak wygląda linia Kontiki, jak piękne są to zegarki i w ilu różnych odsłonach na przestrzeni lat mogliśmy je kupić i zestawcie to z Longinesem Paratrooperem, który przy bałamutnej Eternie wygląda jak...klocek...ale za to szczery..."
Eterna zdobyła rozgłos, ale to Longines był tym, który "robił robotę". Całość tutaj: https://kmziz.pl/artykul/droga-ku-zatraceniu-czyli-zegarki-w-moim-zyciu-celebrytka-eterna-kontiki