Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AK&AK

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4906
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez AK&AK

  1. Dokładnie. I Longines ma w ofercie zegarki rozmiarowo dobre dla mnie, jak i dla Twojej żony. Ja, podobnie jak Ty, wolę mniejsze zegarki. Mam szczupły nadgarstek i te mniejsze pięknie się na nim prezentują. Są też wygodniejsze. Choć noszę też czasem Onde, ba, nawet Visa nosiłam. Longines 1946 też dobrze leżał. Zresztą kobieta ma łatwiej. Może całkiem seksownie wyglądać w męskiej koszuli i z męskim zegarkiem na nadgarstku. W drugą stronę to już tak nie działa ;). Na pewno aktualnej? Edycja: Z innej beczki. Artykuł na stronie głównej KMZiZ (tak, tak, jest takowa) wart przeczytania. Na zachętę: "I na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie. Spójrzcie jak wygląda linia Kontiki, jak piękne są to zegarki i w ilu różnych odsłonach na przestrzeni lat mogliśmy je kupić i zestawcie to z Longinesem Paratrooperem, który przy bałamutnej Eternie wygląda jak...klocek...ale za to szczery..." Eterna zdobyła rozgłos, ale to Longines był tym, który "robił robotę". Całość tutaj: https://kmziz.pl/artykul/droga-ku-zatraceniu-czyli-zegarki-w-moim-zyciu-celebrytka-eterna-kontiki
  2. Longines to nie tylko historia, ale także dobra jakość, udane projekty oraz wbrew pozorom ceny skalkulowane rozsądnie. Wiem jak to brzmi, ale piszę te słowa mając na myśli ofertę dla kobiet. Ofertę bardzo szeroką, zróżnicowaną i bez odniesień do historii. Siłą marki jest dla mnie zróżnicowanie oferty pod względem rozmiarów, wzorów i mechanizmów. Irek, Oris to dobra marka, ale zegarek damski, który mnie się podobał ma średnicę 36mm. Podobnie inne marki opierające swą ofertę o SW200-1, rozmiaru nie przeskoczą. Cóż mi po tym, że dają na niego spory rabat... Siłą Longinesa jest ETA, produkująca także odpowiednio małe mechanizmy automatyczne. Pozwala to marce oferować zegarki dla kobiet w wielu rozmiarach. Chcesz automat mający 25mm średnicy, proszę bardzo. Chcesz mający 29mm, proszę bardzo. Większy? Nie problemu. Wolisz kwarce, proszę bardzo. W kwestii wyboru jest to wg mnie marka traktująca ofertę dla kobiet równorzędnie do oferty dla mężczyzn. Pokażcie mi inną markę mającą tak bogatą i zróżnicowaną ofertę dla pań. Stąd mam tyle Longinesów w szufladzie. A historia marki to tylko miły dodatek do oferty. Piszę te słowa przy kawie z Longinesem na nadgarstku. Lubię ten zegarek. Piękny jest. Ale wiecie, zrobili tą kopertę także w innych rozmiarach, także z innymi tarczami. Z diamentami także w lunecie, a także bez diamentów... A to tylko jeden z przedstawicieli niszowej kolekcji Equestrian.
  3. AK&AK

    Kawa i Zegarki

    Dbam o zdrowie Regularne picie kawy może wydłużyć życie o średnio 1,8 roku – ustalili naukowcy z Uniwersytu w Coimbrze poprzez metaanalizę ponad 50 badań. Ustalono, że zmniejsza ryzyko chorób serca, cukrzycy typu 2 i otyłości, poprawia krążenie, łagodzi bóle mięśni oraz działa przeciwzapalnie dzięki kwasom chlorogenowym. Działają jak przeciwutlneniacz, zwalczając wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie komórek. Nie należy jednak przekraczać 4 filiżanek dziennie i należy unikać cukru i śmietanki. https://www.pap.pl/aktualnosci/czy-picie-kawy-wplywa-na-dlugosc-naszego-zycia
  4. Doceniamy, obydwoje. Podejście do zakupów "produktów zbytku" to kwestia bardzo indywidualna, zależna od charakteru. U nas mąż jest minimalistą (bardziej być, niż mieć). Ja lubię też mieć. Zresztą wejście "w zegarki" to była moja inicjatywa... Te, które mam, cieszą mnie. Cieszą, ale w różnym stopniu. Dyskusja jest w klubie Longinesa, ale pozwolę ją sobie rozszerzyć na inne marki, bo choć Longinesów mam najwięcej i wiodą prym wśród ulubionych, to numerem jeden jest TAG. To co stanowi "rdzeń" moich zegarków mogę nazwać kolekcją. Czy na tym zamierzam poprzestać? Nie, ale zwolniłam tempo i zaczęłam rotację. Mam chęć na jeszcze jedną PrimaLune w wersji z fazami księżyca. Do tego zdjęcie Radka powoduje u mnie wzmożone przyciąganie do PrimaLuny niebieskiej. Byłaby subkolekcja tego modelu. Biżuterii, torebek, butów też mi nie brak. I sądzę, że w tej materii też nie powiedziałam ostatniego słowa. Jednak wraz z rozrastaniem się "kolekcji", zwyczajnie, w sposób naturalny zwalnia tempo zakupów. Pojawienie się czegoś nowego, nie powoduje u mnie spadku zainteresowania już posiadanymi. I tyczy się to tak zegarków, jak biżuterii czy torebek. Podsumowując, u nas priorytetem jest mieć czas, nie pędzić za "mieć więcej". Jeśli kupowanie zegarków i innych "dóbr luksusowych" wiązałoby się z koniecznością zmiany stylu życia, sądzę, że bez trudu bym z nich zrezygnowała. Moje ulubione zegarki. Pierwsza czwórka w kolejności, pozostałe mniej więcej w kolejności, zależnie od dnia ;). Oczywiście zegarków mam więcej ;). Edycja: Zapomniałam wspomnieć o jednym zegarku - Tissot Lovely Square, lubię go bardziej niż Conquesta VHP 🤷‍♂️
  5. AK&AK

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I super. Przeznaczenie. Niech cieszy!
  6. I pomyśleć, że tyle lat nawet jednego Niemca nie miałeś. Gratulacje.
  7. Cokolwiek masz na myśli, niech Ci się ziści. Trzymam kciuki.
  8. 😂 Czy już odkupiłeś swój egzemplarz 1938, który czeka na Ciebie na bazarku? Jeśli tak, to od biedy ten emotikon powyżej mogę uznać za nieaktualny 😉 Ależ Radku, cieszyć to się można nawet mając jeden zegarek. Można też mając ich kilka, nie wyklucza to jednak otwartości na coś nowego. To, że coś kupuję, nie znaczy, że to co mam mnie nie cieszy. Cieszę się, że Ciebie też zaczęło cieszyć. Napiszę na swoim przykładzie. Posiadanego zbiorku nie uważam za kolekcję, tylko zbieraninę zegarków, które lubię. I noszę, gdy mam ochotę. Dla mnie to hobby długodystansowe. Może kiedyś dojrzeję do zebrania kolekcji. Kto wie. I może nawet jeszcze później uznam ją za kompletną, co jednak nie wyklucza kupienia jakiegoś zegarka. Tak dla przyjemności obcowania z czymś innym 😉 Fajnie, jest nie czuć przymusu kupowania i posiadania. Człowiek jest wówczas wolny. Lubię to uczucie.
  9. Certina DS-1 po kilkunastu dniach, czyli pierwsze "pogłębione" wrażenia. Jaki zegarek jest, każdy widzi. Mnie się podoba, to kwestia subiektywna, lubię szare tarcze. Plusy: - projekt - spójny, prosty, ale z nutą finezji; - jakość wykonania - nie ma się do czego przyczepić, wprawdzie obróbka koperty łatwa do wykonania (polerka), satynowanie górnych oraz dolnych powierzchni uch staranne. Wskazówki i indeksy, logo i nazwa modelu ładnie odbijają światło; - tarcza - szlif słoneczny ładnie "gra" światłem. Nazwa mechanizmu napisana "nienachalną" czcionką; - praca mechanizmu - małe odchyłki (ok plus 6 sekund na dobę) praktycznie niezależne od stopnia naciągu sprężyny, duża rezerwa chodu przy dość wydajnym naciągu sprężyny; - 20mm w uszach, czyli wyjątkowo uniwersalny rozmiar; - WR100m - bezpieczne i zarazem wystarczające; - całkiem niezła jakość bransolety mesh (skracana przez odjęcie ogniw) i paska z zestawu. I mesh i pasek są na teleskopach do szybkiej zmiany. Minusy: - surowe wykończenie mechanizmu (a właściwie jego brak) przy zastosowaniu przeszklonego dekla (pełny z żółwiem uznałbym za plus, choć rozumiem dlaczego jest przeszklony); - inna czcionka nazwy producenta na tarczy i wachniku (vintydżowa z wachnika subiektywnie ładniejsza). Powermatic 80 w wersji 25 kamieniowej z antymagnetycznym wychwytem balansu Nivachron Wachnik z vintydżowym logiem Edycja: Jeśli komuś brak lumy nie przeszkadza, to DS-1 jest całkiem dobrym kandydatem na EDC
  10. AK&AK

    poświećmy...

    Boldr Venture... i dekoracje świąteczne
  11. Coraz bliżej święta :). Przypominam o temacie choinkowym:
  12. AK&AK

    Nasze Choinki

    Przygotowania do Świąt AD 2024 rozpoczęte ;).
  13. Oj, wysoko zawiesiłeś poprzeczkę. Zegarków z open heart i klasycznie prezentowaną datą jest bardzo mało. Dlaczego? Ze względów technicznych. Normalnie dysk daty jest umiejscowiony tak, iż przeszkadza w prezentacji "serca". A mechanizmy do szkieletowania winny być wykończone tak, aby to co widać cieszyło oko, a nie straszyło. Sprawę rozwiązuje inny sposób prezentacji daty, ale... Podsumowując, nawet mistrz tanich open heart, czyli Orient, nie da Ci tego co chcesz, w założonym budżecie. Poniżej kilka dobrze zrobionych zegarków z datą i widocznym sercem, dalekich jednak cenowo od 1500 zł. Inną kwestią jest, czy na zegarek codzienny, ten z open heart jest najlepszym wyborem. Wg mnie nie. Na co dzień coś z tarczą i datą, a dla urozmaicenia z open heart, ale bez daty. Na forumowym bazarku masz nawet takiego nowego Orient Stara w dobrej cenie. Szkieletowanie dysku daty:
  14. Kolega Radek wykonał kawał dobrej roboty, opracowując materiał poświęcony ewolucji reklam drukowanych, na przykładzie marki Longines. Warto zajrzeć:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.