Przymiarki z ostatniego okresu zbiorczo. Najpierw Oris. Generalnie fajne zegarki robią, ale jakoś do tej pory się nie złożyło, abyśmy jakiś kupili...
Tytanowy Propilot X Calibre 400 - udany projekt, staranne wykonanie. Cena z metki dla mnie abstrakcyjna, cena za jaką mi go zaoferowano zdecydowanie realniejsza (niecałe 10 tys. zł), ale nie na tyle abym się skusił. Mierzyłem go dziś, nosząc od rana na nadgarstku tytanowego Boldra, zamieniając go na tytanowego Orisa nadal się czułem, jakbym nic na ręku nie miał. Uczucie jak najbardziej ok.
Big Crown Pointer Date - brązowy na bransolecie z brązu jak i stalowy, po tytanie było czuć na ręku. Lekkie, ale wyczuwalne. Brąziak miał dla mnie za dużo "brązu w brązie", jakbym brał to na pasku. Czerwony stalowy świetny.
Sixty-Five Unisex Cotton Candy - za dziurę w tarczy na datownik i za biały dysk daty projektanta powinno się... W każdym razie nie, nie i nie.
I coś damskiego. Maurice Lacroix Fiaba Lady Moonphase - mierzyłam w ramach poszukiwań PrimaLuny z fazą księżyca. Przymiarka utwierdziła mnie, że Longines to dobry kierunek. Lubię masę perłową, diamenty i teoretycznie Fiaba spełniać powinna moje kryteria, ale na żywo zero pozytywnych emocji.
I ikona marki Aikon Lady Date 35mm Automatic Steel Diamonds Summer Edition Ice Blue Set - mierzony trochę pod wpływem @jogi, który w odniesieniu do PRXa chwalił sposób logowania tarczy Aikona. Oglądałam z każdej strony, wykonanie jak najbardziej ok, ale wybrałabym Tissota i to abstrahując od różnicy w cenie.
I jeszcze Alpina, wersja w złotym pvd nie dla mnie, ale był tylko taki wariant 40mm to z chęcią przymierzyłem. Fabryczy pasek spasowany z kopertą jeszcze lepiej niż bransolety w Seiko ;). Sam zegarek jak najbardziej ok.