Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AK&AK

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4910
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez AK&AK

  1. Świetny jest! Gratulacje wszystkich ostatnich nowości, a trochę się tego uzbierało :). Od Mikołaja życzymy ogromniastego pudełka, albo lepiej, witrynki na zegarki!
  2. O, Twój vintage Seamaster.
  3. 39mm. Bez daty, wskazówki całe z lumą to domena wersji mniejszej.
  4. Przyziemnie - Tissot PRX: damski 25mm kontra uniseks 35mm. Więcej w temacie marki.
  5. Tissot PRX to hit marki. Do męskiego 40, uniseks 35, dołączył damski 25. Nowość dostępna jest tylko z mechanizmem kwarcowym, bez daty. Udało się dziś przymierzyć wariant czarny (jest kilka innych) i porównać go z kwarcowym, miętowym 35. Mój subiektywny wniosek: bardzo dobre posunięcie Tissota. Małe jest piękne, na mały damski nadgarstek rozmiar 25 jest dobry. Wniosek męża: jak tak mnożą rozmiary, to 37 byłby świetnym pomysłem.
  6. AK&AK

    Klub HERITAGE

    W 2020 roku Seiko zaprezentowało model Presage 1964 SPB127J1, inspirowany historyczną referencją Crown Chronograph, który to był pierwszym chronografem nadgarstkowym w ofercie marki. SPB127J1 choć nie jest chronografem, dość wiernie nawiązuje do stylistyki historycznego chronografu. Seiko, jak na Seiko przystało, nie poprzestało na wersji srebrnej, ale od razu zaprezentowało wariant czarny i zielony. Każda z wersji kolorystycznych limitowana do 1964 sztuk. Średnica zegarka wynosi 41mm, grubość 11mm, a l2l 48mm. Szkło szafirowe z wewnętrznym antyrefleksem. Mechanizm 6R35 ma 70 godzin rezerwy chodu. WR 100m. Bezel dwukierunkowy, bezklikowy. Subiektywnie, zegarek świetnie oddaje styl lat 60-tych. Do tego jest bardzo paskolubny.
  7. Był mesh z zestawu, był pasek tide z zestawu, teraz testy na nato z szuflady ;).
  8. Dziękuję. Tarcza to zdecydowanie mocna strona tego zegarka. Jej wygięcie w dół przy krawędzi, obejmujące podziałkę minutową, wygląda świetnie. W pierwszym momencie umiejscowienie napisu swiss made wydawało mi się dziwne, ale nie przeszkadza, a dziś już tego nawet nie dostrzegam. Przy większym nadgarstku, jak Twój, do garnituru ujdzie. Przy mniejszym, jak mój, byłby zbyt dominujący (albo po prostu zbyt konserwatywny w tej kwestii jestem).
  9. Certina DS-1 na bransolecie i pasku z zestawu.
  10. Certina DS-1 (wg internetu pełna nazwa to DS-1 Vintage Powermatic 80 Mesh Bracelet and Grey Tide Strap Set) 40mm średnicy, 11,7 grubości, 47mm l2l. WR 100m. Mechanizm Powermatic 80 w wersji 25 kamieniowej, antymagnetyczny wychwyt balansu Nivachron. Szara tarcza ze szlifem słonecznym, mesh i pasek tekstylny. Całkiem fajny zestaw. Podoba mi się. Testowanie rozpoczęte
  11. Całkiem miła sobota, dzięki żonie mam od dziś Certinę DS-1. Podoba mi się (i Certina, i żona) 😜
  12. Chronografy Longines Heritage, grube, ale czy za grube? Więcej tutaj:
  13. AK&AK

    Klub HERITAGE

    Słów kilka o chronografach Longinesa z linii Heritage. Generalnie nie są cienkie, ba niektóre optycznie są grube. Czy mogłyby być cieńsze? Tak, przecież zastosowane mechanizmy nie są aż tak "masywne". Zresztą Longines umie zaprojektować cieńszy chronograf, wariant Mastera 38,5mm ma bodaj 12mm grubości. Wróćmy jednak do modeli nawiązujących do przeszłości. Udało nam się porównać trzy modele: Pulsometr Monopusher, 1946 oraz 1832. 1832 ma specyficzną "siekierą ciosaną" kopertę i w wersji chrono czuć to na ręku. Ale nie o niego nam chodziło, tylko o 1946. Ten zaś mimo prostej ściany koperty układa się na nawet szczupłym nadgarstku lepiej, niż można się tego spodziewać. Nie tak dobrze, jak wspomniany Master, ciut gorzej niż Pulsometr, ale dość wygodnie. Zaś na damskim, jeszcze szczuplejszym nadgarstku wręcz rewelacyjnie. Podsumowując, 1946 to bardzo ciekawa propozycja dla miłośników Longinesów Heritage. Ładny detal, świetne szkło, dobry mechanizm. Choć jak chodzi o finezję koperty, to Pulsometr (też dość masywny), jak i Duże Oko wypadają ciekawiej... Acz oczywiście jeden nie wyklucza drugiego, ani trzeciego ;).
  14. Bez wątpienia mała sekunda w tym miejscu przyciąga wzrok i odwraca uwagę od pustej przestrzeni ogromnej białej tarczy. Akurat trafiła się sposobność przymierzenia wersji z normalną koronką. Z racji rozmiaru, dla mnie i tak ten zegarek jest nienoszalny, wybrałbym wariant z koronką lotniczą, czyniącą go jeszcze mniej noszalnym, a ułatwiającą nakręcanie. Do tego lepiej równoważy małą sekundę ;).
  15. Jednym wychodzi "tak, a nie inaczej" ponieważ mechanizm "jest jaki jest". Inni kombinują z mechanizmem, aby zegarek "udziwniać". Osobiście lubię także "te udziwnione". To jest nas więcej. Mnie także nie razi, ale też nigdy nie ubolewałem, że jest na mnie za duży... Ot, taka zegarkowa ciekawostka, do podglądania u innych.
  16. Tissot Heritage Petite Seconde to świetny projekt (pomijając rozmiar). Choć go nie posiadam, mierzyłem/oglądałem kilkakrotnie. Nadgarstek mi do niego nie dorósł, a pomysł uczynienia z niego zegarka biurkowego jakoś rozchodziłem... Podobnie jak Heritage Military 1938, którego także nie mam tylko i wyłącznie przez jego rozmiar. A ileż można mieć zegarków biurkowych, praktycznie nie korzystając z biurka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.