Łączy nas na tym forum zamiłowanie do zegarków. Dzieli to, co w życiu, czyli polityka bieżąca i "polityka historyczna".
Osobiście staram się unikać kategorycznych osądów zdarzeń historycznych bazując na wiedzy AD 2023. Dziś wiemy, że Powstanie nie mogło zakończyć się sukcesem nawet, gdyby wyzwolono stolicę. Los Polski był już przesądzony i w każdym wariancie trafialiśmy w ręce stalinowskich oprawców. Tyle, że wiedzy tej nie miały ani władze emigracyjne, ani jej przedstawiciele przebywający w okupowanym kraju. Nie wspominając o chłopakach i dziewczynach przeżywających kilka lat niemieckiej okupacji, którzy chcieli po prostu wpier... Niemcom.
Bestialstwo zwykłych Niemców, mężów, ojców, też zaskoczyło. Członkowie batalionów policyjnych zaszokowali... Nikt się nie spodziewał rzezi Warszawy.
Osobiście pamiętam i o Powstańcach i o ofiarach niemieckiego bestialstwa.
A co do sensu działań po wrześniu '39, to oceniając je z perspektywy powojennej, wykrwawianie naszego wojska w Afryce, czy we Włoszech sensu nie miało. Podobnie jak wypowiedzenie wojny Japonii (odrzucone przez Japończyków) i wiele innych działań...
Co do Niemców, to ubolewam, że wnuki rzeźników ludności cywilnej Warszawy z taką łatwością pouczają nas w kwestii praw człowieka... W Niemczech lekturą obowiązkową powinna być książka "Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r." I dla jasności, za rzeź ludności stolicy, jak i za wszystkie ofiary niemieckiej okupacji odpowiedzialność ponoszą Niemcy, a nie Powstańcy.
Co do tego konkretnego Balla, to jestem na tak.
A co do książki "Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r." włączonej do akt Trybunału w Norymberdze, gorąco polecam.