Ten gong, nazwany przez producenta Ta (jako żywo, przypomina Taenia saginata) wprowadzono w roku 1912. Produkcję linii Silesia zakończono zaś w połowie roku 1925. Tak zatem można określić okres, w którym go wyprodukowano.
Tam gdzie zaznaczyłem strzałką. Powinien tam być cieniutki sznureczek z czymś lekkim na końcu ułatwiającym jego uchwycenie. Wskazówki ustawiamy np na godzinę 4 i po wybiciu pociągamy tyle razy, aż uzyskamy 4 uderzenia. Zakładamy oczywiście, że zegar jest sprawny.
Tak, prawdopodobnie to Gustav Becker z "budżetowym" mechanizmem z serii Silesia.
Do ustawiania prawidłowego wybijania w mechanizmach z paryskim systemem bicia służy specjalna dźwigienka, o ile takową ten konkretnie posiada.
To ma być Twój zegarek, więc wybierz ten, który Tobie, nie nam najbardziej się podoba. Jakość wszystkich jest zbliżona.
Żaden z nich nie jest zegarkiem przeznaczonym do lokowania kapitału, ani tez używania przez wiele pokoleń.
Ale znasz zasady pytania się o nowy nabytek w dziale rosyjskim? No i ogólne reguły netykiety odnośnie mnożenia identycznych tematów. Gospodarze tamtego subforum zaraz go pacną...
Ten i drugi model z pozłacanym, karbowanym bezelem mają popularną nazwę "Rolex". Wpisz sobie do wyszukiwarki Raketa Rolex to zobaczysz. Przełom lat 70.
A nie lepiej, kiedy były w bocznym panelu po prawej? Mieściły się wszystkie... No i jeszcze jedno. Teraz przeniesione do bocznego panelu grafiki ciągną się samotnie przez jakieś półtora pustego ekranu...
Zastanawiająco duża ilość tych zegarów pojawiła się ostatnio na rynku. Czyżby cały kontener z Chin dotarł? Tak, jak poprzednio "sprzedawców szwarcwaldów"...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.