Wszystko wydaje się być w porządku. Kupujący mógł sobie dobrać z katalogu wzór soczewki wahadła i tarczy (albo sprzedawca upchnąć mu to, co akurat miał w sklepie...)
Można się jedynie zastanawiać nad tarczą. Większość modeli była srebrzona - albo w całości, albo tylko zewnętrzny pierścień. Jak było z tą - czy takie też były, czy sreberko starło się/starto je? Nie wiem...
Teoria teorią, a w rzeczywistości musi być miejsce na mechanizm, zwłaszcza ze spiralnym gongiem, bezpieczniejszy i mniej podatne na "zakłócenia" (drgania od gongu, przy nakręcaniu itp) sposób montażu wahadła na tylnej ściance ewentualnie wieszaku mechanizmu. W każdym razie piszę o dokładnych zegarach do użytku domowego.
Ideał na schemacie budowy M2 Erwina Sattlera.
Sensem tego tematu jest umożliwienie stwierdzania że jest bezsensowny. Nasz nowy kolega zakłada takie tematy w każdym "narodowo-kontynentalnym" dziale.
Grubsza niż 0,8-1,0 nie nawinie się na bęben w jednaj warstwie. Jaka "linka jelitowa"? W rachubę wchodzi catgut weterynaryjny z szerzej dostępnych. O tym, co spotkać może miesięcznego Rescha z wagą zawieszoną na "świeżutkich" kiszkach już opisałem w powyższym temacie. Mam kilka starych szczew z zegarów, ale trzymam je w woreczkach strunowych jako pamiątki dni minionych i wrogowi nawet bym ich nie polecił.
Uff, mam jeszcze czas. Zaczynam zbierać kaucjonowane butelki po Cisowiance. Już mam pierwsze dwie, etykietki całe, bez uszkodzeń, nakrętki przytroczone.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.