Tabela datowania sporządzona przez naszego kolegę @Oled w najnowszej wersji jest najdokładniejszą z dotąd (to ważne dotąd) sporządzonych. Natomiast krąży całe mnóstwo starszych. 100% precyzji nigdy się nie uzyska, kiedy jesteśmy skazani w większości na estymację. Czyli do wynalezienia wehikułu czasu.
No i widzisz. Wszystko już kiedyś napisałem. I rada kolejna. Takie tematy zamieszczaj w dziale Zegary. Tutaj niewielu zegarowców zagląda.
Oczywiście, mechanizm zegara ze starą sygnaturą mógł poleżeć czekając na skrzynię. Najkrócej około miesiąca przy produkcji w tamtych latach...
Znacie taką ksiazeczkę (malutka, ja już prawie nic nie widzę w niej, po niemiecku, 194 strony)? Dla początkujących sporo, ale i doświadczeni zawsze coś tam znajda.
ISBN 3-7667-1000-1, Callwey 1991
W Twoim pytaniu zawarta jest zarazem odpowiedź (na którą nikomu nie dałeś czasu - festina lente po raz kolejny piszę - pytanie zadałeś ledwie wczoraj). Dlatego właśnie patent się nie przyjął i nie spotyka się go w innych mechanizmach zegarowych (może ktoś znajdzie jakiś wyjątek). Kulki maja swoją bezwładność i na początku pracy, przy dopiero wzrastających obrotach "nie działają". Są natomiast wiatraczki (chyba nie działają w próżni ) z obciążnikem/-ami o podobnej do regulatora Watt'a zasadzie działania (np w mechanizmach GB).
Pouczające. Ja tak kiedyś dobrałem praktycznie brakujące wahadło do angielskiego tavern clock (patyczki, leciutka soczeweczka). Chodził dokładnie. Zamówiłem nowe (dalej je produkują) o zbliżonej długości z UK (wtedy się jeszcze dało...). No i przyszło, z soczewką zalaną ołowiem. Tak się spóźniał, że nie wystarczyło gwintu na mosiężnym drążku do podciągnięcia soczewki i trzeba było go skrócić ( @czasik bardzo zmyślnie to uczynił).
Smutno #niebyćwŚwiebodzicach ...
Tylko się nie przekwalifikuj do imentu na te machiny. Mieliśmy już taki przypadek z Jackiem @Ulan . Przeszedł na...maszyny rolnicze i tyle go w zegarach widzielim.
Na tym drugim to Unteres Belvedere. W klasztorze widocznego obok Salesianerinnenkirche (Maria Heimsuhung) mieszkałem przez kilka dni (nie jako przeorysza czy nowicjuszka ).
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.