Myślę że jak najbardziej malujący tarczę strzelił byka. A co do tego sekundnika. Może to jest tak, że konstruktor nie był w stanie skonstruować zegarka, którego centralny sekundnik pokonuje tarczę w 60 równych, sekundowych skoków. Jeden sekundnik wykonuje pełen obieg w 108, drugi w 140 (?) sekund. Pewną analogią mogą być małe sekundniki zegarów linkowych z 2 połowy XIX wieku. Część z nich wykonuje pełen obieg w 45 sekund, zdarzają się też 90-sekundowe.
Dlaczego natomiast tak dziwnie w 18 miejscach, z różnymi odstępami naniesione są te sekundy?
Pulsometr, telemetr też nie pasują