Jako, że nieraz przychodzą mi do głowy różne głupoty, to tak sobie pomyślałem,
że obecną sytuację forum można porównać do zegara wieżowego...
W końcu, jest to forum głównie o zegarkach i zegarach.
Na budynku ratusza jest zegar bardzo stary mechaniczny i często się psuje, i zatrzymuje.
Zegar z historią, przetrwał wojny i był wykonany przez bardzo znanego,
polskiego wytwórcę.
Jedni są za tym, żeby go naprawić, a inni, żeby wstawić mechanizm elektroniczny.
Naprawa kosztuje, ponadto nikomu nie chce się wchodzić codziennie na górę,
żeby go podkręcać.
Plusem w tej sytuacji jest to, że do zegara jest doprowadzony prąd i to,
że jest on ujęty w rejestrze zabytków.
Dzięki temu, że jest zabytkiem to można będzie uzyskać na naprawę
i modernizację fundusze z zewnątrz, z Unii bądź sejmiku.
Dzięki temu, że jest prąd to można zamontować silnik, styczniki, przekaźniki
i zegar będzie sam się nakręcał.
Ludzie przechodzą i dyskutują, że zegar znowu stoi, że się spóźnia - czemu go nie naprawiają, najlepiej zamontować elektroniczny - będzie chodził zawsze i będzie dokładny.
Lecz zwolennicy starego zegara są temu przeciwni.
Założyli fundusz na ratowanie zegara.
Samo jednak się nie zrobi, do tego musi być konkretny fachowiec,
który pomoże uzyskać fundusze, naprawi, wyczyści i zmodernizuje stary zegar.
Znowu podniosły się głosy, że zegar jest nie potrzebny, że nikt nie patrzy na niego,
bo przecież każdy ma telefon. Po co naprawiać coś starego i wydawać na to kupę pieniędzy.
Zwolennicy naprawy zebrali ile mogli, a że to jeszcze było mało, to zaczęli szukać sponsorów i w lokalnych mediach umieszczali informacje o zbiórce oraz podziękowania dla darczyńców.
Wszystko dobrze się skończyło, chociaż trwało to dosyć długo.
Znalazł się fachowiec-zegarmistrz, który sporządził dokumentację,
pomógł w pozyskaniu dotacji, nadzorował całość prac i dalej doglądał,
i serwisował zegar po naprawie.
Cała naprawa i modernizacja nie pochłonęła wcale aż tak dużych pieniędzy, bo dotacje, sponsorzy i oczywiście zrzutka fanatyków zegarowych - starczyło na pokrycie wszystkich kosztów.
I zwolennicy jak i przeciwnicy całego przedsięwzięcia byli zadowoleni,
i każdy przechodząc spoglądał na zegar.
Najważniejsze, że historyczny zegar działa ku zadowoleniu wszystkich
i będzie działał przez wiele lat.
Życzę sobie i wszystkim, aby to forum + stowarzyszenie odbiły się od dna,
i funkcjonowały jak najdłużej.
Pozdrawiam Jacek