Trochę tytułów ostatnio zaliczyłem:
Rozstałem się definitywnie z FIFĄ22 (sorki @Najki że nie było czasu pograć 😢 ) - ale matchmaking w tej grze to jakiś żart. Z moją drużyną z ratingiem 88 (naciąganym bo imo bardziej 87) nie mogłem znaleźć nikogo do gry poniżej 93 😲 Nie widzę, problemu żeby grać z kimś z lepszą drużyną, ale kuźwa nie non stop. A już nie marzyłem, żeby mi dopasowało kogoś >88. Odpuściłem.
Ukończyłem Elden Ring - świetna przygoda, platynka wpadła z wielką przyjemnością (tak jak w poprzednich Soulsach). Gra rewelacyjna, chociaż chyba jednak troszkę bardziej wolę zamknięte mapy Demon i Dark Soulsów.
A po zakupie nowej usługi PS Plus Extra:
Spider-Man: Miles Morales. Pierwowzór lepszy. Taka sobie fabuła, taka sobie postać. Platynka łatwa więc wpadła szybko i bez bólu.
Wreckfest - dobre wspomnienia z Destruction Derby (ktoś jeszcze pamięta ten tytuł ? 😁 ) spowodowały, że odpaliłem festiwal gratów. Grało się miło i przyjemnie. Również zdobyte wszystkie pucharki.
The Last Guardian - a tu już można by napisać dłuższą recenzję. Gra Twórców Ico (nie grałem) oraz Shadow of the Colossus (świetna). Świetna, bardzo minimalistyczna narracja i przyjemny pomysł na grę łączą się z kiepskim sterowaniem oraz kamerą. Gra powstawała chyba z 10 lat 😶 Dla niektórych arcydzieło. Dla mnie ciekawa, lecz "tylko" niezła gra.
A od wczoraj jestem posiadaczem PS5 (w końcu!). Więc już dzisiaj odpalę Horizon Forbidden West 🤩