Zwykle droga w tym hobby prowadzi przez Longinesa do Omegi lub Rolexa. U Ciebie widzę, że nieco inaczej i wędrujesz od Omegi do Longinesa 🙂. Ja osobiście Conquesta Heritage widziałbym raczej na pasku niż na bransolecie. Natomiast co do urody, to bardzo ładny i zgrabny zegarek. Myślę, że w Longinesie docenisz średnicę mniejszą o 1,5 mm i (chyba) mniejszą wysokość i mniejszą wagę. Z tego co pamiętam z przymiarek, to AT jest nieco beczułkowata (bardziej ta 38 mm) i wcale nie jest ideałem wygody na nadgarstku. W Longinesie za te pieniądze brakuje mi tylko mechanizmu w klasie chronometru.