Przy takim budżecie jest już w czym wybierać. Ja tradycyjnie lobbuje za Pro 300 od Christophera Warda. Trudno o lepszą relację jakości do ceny (szafir, przeszklony dekiel, ceramiczny bezel, bransoleta z mikroregulacją w locie itp...). Można sobie wybrać rozmiar (38, 40, 42 mm), kolor, typ bransolety lub pasek. Zegarek z UK, ale cena już zawiera wszystkie koszty importowe itd...
a jeżeli podobał Ci się PRX od Tissota, to ChW ma też coś podobnego. Też dostępny w różnych wersjach rozmiarowych, kolorystycznych, paskowych i nawet materiałowych (tytan)
Ball już się w propozycjach pojawił, a j ten pomysł podbijam. Coś od Ball'a z trytem zamiast lumy to też bardzo fajny wybór w tym budżecie. Na przykład proponowany już przez kolegów Fireman Enterprise:
Osobiście odradzałbym też zegarki typu "open-heart". Ten bajer często się potem nudzi a eksponowanie tanich, prostych mechanizmów ni jest efektowne. Wyjątek stanowi chyba tylko Hamilton i jego seria Jazzmaster Open Heart dość nietypowo eksponująca mechanizmy: