Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Perpetuum Mobile

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    9406
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Perpetuum Mobile

  1. Bardzo wygodny i bardzo praktyczny mechanizm. Po naładowaniu akumulatora do pełna zegarek może pracować w ciemności przez pół roku. Do tego całkiem ładne wykonanie i dobrze leży na mniejszych nadgarstkach. Jak ma być do codziennego tyrania, to właśnie takiego Eco-drive bym również polecał. Tylko pasek od razu warto wymienić, żeby się nie zniechęcić, bo oryginalny kauczuk jest twardy i sztywny. U mnie ten zegarek często robi właśnie za taki codzienny zegarek na spacer z psem itp. A jeżeli mechaniczny, to faktycznie albo jakiś Orient Kamasu, albo jakiś microbrand. Wtedy w okolicach 1200-1500 PLN możesz już mieć coś z szafirem, solidną bransoletą i porządną lumą. Osobiście mogę polecić Phoibosa. Sam mam ich Proteusa i to kawał porządnego, solidnego zegarka. Ciężki i masywny - czuć go na ręce. Zdecydowanie wart swojej ceny z wypukłym szafirem i ceramicznym bezelem, z solidną bransoletą z wkręcanymi pinami, z WR300, ze świetną lumą i z solidnym mechanizmem Seiko NH35 w środku. Można je jeszcze kupić na stronie chronoclass. Na Forum jest też aktywny dystrybutor tej marki. Poleciłbym Zelos Swordfish, ale ten model jest najczęściej niedostępny i jak się już pojawi czasem na stronie Zelosa, to znika w kilka godzin.
  2. Dużo zależy od tego w jakiej sieci. Jeżeli T-Mobile i jeżeli telefon prywatny (nie na firmę), to na razie tylko Samsung Galaxy Watch 3. Właśnie przerabiam ten temat. Zegarek oczywiście nie ma slotu, tylko e-SIM. Dla żony będzie dobry, bo jak na smartwatch jest stosunkowo niewielki - to tylko 41mm.
  3. Dużo zależy od polityki cenowej danej marki. Oris po prostu pilnuje, żeby nie dopuszczać do takich różnic między rynkami. Zegarki z grupy Swatch (np. Tissot, Certina czy Longines) też zazwyczaj są oferowane w podobnych cenach na różnych rynkach i rzadko opłaca się je zamawiać z daleka. Pod doliczeniu kosztów wysyłki i opłat celnych zwykle ląduje się na podobnym poziome ceny jak u nas. Te niziutkie ceny na Certinę to raczej jakiś wyjątek. Chociaż z drugiej strony oferty sklepów hiszpańskich na Hamiltona zawsze są niższe niż u nas. Natomiast w przypadku innych marek różne ceny na różnych rynkach to często norma. Na przykład ceny Glycine w Polsce i w Europie zupełnie nie przystają do tych z USA. Po wszystkich opłatach zegarki wyceniane u nas na jakieś 5-6 tysięcy były do kupienia w Stanach za niecałe 2 tys. zł. już razem z wszystkimi dodatkowymi kosztami. I z międzynarodową gwarancją producenta. Teraz na przykład żałuję, że nie kupiłem Combata 6 jak był za niecałe 1400 PLN. Dokładnie ten model poniżej kosztował mnie 1900 PLN, więc różnica jest warta odrobiny zabawy z odprawami itp. Naszej ceny raczej bym z kieszeni nie wyskrobał.
  4. Zgadza się. Koszty wysyłki robią różnicę. Na Ashford prawie 30 USD, więc sporo, ale za to zegarek w dwa, trzy dni jest w Polsce (przerobione osobiście). Wrzuciłem do okazji, bo w tym wypadku nawet te tańsze zegarki, pomimo kosztów wysyłki i opłat importowych wychodzą cenowo bardzo dobrze. Przy Certinie Day-Date (ref. C006.430.16.031.00) wrzuciłem screen z jakiegoś polskiego sklepu. U nas w promocji za 2408 PLN. I to obecnie chyba najniższa cena. Jako że w tej promocji od metki jest ucięte już 30%, to taniej już raczej nie będzie. Z Ashford: (320 USD * 0,89 (rabat) + 30 USD wysyłka) * 1,23 VAT * 3,70 PLN + 80 PLN (koszt odprawy celnej) = 1512 PLN. Oszczędność jest więc spora, a zegarek naprawdę bardzo fajny, choć niestety troszkę grubasek. Tego kwarca chrono na Precidrive i z GMT też sobie porównałem: to będzie po opłatach niecałe 1100 PLN a tutaj jedna z tańszych ofert krajowych jakie na szybko znalazłem: Nawet ta pierwsza, najtańsza, kwarcowa Certina za 149,99 USD będzie ostatecznie kosztować jakieś 800 PLN już po wszystkich opłatach, a u nas znalazłem ją najtaniej za 1164 PLN, więc dość odczuwalna oszczędność jest. A że ludzie często pytają o garniturowca do 1.000 PLN, to może robić różnicę.
  5. Niedrogi a fajny. Po pracy coraz częściej właśnie on ląduje na nadgarstku i obstawia wieczorne spacery z psem.
  6. Mam wrażenie, że na Ashford jest teraz kilka dobrych okazji na Certinę. Do 20 czerwca jest jeszcze 11% zniżki z kodem DADSGRADS11 Jest więcej modeli na ich stronie.
  7. To jest EP6051-14L. Rozmiar 33,5mm. Tylko uwaga na rozstaw uszu. To jest 15mm i trudno znaleźć jakiś sensowny zamiennik w tym rozmiarze. A oryginalny pasek jest niezbyt wygodny i w męskim i w damskim modelu.
  8. Rozmiar 41mm ma jeszcze ten Citizen, ale tarcza jest czarna: Za to z niebieską tarczą i w rozmiarze 40mm oraz z WR300 jeszcze taka kwarcowa Dugena. Nie da się ukryć, że wzorowana na jedynym słusznym wzorze 😉, ale przynajmniej wskazówki są bez "mercedesa". Zaletą jest niewątpliwie cena.
  9. Dzisiaj, trzeci raz w tym tygodniu:
  10. Duuuużo większy niż szukasz, bo średnica aż 44mm, tylko że L2L to jedynie 48mm dzięki krótkim uszom i specjalnym podcięciom na pasek w dolnej części kopertu. Na moim, również raczej średnim nadgarstku (17-17,5 cm) leży bardzo wygodnie. To duży zegarek, który dobrze pasuje na niewielkie nadgarstki. Kauczukowy pasek jest twardy i raczej niezbyt wygodny, ale po założeniu innego paska - super. Mechanizm eco-drive, świetna luma i piękna granatowa tarcza.
  11. To jest w sumie zdrada. [emoji36] Żona zażyczyła sobie smartwatcha. Co gorsza, spodobał jej się i jest z niego na razie bardzo zadowolona. [emoji2369] Jak to zobaczył syn, to też stwierdził, że smartwatch jest fajniejszy niż jego Orient Bambino, bo jak w Oriencie pociera szkiełko, to nic się nie dzieje, a w smartwatchu tak. Teraz w domu, to już chyba tylko ja się opieram przed smartwatchem. No i jeszcze pies. Ale on już ma swojego chipa i nie potrzebuje więcej. [emoji23]
  12. No tak. Do roboty najlepsze Poljoty. [emoji23] Więc dzisiaj tak:
  13. Fajny zegarek na dużą rękę. GMT zawsze przyjemnie w zegarku mieć na wypadek dalszej podróży. Tutaj coś więcej: https://www.ablogtowatch.com/alpina-alpiner-4-gmt-business-timer-watch/ Jak myślałeś o sporym kwarcu z białą tarczą, to może taki Longines Conquest GMT V.H.P. (V.H.P. od Very High Precision) Ci się spodoba? Bardzo nowoczesny mechanizm kwarcowy z dokładnością +/- 5 sekund na rok i jeszcze z paroma bajerami. Jak lubisz gadżety, to może Ci się spodobać. Ten zegarek ma 43mm średnicy i w wersji GMT komunikuje się z telefonem poprzez alfabet Morse'a. Jest też wersja chrono (już bez alfabetu Morse'a) ale za to w rozmiarze 44mm. Kawał zegara. Więcej informacji tutaj: https://zegarkiipasja.pl/artykul/14417-longines-conquest-vhp
  14. Wydanie 8 tys. zł. na mechaniczny zegarek z chronografem jest samo w sobie rozrzutnością 😉. Można przecież mieć ładny, porządny kwarcowy, bezobsługowy i bardziej niezawodny chronograf za 1500-2000 zł. Skoro szukasz zegarka za 8 tys., to znaczy, że już pogodziłeś się mentalnie z tym, że kierujesz się sercem a nie rozumem. Bo żaden rozum i żadna logika nie są w stanie wyjaśnić chęci posiadania w XXI wieku tradycyjnego i drogiego zegarka mechanicznego zamiast kwarca, G-Shocka albo smartwatcha. 🤷‍♂️ Natomiast wracając do Twojego pytania, to trochę przewrotnie odwrócę kota ogonem i zapytam, czy to nie jest czasem tak, że kupując zegarek CW płacisz w cenie troszkę więcej za materiały i za poziom wykonania a trochę mniej za markę? Natomiast kupując Longinesa w podobnej cenie (którą to markę bardzo lubię i szanuję), płacisz trochę więcej za markę i tradycję a na to co jest w środku zostaje już trochę mniej środków. Na tej zasadzie wzrosły microbrandy - specyfikacja i materiały jak w zegarku znanego producenta, ale cena znacznie niższa. P.S. Zwróć jeszcze uwagę, że chrono Longinesa ma inny mechanizm (L651 czyli ETA 2894) niż z CW (Sellita SW510 czyli Valjoux 7750). Alpina którą wybrałeś też bazuje na Sellicie, tylko trochę wcześniejszej (SW500 - też Valjoux 7750)). Nie będę się wypowiadał, który lepszy a który gorszy, bo się nie znam. Każdy ma swoje plusy i minusy.
  15. Tak jest, 48mm. Przy średnicy 44mm to świetny wynik.
  16. Tissot bardzo ładny i dobrze wyceniony. W tych okolicach cenowych, to możesz jeszcze między kwarcowymi Certinami popatrzeć. Niedawno były obniżki 30% na Certiny i faktycznie wtedy można było kupić w tym budżecie coś fajnego na mechaniźmie Precidrive, ale już po obniżkach. P.S. Właśnie doczytałem, że jasna tarcza. No to:
  17. Po asfalcie żaden problem, ale po szutrowych drogach i innych bardziej wyboistych terenach to bym jednak drogie, mechaniczne chronografy zastąpił jakimś G-Shockiem za kilka stówek. Mechaniczne chrono to jednak bardzo precyzyjne i delikatne mechanizmy i takiego rodzaju wstrząsów jak na rowerowej kierownicy na dłuższą metę nie lubią. W ogóle fajne zegarki zebrałeś i z każdego pewnie będziesz zadowolony. Mnie w takim stylu kojarzy się jeszcze kilka modeli Christopher Ward. Jakoś lubię ich stylistykę. Na przykład C60 Chronograph - 42mm więc w okolicy Twoich propozycji
  18. Gratulacje. Klasyczna elegancja z przodu, a z tyłu też ładnie. 👍
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.