Wygląda na to, że teraz ma nawet obowiązek. Zbywającą odpowiedź w stylu: "Dla syna na lody", zdecydowanie jej odradzono.
Kwota była poniżej 15 tys. EUR
Niestety nie. Jeżeli już, to nadgorliwy był cały bank, bo było w to zaangażowanych kilka osób z obsługi. Nie tylko kasjerka, ale też opiekun klienta i ktoś w centrali banku wyznaczony do autoryzacji takich operacji. Kasjerka musiała skontaktować się z osobą odpowiedzialną za autoryzację w centrali, podać deklarowane przeznaczenie środków i poczekać na odpowiedź z centrali. Dopiero po takiej autoryzacji mogła wypłacić pieniądze. Planowana wypłata była zgłoszona w oddziale dzień wcześniej. Był to jeden z pięciu największych banków w Polsce.
Te wymagania co do spowiadania się ze wszystkiego różnym urzędom, urzędnikom, służbom itp. zmieniają się tak szybko i rozszerzają się w każdej strefie naszego życia tak nieustannie, że sami ledwo nadążamy zauważyć w jak bardzo kontrolującym państwie żyjemy.
Jeżeli ktoś pracuje w finansach i księgowości, to wie ile dodatkowych obowiązków co do różnego rodzaju raportowania i spowiadania się przybyło w ostatnich kilku latach (JPK, MDR, dokumentacje cen transferowych, rejestr beneficjentów rzeczywistych, biała lista rachunków bankowych i wiele, wiele więcej).
Polska administracja państwowa rozwinęła się w obszarze informatycznym w ostatnich latach ogromnie. Trochę trudno nam to zauważyć, bo ten rozwój w niewielkiej skali dotyczył cyfrowych ułatwień dla obywateli. Za to przebiegał przede wszystkim w obszarze masowego zbierania i gromadzenia informacji o przedsiębiorstwach i o obywatelach.