W pełni się zgadzam. Dopiero co zakupiłem z ciekawości Pagani Design (tzn. Rolex Daytona z logiem Pagani 😂). Tyle, że za 200 PLN a nie za 500. Też z ceramicznym bezelem i też z szafirem. Do tego bransoleta z pełnymi endlinkami i na wkręcane piny. Generalnie "full-wypas" za 200 zł, ale uczucia mam mieszane. Bo to jest jednak taki "full-wypas" na ubogo. Bransoleta wymagała inetrwencji pilnika, żeby dało się ją normalnie otwierać i zamykać.
Myślę , że w tych pieniądzach wolałbym mieć metalowy bezel i hardlexowe szkiełko. I raczej solidny design, niż najtaniej robione "full-wypasy". Nie ma nic za darmo. Ta niska cena zazwyczaj ma swój koszt. Głównie polegający na jakości wykonania i spasowaniu tych "high-endowych" elementów. Ostatnio dopasowywałem dwie bransolety. Jedna od Pagani Design i druga od Phoibosa Proteusa (taka sama specyfikacja: stal nierdzewna, pełne endlinki, wkręcane piny). Miałem wrażenie, jakby to były dwa różne światy. Jakość wykonania Phoibosa biła Pagani na łeb. Tylko Phoibos kosztował blisko 300 EUR.
Wydaje mi się, że można kupić dobrego divera z microbrandu, ale dopiero koło 200- 250 USD. Właśnie Heimddalry albo San Martiny gdzieś tak startują. A potem 250-300 USD to już całkiem sporo sensownych wyborów jak n.p. Deep Blue. Czasem warto dołożyć i cieszyć się naprawdę dobrą jakością.