@Gaw Jeżeli mogę, to chciałbym w kilku zdaniach podzielić się moimi przemyśleniami nad Twoim planem zakupowym. Nie wiem na ile masz już praktykę z diverami, ale jeżeli jeszcze takich zegarków nie nosiłeś, to tak się zastanawiam, czy wydanie od razu kwoty 5 kPLN jest dobrym pomysłem.
To jest dużo jak na zegarek, i w tej kwocie często zaczyna się już płacić za "brand" i za niuanse. Być może warto spróbować najpierw, czy rzeczywiście diver to jest to o co chodzi. Może najpierw zacząć od Citizena Pro-Mastera Eco-Drive za 900 PLN? Albo jakiś Orient Ray lub Big Mako za jakieś 600 PLN. Pochodzić w nim kilka tygodni. Tak, żeby sprawdzić, czy to o taki rozmiar, ciężar, sposób noszenia chodziło. Żeby się upewnić, czy na pewno chcesz walić we framugi zegarkiem za 5 kPLN. Bo trochę szkoda wydać 5 kPLN i dopiero po kilkunastu dniach się przekonać, że zegarek który ma pod 15 mm wysokości i waży jakieś 200 gram z bransoletą (bo 500-1000 WR nie bierze się z niczego) to nie jest do końca wygodna sprawa. Pieniądze wydane na tego przykładowego Citizena Pro-Mastera i tak nie będą stracone. Taki zegarek można odsprzedać ze stosunkowo niewielką stratą. Zawsze też warto mieć taki zegarek w szufladzie na różne sytuacje, w których nie chcemy ryzykować zniszczenia/zgubienia zegarka za 5 kPLN. Odsprzedaż zegarka za 5 kPLN to już trochę inny problem i inna strata.
Poza tym, może się okazać, że zamiast Hydroconquesta fajniejszy i bardziej uniwersalny jest jednak Conquest 😁 i jednak może lepiej mieć drogiego EDC niż drogiego divera. A jeżeli faktycznie noszenie divera Ci się spodoba, to ten kolejny, drogi zegarek wybierzesz już nie tylko na podstawie opinii innych osób ale przede wszystkim na podstawie swoich doświadczeń i ze świadomością co jest dla Ciebie ważne i za jakie elementy warto dopłacać, a za jakie niekoniecznie. Wtedy raczej na pewno będziesz z tego zakupu zadowolony.
P.S. Propozycja z Klingertem od VC to też jest pomysł. Ten zegarek to limitka, która lada dzień się pojawi w sprzedaży. Ma wszystko, co nurek mieć powinien, włącznie z mechanizmem "high-beat" i szafirem. Za kilka lat może się okazać, że ze względu na kolekcjonerów będzie trzymać cenę. Jeżeli tylko się spodoba, bo to trochę specyficzny, vintage'owy styl divera.