zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1775 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
Odkopałem temat aby ważną informację zamieścić. Dziś podczas nakręcania pękła sprężyna sekcji bicia. Pękła lub wypięła się. Sprawdzę przy najbliższej okazji bo ostatnio czasu na wszystko brakuje ale też nie mogę brać się za naprawy z przyczyn niezależnych. Wahadłowiec odmierza czas ale na razie nie wybija godzin. Mam nadzieję, że nie pomieliło zębatek sekcji bicia ;( Temat będę rozwijał, gdy mechanizm trafi do mnie na stół.
-
Idzie na prezent, ale się pochwalę bo mam (przez chwilę )
-
mam wurkossa z bocznym włącznikiem i początkowo podobny problem. Poradziłem sobie ustawiając klips w taki sposób, aby "wskazywał" przycisk. problem został rozwiązany - wystarczyło zapamiętać i po sprawie.
-
Urody nie można jej odmówić, ale nie uważam "poprawności" za dobry kierunek cywilizacyjny. lecz nie chodzi tylko i wyłącznie o kolor skóry. Są znaczne różnice w wyglądzie - choćby rysy twarzy: inaczej wydatne usta, inaczej ukształtowany nos, czoło, oczy.. Różnic w budowie można doszukać się więcej z tym, że reżyserowi niespecjalnie chodzi o wierne przedstawienie historii a raczej o zrobienie widowiska, może myśli o Oskarach albo po prostu o zyskach z projekcji filmu..
-
to może letni zlot zegarkowcowych strzelców ? Byłby dobry pretekst na wakacyjny wyjazd motocyklowy z córką
-
Ani to tanie nie było (nie jest) ani fajne, ani tym bardziej ekonomiczne. Jedyne co się zgadza to, że nadaje się tylko do ciorania i może nie być go szkoda. Jestem ciekaw ile kosztuje Cię przejazd 100km tym gratem biorąc pod uwagę koszt zakupu, napraw, obsługi standardowej i paliwa.. Niestety z tego co wiem, to świadomie nie kontrolujesz kosztów... Resztę sobie sam dopowiadasz żeby poprawić sobie samopoczucie.
-
ale kasa się na pewno zgadzała.. Zanim Borys do nas trafił chcieliśmy brać pieseła ze schroniska. Sytuacje (w kilku) była podobna. Ankiety z wydumanymi pytaniami typu " czy pracujesz", "czy masz swojego weterynarza", "kto się będzie zajmował jak Ciebie nie będzie" i zupełna uznaniowość decyzyjna. Nawet nie wiesz czy się nadajesz a jeśli nie to dlaczego.. Wówczas jasne się stało, że są to instytucje żyjące same dla siebie. Gdyby udało im się znaleźć domy dla wszystkich zwierząt to nie byłoby dotacji i sponsoringu. Zwierzęta muszą tam być, bo dają jeść właścicielom, całej administracji, derekcji ośrodka itp.. Samymi zwierzakami to chyba niewiele zarządzający się przejmują. To system ukierunkowany na wieczne posiadania zwierząt "potrzebujących pomocy".
-
znowu nawali i nie sprzedasz. Ty tak od samego początku.. A może kup sobie jeszcze kilka podobnych? Buchankę se kup, jakiegoś ził'a i kilka złomkowych gazów/łazów. Będziesz jeszcze bardziej szczęśliwy jeśli cokolwiek z nich uda Ci się na ulicę wyprowadzić a po zakupie bułek wrócić do domu.. Po prostu będziesz miał szczęśliwe życie po całości..
-
Znowu jest idealny moment na sprzedaż czarnucha, bo sprawny. Ktoś inny by się nacieszył sprawnym autem a tak całe szczęście dla siebie zostawiasz resztę społeczeństwa na nieszczęście skazując.. Pomarańczą się nie przejmuj. Zdegraduje się tak samo szybko czy z solą drogową czy bez niej. Ma to zapisane w gwiazdach - producent doskonale zaprogramował to auto gdy zeżdżało z linii produkcyjnej, żeby rdza przeżarła blachy choćby stało w suchym, ciepłym salonie pod kocem..
-
Rutgera szanuję, Wilki wzbudzają lekki uśmiech (zwłaszcza azjatyckie ruchy postaci indiańskiego pochodzenia) a Grenland 2 - zobaczyłem to czego się spodziewałem. Z trójki wymienionych Rutger wymiata..
-
U mnie normalka, kury i koguty
-
udaje Mruży oczy, bo za jasno jest
-
convoy T2 https://convoylight.com/products/convoy-t2-black-aa-14500-flashlight U mnie od kilku dni na 14500 4,2V - nie przewiduję problemów " Drive parameters 1. The flashlight is powered by a 1.5V battery or a 4.2V lithium battery. Switch the flashlight on or off by the tail switch (full click) or switch mode (Half-press). The maximum output current is 0.5A when using a 1.5V battery, and the maximum output current is 1.5A when using a 4.2V lithium battery 2. Battery judgment function: When the voltage is above 2V, it is judged as a 4.2V battery, and when the voltage is below 2V, it is a 1.5V battery. It does not turn on when powered on by 2-2.8V. 3. Low voltage protection. When using a 4.2V battery, the voltage will flash 3 times slowly when the voltage is lower than 3V, and it will automatically shut down when the voltage is lower than 2.8V. When using a 1.5V battery, there is no low voltage protection. At 4.2V, strobe (100%), slow flashing (30%), beacon (30%), battery detection (1%) SOS (20%), the above is the maximum brightness ratio. "
-
Zauważyłeś w kilku wpisach, że w większości przypadków stosowania "obciążnika lufy" dmucha strzelcowi w twarz chmura spalonych wydzielin ? Wg mnie z tłumika nie dmucha a z moderatora już jak najbardziej.. Mogę się oczywiście mylić, bo osobiście nie rozbierałem ale domyślam się, że różnica tkwi w budowie wewnętrznej i nie koniecznie musi to być odczuwalne w efektach pracy.. W sumie, to dobry pomysł, żeby sobie poklikać w necie - mam czas, więc się douczę..
-
Nie da się tak skrótowo opisać w pełni całego zagadnienia. Wyszłyby nie "Stepy Akermańskie" , ale "Trylogia" Sienkiewicza.. Dlatego szukając słabych punktów mojego wpisu na pewno je odnajdziesz zwłaszcza jeśli szukasz specjalnie, żeby wskazać niejasności. Czy tłumik, moderator, hamulec wylotowy robią podobną robotę ? W jakimś zakresie tak. To jak z autem. Możesz hamować nożnym, możesz zastosować do hamowania ręczny (mniej legalnie w czasie ruchu auta) a możesz wytracać prędkość auta hamując silnikiem. Trzy różne układy dają podobny efekt końcowy w odmienny sposób. Mają inną zasadę działania, inne podzespoły, inaczej są pomyślane ale w efekcie pojazd wytraca prędkość. Dobra - ja temat uważam za zamknięty, chociaż nie odpowiedzieliśmy sobie jasno czy tłumiki są legalne/ czy moderatory są legalne/ czy tłumik i moderator to to samo.. Ja ze swojej strony będą stał przy zdaniu, że tłumik nie jest równoznaczny z moderatorem ale robią podobną robotę. I tu moje być ukryty haczyk związany z legalnością jednego a brakiem przyzwolenia dla drugiego.
-
Wiem, naprodukowałem się - sam się sobie dziwię po jakiego grzyba ale jak w człowieku Mickiewicz siedzi i czasem się uwolni, to nie ma jak zatrzymać 😁 I później takie "Stepy Akermańskie" nie do przebrnięcia 😝
-
Nie, to nie tylko "masa broni". Tłumik wychwytuje i oddziela słup powietrza wypychany z lufy przed kulą (oczyszczając jej drogę) i oczywiście wyłapuje gazy prochowe pędzące za nią. Przy nagłym rozprężeniu u wylotu z lufy(bez tłumika) gazy prochowe mają dużo większą prędkość od samej kuli i otaczając ją mogą wpływać na początkową fazę jej lotu. Separowanie ich za kulą znacznie zmniejsza ich oddziaływanie. Gdzieś czytałem opracowanie dot zmniejszenia rozrzutu i były to konkretne wartości określone podczas strzelań w zestawieniu z karabinem. To było coś a'la : bez tłumika 1moa kontra z tłumikiem 0,8 moa na tym samym dystansie. Co do wpływu gazów prochowych(już poza tematem tłumika ale jednak w temacie ) to jednym z ważniejszych aspektów przygotowania lufy jest prawidłowe bezbłędne przygotowanie korony lufy po to aby wpływ rozprężających się gazów za pociskiem był jak najmniejszy na stosunkowo dużą jednak masę ołowiu którą wypychają. Już nawet w pneumatykach przy dużo niższych prędkościach, mocach i kalibrach wyraźnie widać, że "moderowanie" na wylocie z lufy ma sens nie tylko odsłuchowy, jednak w każdym przypadku ważny jest pomysł, projekt, faza obliczeniowa i dokładne wykonanie projektu. Tłumiki się "wylicza" (ilość komór, ich pojemności, układ przekładek i ich kształt ) a ich budowa nie jest obojętna dla efektu końcowego. Może to być prosty jedno lub dwukomorowy walec a może być wielokomorowy układ labiryntowy z systemem cofania się w nim gazów w odpowiedni sposób tak aby obniżyć ich prędkość i opóźnić opuszczenie objętości. To jest temat bardzo złożony i inaczej zaprojektowane są tłumiki dla broni z ręcznym przeładowaniem a inaczej samopowtarzalnej/automatycznej Już wcześniej pisałem, że tłumik to jednak nie tylko objętość ale też zmiana drgań harmonicznych lufy. Każdy strzał wywołuje naprężenia lufy a ona w sobie charakterystyczny sposób oddaje te naprężenia. To nie są tylko drgania w pionie, ale obrazowo można napisać, że lufa zachowuje się jak trąba słonia albo puszczony szlauf z wodą pod ciśnieniem z niego ulatującą ALE zawsze w powtarzalny sposób dla tej jednej lufy. Dokładając tłumik te drgania też się zmieniają, dlatego przesuwa się punkt trafienia po montażu tłumika i co ciekawe nie zawsze kula trafia niżej niż bez tłumika. Mogę się założyć (ale nie szukałem dowodów) że energia strzału bez tłumika i z tłumikiem z danej broni będzie taka sama (oczywiście w granicach błędów pomiarowych i powtarzalności elaboracji). Co ciekawe drgania inaczej rozchodzą się w zimnej lufie i inaczej w rozgrzanej, dlatego pierwsze strzały oddaje się "dla rozgrzania lufy" a dopiero strzela "na celność". I na koniec to co wszyscy wiedzą. Całkowite wytłumienie nie jest możliwe jeśli wystrzelona kula opuszcza lufę (tłumik) z prędkością wyższą od prędkości dźwięku bo bez względu na działanie tłumika kula hałasuje sobie jak zwykle bo musi rozpychać się przez powietrze.. Najlepsze efekty osiąga się przy amunicji powolnej bo dochodzi aspekt przełamania prędkości dźwięku. Kurcze, przeczytałem sobie to co napisałem. Wychodzi mi, że się mądrzę i teoretyzuję i Wy również możecie sobie tak pomyśleć jednak za każdą taką myślą może zawsze iść pomysł "sprawdzę - doczytam". Polecam bo może coś pokręciłem pisząc z głowy
-
Każdy tłumik zmienia punkt trafienia i jest to związane tak z budową samego tłumika jak i przez wzgląd na jego wpływ na samą broń a nie tylko na gazy generowane strzałem i wypychane przed kulą i za kulą. Obciążenie lufy zmienia jej charakterystykę coś w stylu "drgania harmoniczne" a jeśli lufa podczas strzału nie drga tak samo bez tłumika jak z tłumikiem, to i kula leci w inne miejsce. Przy dobrym tłumiku mimo iż w inne miejsce, to zawsze w to samo (oczywiście świat nie jest idealny). Dobry tłumik zmniejsza rozrzut.. Spadek skuteczności tłumienia związany jest z tym, że w tłumiku zbiera się wszystko co usuwane jest z lufy prócz kuli a jego pojemność jest określona, więc się "zapycha" syfem. Ten HK z którego ostatnio strzeliłem trafiał znacznie w lewo-góra względem pkt celowania (właściciel nie zerował celownika pod tłumik) i jednocześnie gazami specyficznie waliło zwrotnie po oczach, ale jednak tłumiło.. Gdzieś czytałem, że można też uzyskać mniejsze oddziaływanie broni na strzelca (kompensowanie odrzutu) ale nie miałem okazji na sobie tego sprawdzić. Chyba nawet był artykuł w "Strzał" na temat jednego z polskich produktów - warto poczytać. Ja nie wiem, czy to jest to samo, może właśnie chodzi o to, że "moderator dźwięku" różni się niuansami od tłumika i stąd inna nazwa i inne podejście do posiadania. Kto odgadnie, czy legalne czy nie legalne.. Polskie prawo różnie można rozumieć. Tak czy siak, gdyby tłumiki były BE, to nie byłyby powszechnie stosowane w zastosowaniach profesjonalnych
-
Ja się kłócił nie będę, ale pamiętam, że tłumiki u nas BYŁY zakazane. Teraz nie wiem jaki jest status prawny, ale być może należałoby rozróżnić "tłumik" od "moderatora dźwięku" i sprawa się by rozwikłała. Ostatnio widzę, że "moderatory" stały się powszechniejsze więc pewnie jakaś luka prawna się znalazła..
-
"Psia", "kłot" i inne nasze perełki mają to do siebie, że prócz towarzystwa wprowadzają trochę nieczystości. Mój pieseł, mimo że niewielki i krótkosierściowiec pozostawia na podłogach dużo "kłaczków" które wędrują sobie na meble, ubrania i mnie wku....jają. Chwila zabawy, głaskania i już luźne kłaczki pieseł ma na grzbiecie a ja na dłoniach i spodniach a staram się go często wyczesywać. Do zabawy w mieszkaniu zakładam "inne" spodnie i specjalną koszulę, żeby chronić standardową odzież przed kudełkami ale i tak "rolka" do ubrań ma co robić. Na kanapę pies nie ma wstępu a jednak na oparciach i siedzisku też często czyszczę z sierści bo pomimo starań kłaczki migrują z ubrań i pewnie trochę latają w powietrzu.. Czasami jestem w stanie w ciągu dnia kilka razy przejechać podłogę odkurzaczem (akumulatorowiec pionowy, więc bez wysiłku i kabli), co oczywiście zmniejsza ilość tego co leży, ale problemu nie załatwia. Jak Wy sobie radzicie? Aktualnie myślę nad samojezdnym robotem sprzątającym oraz oczyszczaczem powietrza.. Macie jakieś swoje patenty i urządzenia ?
-
Szczerze powiedziawszy, to i ja wolałbym kompaktowość składanej kolby, bo przecież dla kompaktowości "wymyślono" uzi.. Na szczęście nie muszę wybierać 😊
-
Fajny, choc wygląda na przyciężki ( dla mnie) Czy ostrze da się "wystrzelić" odblokowując tylko backlock (backup) czy niestety trzeba posiłkować się poprzeczką na ostrzu ?
-
Ja powoli rozglądam się za samojezdnym odkurzaczem z bazą. Do sprzątania tylko twarde podłogi, niewielki kawałek, bo lekko ponad 60m2 bez progów . Ze względu na psiaka chciałbym, żeby wyłapywał głównie sierść i piasek. Mopowania nie przewiduję, wolę sam przejechać szmatą gdy podłoga jest dobrze odkurzona ale może mieć mopa którego nie muszę używać. Baza zatem ma głównie ładować i odsysać stałe cząstki zebrane z podłogi. Nie wyobrażam sobie odkurzacza w którym muszę sam oczyszczać zbiorniczek bo aktualnie 2x odkurzanie ręcznym akumulatorowym powoduje zapełnienie zbiornika ponad 500ml, więc te małe zbiorniczki w samojeżdżących musiałbym opróżniać kilka razy przy jednym przejeździe całego metrażu - wolałbym wymienić worek raz w tygodniu w bazie. Loco pisał wcześniej o ecovacs, pooglądałem w necie i podobie się ale to chyba nie jedyna istniejąca dobra marka na rynku.
-
Rozumiem, przed zmianą fona na nowszy też mi działało.. Muszę w takim razie "prześwietlić" swojego bo powinien też działać..
-
Na jakim telefonie (jaki android) działa Ci WAM ? Ja miałem apkę w starszym modelu, a jak musiałem zmienić telefon, to już aplikacji nie udało mi się uruchomić a fajna była ..
