Musiałeś w takim razie dopytywać o takie przybytki w obecności telefonu.
Ja nie mam z tym problemu, bo nie mam konta na "f" ale moja partnerka posiada takoweż i w sytuacjach, gdy rozmawiamy (bezposrednio twarzą w twarz a nie przez telefon albo jakieś aplikacje) o czymkolwiek: zakup auta, jakaś wycieczka wakacyjna czy choćby potrzeba wymiany szczoteczek do zębów, to później u niej na fejsie są odpowiednie reklamy tematycznie związane z naszymi rozmowami.
Bywały również telefony z nieznanych wcześniej nr-ów z jakimiś "promocjami" również tematycznie związane ..
Podsłuchują, wyciągają wnioski i robią nam kisiel z mózgu..