Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Ja go traktuję "ogólnie " - jak widzisz, wstawiłem to co było u mnie na tapecie, ale przykro tak pisać sam dla siebie.. myślę, że można taki wątek ożywić ale widzę też, że brak chętnych 😔
  2. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    poczytaj: może coś dodasz od siebie.. Lubię uporządkowane życie.. Temat utworzony w 2009r.. Może dodasz coś od siebie - bardzo dużo przy tarczach robisz - zawsze można "tam" coś pokazać a "Tu" dać linka gdyby problem wystąpił, albo chciałabyś się pochwalić efektami... Mógłby ten temat (o tarczach) trochę ruszyć z miejsca, bo od 2 lat w zasadzie to tylko moje upadki tam upamiętnione.. Weź ta się "społeczeństwo" ruszta; byłby większy porządek i łatwiej informacje innym odszukać bo w jednym, skondensowanym temacie..
  3. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Ale żeś wymyśliła wymówkię. A wystarczyło prawdę napisać, że opływasz w bogactwa, że latając kilkukrotnie w tygodnih własnym odrzutowcem między Warszawą, Dubajem, Nev-Yorkiem i Bombajem masz naprawdę mało czasu na zabawy z drewienkiem. W końcu kasę trzeba robić a nie w drwala czy hutnika - metalurga się bawić. 😊 Cóż, lepiej być zapatrzoną w słupki giełdowe... . . . . . Zdrowiej, Widzę, że przejęłaś się forumem i prośbami o pomoc, której nie możesz udzielić. Daj se luuuuuz.. upiększaj co możesz i gdy możesz dla własnej satysfakcji a resztą się nie przejmuj... Gdybyś miał jakąś tarczę zrobić, to opisz to w temacie o tarczach - piszę i proszę o to w każdym napotkanym (nietarczowym) temacie, gdzie czytam o poprawkach i odnawianiu tarcz ale bezskutecznie .. Mało chyba kogo obchodzi, że taki temat istnieje. 🙄 a można byłoby go rozwinąć gdyby była wola ludu..
  4. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    robota sama pcha się w ręce... bierz robotę, dobrze płacą.. Co zarobisz, daj mężowi - niech ma poczucie, że dobrze zainwestował kasę w Twoje hobby. Wierz mi - oddźwięczy się po wielokroć...
  5. zadra

    Identyfikacja zegara FMS

    dam 30... dobra- 50 z przesyłką, bo skrzynka mi się przyda..
  6. zadra

    Nóż

    Mimo iż tego nie zwykłem robić, to pochwalę się jednak moim ostatnim zakupem. Najprawdopodobniej zostanie on uznany za kontrowersyjny bo mało kto poważa wyroby tej firmy i uważane są nawet (wydaje mi się ) za lekko "passe". Moje pierwsze spotkanie z Mikovem nastąpiło już w latach 90"tych ubiegłego wieku i być może sentyment sprawił, że pomimo posiadania wiekowego już Mikova Auto, postanowiłem dokupić mu młodszego brata. Trafił do mnie "Predator" z ostrzem z N690. Lekko opiszę drobne róznice które świadczą, że firma z Mikulasovic cały czas się rozwija i stara się ulepszać wyroby . Najważniejsza ze zmian, to inna stal ostrza. Napisanie, że stal 420 zastosowana w podstawowych wyrobach jest "miałka" i trąci zwykłą blachą to tak, jakby nic się nie napisało; to bardzo podstawowa i słabych osiągów stal z tym, że zastosowana 420 jest naprawdę nierdzewna. Nie jest natomiast nierdzewna sprężyna która po latach pokryła się powierzchownym nalotem(dostała od razu serwis i smarowanie). Od kilku lat pojedynczą sprężynę zastąpiono zestawem 2 cienszych wchodzących w skład "zespołu" sprężyn. Najprawdopodobniej ta zmiana miała zwiększyć niezawodność mechanizmu. Jeśli jedna z nich pęknie, to druga w jakimś stopniu będzie jeszcze wypychała ostrze. W starych modelach pęknięcie pojedynczej sprężyny oznaczało katastrofę, jeśli nie miało się sprężyny zastępczej. W latach 90' tych zakupienie dodatkowej sprężyny graniczylo z cudem, bo należy wziąść pod uwagę iż sam model noża nie był szeroko dostępny. Mam jeszcze "skitrane" sprężyny które sobie osobiście wypiłowałem z hf-50 i hartowalem na początku millenium aby uniezależnić się od braków sklepowych.. Z 10 wykonanych testy prawidłowo przeszła może połowa z wykonanych wówczas sprężynek.. W moim "starym" po wyjęciu sprężyny okazało się, że chwycila ją powierzchowna korozja którą od razu wyczyściłem. Powierzchnię powlekłem ocynkiem i nasmarowałem jakimś tłuszczem co by przetrwała kolejną dekadę bez rudej.. Kolejną zmianą jest zastosowanie sprężyny leverloc'ka z innego materiału. Domyślam się(raczej mam nadzieję), że również jest to jakaś nierdzewna sprężynowa.. W starym wypuście była to raczej węglowa powlekana powierzchniowo stal. Kolejnym krokiem w przód było zastosowanie nowych rodzajów stali na ostrze. Nadal w sprzedaży są ostrza ze stali 420, ale również można kupić nóż wyposażony w bohlera n690, albo ostrze ozdobne z damascenu skuwanego. Zmienił się również kształt ostrza. Dodatkowy szlif fałszywki dodaje sznytu całości a szkielkowane ostrze pozwoli na ukrycie drobnych rysek w przeciwieństwie do poprzednika którego ostrze było "miałko-lustrzane".. Zdziwiło mnie tylko dlaczego producent skrócił krawędź tnącą. Podstawa ostrza - element ważny dla współpracy ostrza ze sprężyną jest wyraźnie dłuższa. Również wybór materiałów rękojeści jest dużo szerszy niż kiedyś - prócz standardowego materiału (roboczo nazwę go ABS) do wyboru mamy kości, rogi, poroże, drewno egzotyczne.. Jeśli chcesz za nóż zapłacić 9tys zł, to nie ma przeszkód.. Mój egzemplaż jest jednym z podstawowych ABS + n690, dlatego jego cena nie była wygórowana i niejedna Vostok-amfibia zegarkowa jest droższa od nowego noża o dumnie brzmiące nazwie Mikov Predator.. Różnicą widoczną jest też sposób opisu na ostrzu - jest nowocześnie - laserowo.. Logo producenta natomiast zniknęło z okładziny rękojeści.. Ostateczną różnicą w moich dwu Mikovach jest też cena. Za aktualny(nowy najtańszy w n690) mógłbym kupić 6,5 poprzedników w dniu zakupu dwie dekady temu... Występy w kinach, afisze i reklama na tle agenta 007 musiały zrobić swoje więc i rozpoznawalność jest inna i ceny bardziej holywoodzkie. Praktyczność.. Ja wielokrotnie posiłkowałem się swoim sprężynowcem. Pierwszego "zajechalem" aż się rozleciał w drzazgi a kolejny służył jako edeciak przez kilka lat, po czym wylądował na półce dla odpoczynku zastąpiony w pracy przez inne noże codziennego użytku. Konstrukcja noża ma swoje pozytywne strony, ma również minusy. Oczywistym plusem jest możliwość łatwej wymiany sprężyny bez użycia żadnych skomplikowanych narzędzi, czy rozkręcania noża. Aktualnie dostępność zestawu sprężyn jest duża a ich koszt (24zł) niewielki. Do minusów ja zaliczam nierozbieralną konstrukcję. Wiem, że są osoby lubiące np slipjointy- zwykłe scyzoryki których również nie można rozkręcić, bo zanitowane są "na amen". Tu jest podobnie. Oś główna, linersy oraz okładziny spięte są w sposób uniemożliwiający ich nieniszczące rozłożenie. Ostrze nie posiada też żadnego nawet najprostrzego łożyskowania. Aż prosi się w takiej konstrukcji o choćby podkładkę z brązu nie mówiąc już nawet o innych sposobach łożyskowania. Tu jest tradycyjnie- metal na metal.. Jeśli nóż jest intensywnie użytkowany, to muszą się kiedyś wyrobić okolice współpracujących ze sobą elementów. Biada, gdy dostanie się pod ostrze piasek ... Idealną byłaby konstrukcja rozbieralna, skręcana śrubami, którą mogłoby się rozłożyć wyczyścić, przesmarować i złożyć powrotnie. Tak czy owak konstrukcja jest solidna. Zastosowanie opatentowanej blokady sprawia, że operowanie nożem jest nadzwyczaj bezpieczne. W pozycji zamkniętej nie ma możliwości, aby ostrze samo się otwarło - identycznie jest w pozycji otwartego ostrza gdy blokada jest prawidłowo "zamknięta" a jej listek schowany w okładzinie rękojeści. Swoją drogą wiem, że mimo mikovskiego patentu Mikrotech podkradł w jednym ze swoich noży pomysł na blokadę Mikova, z czego wybuchła mała aferka, ale amerykański producent ani myślał wyjść z twarzą z tej sytuacji i nawet nie przeprosił.. Aktualnie identyczną blokadę można znaleźć w budżetowych kandarach, nie wiem, czy prawa patentowe wygasły, czy jest to komercyjna gra producenta.Może Mikov ma jakieś finansowe profity z faktu, że kandar stosuje ten pomysł.. Może nawet kolejna kradzież pomysłu przez chiński podmiot.. Z nożem wiąże się wiele moich wspomnień, mam do niego sentyment ale też pewność, że będzie wiernie służył do swojego lub mojego końca.. Na początku napisem, że to zakup kontrowersyjny.. Cóż.. Po pierwsze.. Automat.. Po drugie.. Nierozbieralny.. Po trzecie.. Czeskiej, mało uznanej na rynku firmy (choć z bardzo długimi tradycjami). Po czwarte.. Jest tysiąc innych lepszych noży, jest tysiąc innych dobrych konstrukcji, jest tysiąc innych lepszych stali na ostrze.. Mikov jest jednak lepszy.. Po prostu w swojej prostocie jest WYJĄTKOWY . Dotrwaliscie do końca? W nagrodę kilka słabych zdjęć .. 27.10.2022r Muszę przyznać, że ta N690 z mikova robi świetną robotę. Drzwi tym jeszcze nie podważałem, ale z ciekawości (po wstępnym podostrzeniu na szybko) zrobiłem test ostrości na krojonym na kanapkę pomidorze. Tnie wręcz świetnie mimo iż ostrzu daleko do typowo kuchennego przekroju - byłem naprawdę mile zaskoczony. Jak na razie wypiera z kieszeni inne moje codzienne nożyki. Biorąc pod uwagę cenę i walory wg mnie na pewno może konkurować z innymi dużo droższymi nożami.
  7. zadra

    Nóż

    bardzo ładny. Również go rozważałem, ale wybrałem ostatecznie z przyczyn praktycznych jego mniejszego brata. Terzuola ma klips który nie do konca mi pasuje.. Gratulowac zakupu tylko i mam nadzieję, że się pochwalisz również wrażeniami z użytkowania 😁
  8. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    spotkanie szkolne po 30latach.. nic mnie te lata nie nauczyły..
  9. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    ja w sobotę zmarłem a w niedzielę wracałem do żywych.. dziś zjadłem pierwszy od soboty pełnoprawny posiłek.. Alkoholom przez najbliższe 2 kwartały mówimy stanowcze "NIE" ...
  10. kominkowy ma wskazówki Metronowe, wygląda podobnie również cyferblat - ring z cyframi ale kto wie, może wtórne. Mechanizmu po tylnej płycie nie rozpoznaję. Stojący prawdopodobnie GB, a o Junghansie, to już koledzy napisali. Wskazówki oraz mechanizm z Junghansa zostały usunięte i zastąpione chińskim elektronicznym napędem - wskazówki typowe dla mechanizmów z bateryjką. Pierwotnie miał mechanizm spręzynowy, nawet pozostał otwór na kluczyk do nakręcania powyżej cyfry "6" który ktoś podstępnie zaślepił..
  11. zadra

    Motocykle

    przejrzałem forum gutkowe i nie widzę przewagi 750'tki. Wygląda to po prostu jak zwykłe forum włoskiej motoryzacji, też i zawsze coś potrafi zaskoczyć. Spodziewasz się ataku z prawej strony a dostajesz cios w podbrzusze... Rozpinające się biegi, pękające linki sprzęgła, problemy z czujnikami temperatury przekladające się na działanie wtrysków, rozpadające się elementy kardana.. Czego ja się tam nie naczytałem.. Nie da się ukryć, że Moto Guzzi coś w sobie ma.. ma swój charakter..
  12. podobieństwo tylko z nazwy..
  13. W takim razie złoty nadal waży tyle co stalowy ?
  14. złoty poliot 55g przepraszam, ze dopiero dziś, ale czasu nie miałem. Z wyglądu faktycznie raczej nie 55g..
  15. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    szkoda... W takim razie ja kupił bym uzywaną tarczę w dobrym stanie, bo jeśli będzie super piękna tarcza (odnowiona) to nie będzie grało ze skrzynką. Chyba, ze skrzynkę też odnowisz do fabrycznego wyglądu..
  16. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    zapraszam do tematu związanego z odnawianiem tarcz. Z chęcią zobaczę o i jak będziesz robił . 😊
  17. zadra

    Motocykle

    mógłbyś bardziej się rozpisać? To 750'ka była? Wpadła mi w oko właśnie brevka750 i z chęcią poczytałbym opis problemów związanych z takim motociągiem, ale źródeł "autentycznych" jeszcze nie znalazłem. Co się u Ciebie psuło i z jaką częstotliwością? Czy wg Ciebie to problemy całej linii, czy z jakichś względów tylko Twojego egzemplaża? Jak znajdziesz czas, to coś skrybnij to może uratujesz niedoszłego właściciela przed słabym zakupem..
  18. Temat o oszustach, ale również o złotych zegarkach, to ja mam pytanie.. ile waży złoty poliot 55g ? Ostatnio widziałem takie ogłoszenie i zacząłem się zastanawiać, jak bardzo objętość złota w zegarku musi być mniejsza od objętości stali, żeby utrzymać tę samą wagę ogólną.. No chyba, że złoty 55g waży np 80g, to już inna rozmowa..
  19. zadra

    Pogadajmy o samochodach :-)

    ja również nie z tych super dbających. Dbam jednak aby przed zimą lakier zabezpieczyć- syf tak nie przywiera jak do niewoskowanego, oczywiście koła zmieniam i o techniczny stan przede wsszystkim bardziej niż o wygląd. Tym bardziej, że auto ma skazę "parkingową" zaleczoną ale nie polakierowaną na błysk, -wyglądu nówencji nigdy już mieć nie będzie..
  20. zadra

    Nóż

    W zasadzie.. to właśnie ten był pod ręką gdy był potrzebny.. raczej "wspomaga się".. zbieraj, zbieraj. ja czekam na kolejne relacje-opisy od Loco50.. chyba zasłabował, chory, czy coś, bo dziś nic nie opisał..
  21. zadra

    Nóż

    dawno nie widziałem typowo użytkowej broni białej. W mojej okolicy nie korzystamy już na codzień z pałasza ani batorówki a glewie już dawno rdza zeżarła.. Jeśli chodzi o kolekcjonowanie broni historycznej, to jak najbardziej, w tym nie widzę nic zdrożnego podobnie w zbieraniu starych monet. Nie musisz zgadzać się z moim punktem widzenia, zbieraj swoje noże - ja po prostu tego nie rozumiem. To tak jakbym zaczął kolekcjonować klucze oczkowo płaskie "17'ki" - oczywiście można, są różne, każdy producent ma swoje "myki" które wyróżniają jego wyrób, są i chromowane, są i czernione, są również beziskrowe, są też "do zadań specjalnych" są z materiałów nieżelaznych itd, itp.. Są różnej jakości, wyglądają podobnie i spełniają tę samą funkcję, jednak znacznie się mogą od siebie różnić.. Można zatem zbierać też klucze oczkowo płaskie i trzymać je w gablotach, tylko po co?
  22. zadra

    Motocykle

    mnie natomiast znowu wzięło na ewentualne zmiany.. Już przemyśliwalem nc700 a teraz doszło do Motto Guzzi Breva 750.. Chciałoby się kupić, żeby mieć.. bo ja to nawet zbiornika chyba w tym sezonie nie przepaliłem.. Tylko, że u nas w ogłoszeniach to 3szt wiszą.. nie ma żadnego wyboru.. Czas wybrać się do Italii na zakupy.. Chciałby ktoś cb500 2002r przygarnąć?
  23. zadra

    Pogadajmy o samochodach :-)

    W ubiegłą sobotę rozpocząłem przygotowanie lakieru do zimy. Przed obiadem auto umyte, po obiedzie wysuszone i wstępnie przepolerowane, dalej położony wosk. ...Kawa.. kurna, po kawie prawie ciemno, przepolerowane po wosku "tyle o ile".. Niedziela 6:40 wyjazd na grzyby (auto ma pozaciągany lakier, nie wypolerowany wosk). Po powrocie : o kur.... ła .. !! Syf, kurz, plamki po wilgoci... A -tam , olać to.. Poniedziałek przymrozek, wilgoć na całym aucie; szmata w rękę i jechane.. 2h i po robocie.. Piękne, błyszczące, lśniące, odpicowane... Wieczorem nie było miejsca po pracy, więc jedyne miejsce- pod krzaczkiem postawione do rana. Poranek : o kurła....te wróble trzeba powystrzelać... 😬😡
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.