Tutaj jest pies pogrzebany, jest realny popyt i ludzie co płacą premium. Jak zawsze w życiu ktoś zostaje na lodzie, a inni zarabiają. Także starsze kolekcje Roleksów są znacznie więcej warte niż parę lat temu.
No chyba dyskusja odkleja się od rzeczywistości. Jest okazja, ludzie zarabiają. Nie ma w tym nic nowego w historii świata. Ci straszni handlarze to ludzie prowadzący normalny biznes.
@nixon111 Na tym zdjęciu jest właśnie 39mm. Tak czy inaczej miło zobaczyć, że sporo ludzi się przekonało do tego modelu, od jakiegoś czasu na forach ma duża popularność wśród miłośników. Może po części, że popularniejsze modele niedostępne ale ciagle. Jak swojego kupowałem to Sub kosztował prawie tyle samo i czekalo na niego do pół roku, a Exy były od ręki. Nikt ich nie chciał.
Ja nie kwestionuje, ze stali klienci kupowali po kilka zegarków na przestrzeni lat. Moja uwaga była taka, że Rolex to tylko jedna z marek w kruku oprócz biżuterii. Wiec ci stali to była pewnie kropla w morzu przychodów. Firma rozwija się pozyskując nowych, podstawowa zasada. Nawet jak moda na Rolexa minie to ta lojalna grupka nie ma znaczenia , sytuacja w firmie będzie zależała od wielu czynników , głównie od koniunktury.
Kruk to duża firma raczej, ileż ci stali klienci mogli wygenerować obrotów procentowo, może kilka. Oczywiście nie wiem na pewno, ale przecież to nie lokalny AD gdzieś w interiorze USA. No i nie słyszałem, żeby stałych wywalali z kolejek, może nie na wszystkie modele ich zapisują, ale bez przesady.
Salony otwarte to chyba tylko osobiście. Fajny ten zielony, ale to trochę jak Hulk, któryś w kolekcji.
Ten się nigdy nie nudzi i zawsze pasuje do sytuacji.
Oszukali cię, bo chcieli żeby więcej Roleksow dla nich było. A na poważnie, to bardzo fajny. Nie mam nadgarstka pod te piloty, ale mały książę za mną już chodzi jakiś czas.
Sam fakt posiadania stylu raczej świadczy o tym, że ktoś ubiera się pod ocenę społeczną. Pamiętam jednego profesora na uczelni, który naprawdę miał w d*pie. Kupował hurtem takie same koszule i marynarki, bo było najszybciej.
Z tym, że nie wszystkie stereotypy trzeba przełamywać. To, ze kobiety lubią wszelka biżuterię to tez stereotyp. Moja żona preferuje stalową konstelację czy klasycznego Tanka, a nawet twierdzi, że mogłaby nosić mojego Exa.
No to nie forum jubilerskie tylko zegarkowe, dziwne jakby użytkownicy mieli rozmawiać o modelach, które ich nie interesują. Na szczęście w Polsce ludziom bliżej do estetyki zachodnioeuropejskiej, niż Indii czy Juesej gdzie bling bling jest na porządku dziennym. Złoty zegarek wysadzany diamentami czy innymi kamieniami będzie odpustowy niezależnie czy to Rolex czy AP, czy nosi go kobieta czy mężczyzna.
Klasyczny/pierwszy Moon czyli 105.012 to wyglądał akurat jak te nowe czy 1861 i miał 42mm, a nie jak Ed White. Ed to świetny zegarek, ale w dzisiejszej wersji z ceramika i szafirem to przede wszystkim ładna biżuteria. To trochę jak z Subem, dzisiejszy ceramiczny zegarek jest bez wątpienia świetny , ale niewiele ma wspólnego z tym czym były czterocyfrowe referencje.
Poprzednia bransoleta zwężała się do 18mm i można było założyć mikroregulację klamrą od PO. Mam to w swoim akurat. Przy całej sympatii do Ed White, Moon to dla mnie prosty toolwatch i 1861 w cenie starej z metki był w punkt. Teraz to jakaś bizuteryja panie, mechanizmy wyszukane. Ja po chwilowym zachwycie nowym stwierdziłem, że wole stary.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.